Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dlaczego tak ciężko odmówić narkotyków i słodyczy? Czy cukierki pogarszają pamięć?

40 303  
111   28  
Narkotyki to już indywidualna sprawa, niektórzy lubią kolor, smak albo ładny zapach, więc ładują w nos ścieżki długości równej trzem boiskom piłkarskim. Rozwijając temat słodyczy: wyobraźcie sobie sytuację, że na dworcu, w podłym zaciemnionym miejscu, dwóch typów wymienia szybko zdania między sobą.



Podanie rąk i następuje ukradkiem wymiana fantów. Trzy cukierki za 25 zł.

Scena niczym z filmu, tudzież piątkowego wieczoru co lepszych imprezowiczów. A być może tak wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdyby zabronić słodyczy, a ich wytworzenie nastręczałoby dużo trudności bez odpowiedniego zaplecza. Dlaczego? Dlatego, że jedzenie cukierków uruchamia ośrodek nagrody, co jest jednym z elementów mechanizmu uzależnień, więc zawód diler słodyczami znalazłby swoje miejsce.

Na początku kilka podstawowych informacji. Węglowodany (cukry) najłatwiej podzielić na proste i złożone. Złożone składają się z prostych, są wchłaniane wolniej z przewodu pokarmowego i nie powodują dużego peaku poziomu glukozy we krwi. Natomiast proste cukry odwrotnie - w krótkim czasie wchłaniane są z jelit, czego skutkiem jest szybki wzrost glukozy. Przedstawicielem węglowodanów prostych jest wspomniana glukoza.

Słodycze, batony, czekolady - wszystko co słodkie, dobre i tuczące, stara się zawierać jak najwięcej właśnie węgli prostych, czyli tego, co nasz mózg wręcz uwielbia. Za każda porcję bomby zawierającej cukry proste dostajemy solidną działkę dopaminy. W myśl zasady, im lepiej i szybciej kopniemy nasz poziom glukozy do góry, tym wyrzut dopaminy wyższy. A co z pożywnym obiadkiem? Za to nie dostajemy dopaminowego kopa?

Oczywiście pochłonięcie obiadu aktywuje w naszym mózgu „ośrodek nagrody”, przez co odczuwamy przyjemność i błogostan. Dobra, przesadziłem z tym błogostanem, chyba że na talerzu znalazło się jeszcze coś. Jednak ewidentnie, na poziomie biochemicznym, mózg nas nagradza dopaminą za to, że po prostu zjedliśmy. Nie jest to oczywiście ilość pozwalająca chodzić po chmurach niczym Jezus po wodzie. Analogiczna aktywacja wydzielania dopaminy zachodzi w czasie igraszek czy po spożyciu narkotyków. Istotna rzecz - o ile jedzenie cały czas tego samego obiadu dzień po dniu będzie powodowało coraz to mniejszy wyrzut dopaