Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Catfishing - jedno z najbardziej niepokojących zagrożeń internetu

74 592  
426   83  
Dziś poznacie trzy historie, które nie były tym, czym wydawały się być. Sprawa jest mętna i może powodować wystąpienie zimnego potu na plecach, kiedy uświadomimy sobie, w jakiej sytuacji znaleźli się bohaterowie.


Ania

Krzysiek zaczepił Anię na Facebooku. Zwrócił uwagę na jej zdjęcia z wakacji i zaczął rozmowę na temat podróży. Ania była pozytywnie zaskoczona tym, jak miło im się rozmawiało, wszystko wyglądało tak, jakby znali się od lat. Pisali ze sobą codziennie, a Ania każdy dzień kończyła patrząc na wyświetlone w okienku komunikatora "dobranoc, cudowna", a każdy kolejny dzień zaczynała ze słowami "Hej piękna, miłego dnia!". Myśl o Krzyśku towarzyszyła jej bez przerwy i skutecznie wypełniała pustkę w życiu.

Wojtek

Wojtek dostał przypadkowego esemesa. Odpisał "to pomyłka numeru", a w wiadomości zwrotnej otrzymał zabawne przeprosiny i pytanie o imię. Rozmowa rozwijała się i Wojtek nie zwrócił nawet uwagi na moment, w którym wymiana esemesów z Ewą weszła w jego codzienną rutynę. Zaczęli do siebie dzwonić. Długimi godzinami opowiadali o sobie nawzajem, zadawali sobie pytania, snuli wizje idealnego świata. Doskonale się rozumieli i byli do siebie bardzo podobni. Polubili się. Nawet bardzo.

Iza

Iza była użytkowniczką forum dla samotnych rodziców. Pewnego dnia napisał do niej Michał, który pochwalił ją za jej wpisy i powiedział, że doskonale ją rozumie, bo myśli dokładnie tak samo i jest oczarowany jej podejściem do życia. Historia jak dwie poprzednie. Coraz więcej kontaktu, coraz bardziej prywatne rozmowy. Otwierali się przed sobą, opowiadali o swoich lękach, o demonach przeszłości. Rozprawiali się z cieniami wydarzeń, które spotkały ich w życiu. To ich związało. Nigdy nie słyszeli nawet swojego głosu, ale Iza czuła, że Michał jest dla niej kimś naprawdę wyjątkowym. Przez kolejne tygodnie i miesiące rozmawiali ze sobą codziennie, ale w końcu stało się coś złego...

Zjawisko

Powyższe historie wydają się być zupełnie normalne i pewnie wiele z nas doświadczyło czegoś podobnego w życiu. 20 lat temu prowadziliśmy takie rozmowy na IRC-u, ICQ, 15 lat temu co jakiś czas ktoś zaczepiał nas na Gadu-Gadu, pytając "skąd klikasz?", w tym czasie powstało Grono.net, później Nasza Klasa, aż w końcu przerzuciliśmy się na Facebooka. W każdym z tych miejsc zdarzały się tysiące podobnych internetowych "spotkań" nieznających się osób z internetu.

Ania

Ania była umówiona z Krzyśkiem na spotkanie. Odwiedzał jej miasto, więc nie mogli odmówić sobie tego, by wreszcie poznać się na żywo. Coś poszło jednak nie tak. Ania czekała w umówionym miejscu, by po godzinie dostać jedną z najgorszych wiadomości... mama Krzyśka miała wypadek, została ciężko ranna i leży w szpitalu. Krzysiek nie mógł przyjechać, musiał być przy matce. Ania przejęła na siebie jego cierpienia i wychodziła z siebie. Chciała mu jakoś pomóc, ale nie wiedziała jak, nie mogła. Sytuacja w jakiej znalazł się Krzysiek była naprawdę beznadziejna, jego mama wymagała ciągłej opieki, więc trwał przy niej bez przerwy. Prawdziwy i troskliwy mężczyzna... Ania nie mogła spać, martwiła się jego nieszczęściem i podziwiała jego postawę. W tej sytuacji nie mogła się na niego gniewać za kolejne odwołane spotkania.

Eksperymentalne pokolenie

Większość z nas to osoby, które urodziły się razem z powszechnym dostępem do komputerów i później internetu, lub które naocznie obserwowały rozwój tych technologii i sposobów komunikacji. Jesteśmy więc pokoleniami eksperymentalnymi, które tworzyły ten świat i pierwsze uczyły się tego świata. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożeń, bo tak naprawdę początkowo niewiele ich było.

Wojtek

Doskonały i ciągły kontakt Wojtka i Ewy doprowadził do silnego emocjonalnego związku, a Ewa stała się wielką częścią jego świata. Pewnego dnia Ewa zniknęła na całą dobę, a Wojtek zaczął się o nią martwić. Nie odbierała telefonów. W końcu napisała, że nie jest w stanie rozmawiać, jest psychicznie zniszczona i roztrzęsiona. Ktoś ją zgwałcił...

Edukacja

Czasy się jednak zmieniają, a nasze dzieci powoli wchodzą w świat, który sami tworzyliśmy i którego cieni i blasków sami się uczyliśmy. Cała ich wiedza na temat tego, co dzieje się w sieci, musi pochodzić od nas, bo żadna szkoła nie da dzieciakom odpowiedniej dawki informacji. Oświata zawsze jest co najmniej o jedno pokolenie do tyłu, więc to na naszych barkach leży obowiązek edukowania młodszych w temacie zagrożeń internetu, a okazuje się, że można się tu spotkać z naprawdę ciężkimi przypadkami.

Iza

W trakcie bardzo szczerej rozmowy Michał wyznał Izie, że jest śmiertelnie chory. Wyżalił się z całego swojego lęku, ze strachu, że osieroci dzieci, zanim zdążą być samodzielne. To był dla niej cios. Cierpiała jego nieszczęściem...

Co najbardziej boli w życiu

Możemy się śmiać, że najbardziej w życiu boli kop w pachwinę czy męski katar. Niektórzy powiedzą, że nieodwzajemniona miłość, ale jednym z najboleśniejszych uczuć jest to, w którym komuś bliskiemu dzieje się krzywda. Właśnie dlatego przestępcy nie porywają milionerów, tylko ich dzieci, partnerów, członków rodziny. Sami jesteśmy w stanie znieść wiele i wziąć na siebie wiele cierpienia, ale nie zniesiemy sytuacji, w której to ktoś inny cierpi. Właśnie dlatego w znanych nam z filmów scenach tortur grozi się, że skrzywdzi się tę drugą osobę, a nie samego torturowanego. Te sytuacje są jasne i celowe, ale jeszcze gorzej jest w momencie, w którym nic nie jesteśmy w stanie zrobić, by krzywdzie zapobiec. Tutaj pojawia się dodatkowe poczucie beznadziei i bezsilności, które niszczy naszą psychikę. W takich przypadkach jesteśmy w stanie zapłacić każdą cenę, by tylko pomóc tej drugiej osobie. Są ludzie, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego mechanizmu i potrafią z niego korzystać.

Jak kończą się historie naszych bohaterów

Ania pomogła Krzyśkowi finansowo. Ze względu na ciągłą opiekę nad matką stracił pracę. Nie miał też pieniędzy na leczenie, a Ania sama zaproponowała pomoc. Przekazała w sumie około 20 000 zł, choć nigdy się z nim nie spotkała.
Wojtek załamał się nerwowo. Ewa zaszła w ciążę, a on załatwił jej podziemną aborcję. Po tym wydarzeniu jego psychika zupełnie się odmieniła. Zaczął być agresywny, walczący, w każdej sytuacji damsko-męskiej w swoim otoczeniu widział zagrożenia. Pewnego wieczoru, widząc sprzeczkę przypadkowej pary przed barem, podszedł do chłopaka i dotkliwie go pobił. Dostał wyrok.
Iza kompletnie zawaliła wszystkie swoje obowiązki i czekała na wiadomość od Michała o każdej porze, by tylko wspomóc go dobrym słowem i dodać otuchy. Jej życie legło w gruzach, zaniedbała własną rodzinę, straciła pracę.

Takie rzeczy się zdarzają, tylko...

Krzysiek, Ewa i Michał nigdy nie istnieli.

Krzysiek i jego obłożnie chora matka to postaci wymyślone przez 35-letnią kobietę, która w ten sposób wyłudziła pieniądze od Ani. Nieistniejący Krzysiek podał dane do przelewu swojej rzekomej matki, więc Ania nie wiedziała, że tak naprawdę przelewa pieniądze oszustce. Nie wiadomo, czy była jedyną ofiarą.

Zgwałcona Ewa tak naprawdę nie była Ewą i nie została zgwałcona. Przespała się z przypadkowym facetem w barze i zaszła w ciążę, dlatego mogła wysyłać mu zdjęcia badań, ale to był tylko wypadek przy pracy. Tak naprawdę postać Ewy wykreowała dziewczyna, której zaloty Wojtek kiedyś odrzucił. Była chora z zazdrości i chciała zrobić wszystko, by mieć z nim kontakt i jednocześnie go niszczyć.

Michał, samotny i śmiertelnie chory ojciec, to tak naprawdę dziewczyna, która pracowała z Izą w jednej firmie, w tym samy biurze. Nienawidziła jej i chciała po prostu zniszczyć jej życie, dlatego wymyśliła Michała, by ściągać ją w dół. Dopięła swego.

Catfishing

Taki proceder nazywamy catfishingiem. Schemat działania jest ogólnie bardzo prosty.

1) Wykreować postać i obrać cel.
2) Utrzymywać jak najczęstszy kontakt.
3) Stworzyć emocjonalną więź.
4) Wytwarzać ciągłe bodźce pozytywne i negatywne, które będą oddziaływały na emocje ofiary.

Cele tych działań nie są jednak już takie oczywiste.

W wielu przypadkach chodzi o jakąś wymierną korzyść, jak w przypadku Ani, która oddała prawie całe swoje oszczędności oszustce podszywającej się pod Krzyśka. Oszustów na świecie nie brakuje, jednak istnieje też cała grupa osób, które "bawią" się w catfishing ze względu na własne problemy psychiczne. Czasem chodzi o samą chęć niszczenia psychiki innych ludzi, czasem o poczucie władzy, a czasem nie ma w tym absolutnie żadnego celu. Kolejnym z przypadków, który tym razem nie zawsze kończy się tragicznie, jest chęć poszukiwania własnej tożsamości płciowej i orientacji seksualnej. Dlatego właśnie często kobiety podszywają się pod mężczyzn i flirtują, a następnie wiążą się emocjonalnie z innymi kobietami, a mężczyźni podszywają się pod kobiety i robią to z innymi mężczyznami.

W naszych społeczeństwach znajdziemy każdy rodzaj zaburzonego czy chorego psychicznie wariata, a dzisiejsze metody komunikacji ułatwiają im dostęp do niczego niespodziewających się ludzi, którzy za swoje dobre serce płacą naprawdę wysoką cenę. Czasem mierzoną w walucie, jednak najczęściej w zdrowiu psychicznym.

Wydawać by się mogło, że te przypadki są wyjątkami zdarzającymi się raz na milion, jednak wcale tak nie jest. Ofiary catfishingu nie zawsze wiedzą, że padły ofiarą oszustwa, a nawet jeśli dowiedziały się o tym, to z wielkiego wstydu nie chcą się do tego przyznać, chcą po prostu o tym zapomnieć, nie chcą zawiadamiać policji, nie szukają pomocy, rozmowy, bo jak wytłumaczyć komuś, że zmarnowało się swoje życie czy pieniądze dla osoby, której się w życiu na oczy nie widziało. W ofiarach narasta niepotrzebne poczucie wstydu.

Dzieje się tak, ponieważ wielu osobom łatwo oceniać, łatwo powiedzieć "ja bym nigdy się nie dał nabrać na coś takiego", jednak tak naprawdę sposób działania, powolne budowanie relacji, wielotygodniowe budowanie więzi, mogłyby uśpić czujność niemal każdego. Najbardziej narażone są osoby, które przeżywają życiowe problemy i psychiczne dołki. Osoby samotne, po rozstaniach oraz osoby młode, które są bardzo ciekawe życia i świata. Najczęściej do niebezpiecznych kontaktów dochodzi na portalach randkowych, jednak każda inna forma komunikacji daje takie same możliwości.

Pamiętajmy, że tacy i inni oszuści często posługują się skradzioną tożsamością, dlatego warto pilnować swoich haseł i zdjęć w internecie.

Dlaczego "Catfish" - wytłumaczenie mityczne

Podczas transportu dorszy z Alaski do Chin ryby trzymano w wielkich zbiornikach statków, jednak nieruchome dorsze traciły smak, a ich mięso robiło się wiotkie, więc transport na handel się w ogóle nie opłacał. Ktoś wpadł jednak na pomysł, żeby do tych samych zbiorników wpuścić też sumy, które pobudzałyby dorsze do ruchu i aktywności. Catfish to z angielskiego właśnie sum. Ryba, której zadaniem w tym przypadku jest podtrzymywanie aktywności. Właśnie tak zachowują się osoby łapiące swoje ofiary na metodę catfishingu - bez przerwy je stymulują, pobudzają, nie pozwalają im się sobą znudzić i wywołują coraz to nowe reakcje emocjonalne. Bo dorsz jest potrzebny i pożyteczny tak długo, jak długo pozostaje pobudzony. Tak samo jest z ofiarami catfishingu.

Ciągłe pobudzanie emocji

Najokrutniejszą w tym wszystkim rzeczą jest to, że osoby, które łyknęły haczyk, reagują prawdziwymi i często bardzo silnymi emocjami na coś, co nigdy nie istniało. Osoba po drugiej stronie chłodno kalkuluje, planuje, rzuca kolejne haczyki i udając prawdziwe emocje napawa się tym, jak bardzo jej ofiara przeżywa wyimaginowaną sytuację.

Wystarczy sobie wyobrazić sytuację, w której martwimy się bardzo o kogoś i wychodzimy z siebie, słysząc o krzywdzie tej osoby, a tak naprawdę okazuje się, że to nasz znajomy z pracy, który zaśmiewa się właśnie do monitora. Żeby było jeszcze gorzej, ten kumpel ma o nas wiedzę, jakiej pewnie byśmy mu w życiu nie zdradzili i nie wiemy, jak on ją wykorzysta.

Przestroga

Ta informacja powinna trafić do każdej osoby, a w szczególności do tych, które są najbardziej narażone na takie konfrontacje - młodych, osamotnionych, szukających związków. Przypadki catfishingu należy zgłaszać na policję - to bardzo ważne, bo jeśli sprawcy pozostają bezkarni, to mogą niszczyć kolejne osoby.

Internetowy związek z "sumem" w niektórych przypadkach ciągnie się latami, a trwająca w nim osoba nie jest w stanie w tym czasie skupić swoich emocji na nikim innym, jest więc wyłączona z części swojego życia i nie ma dla niej miejsca na nowe głębokie znajomości i związki. Traci czas, często pieniądze, a za każdym razem szansę na zwyczajne, dobre życie.

---

Jeśli chcesz przeczytać bardzo dokładną historię tego, w jaki sposób wygląda taka "znajomość", to możesz przeczytać ją w tekście: "Horror, który przeżyłam" . Doskonale obrazuje w jaki sposób czuje się osoba, która "łyknęła haczyk".

---

Jeśli chcesz anonimowo podzielić się z internautami swoją historią, to możesz przesłać maila na anonimowe.opowiesci@gmail.com lub wysłać ją na portal anonimowe.pl



Oglądany: 74592x | Komentarzy: 83 | Okejek: 426 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało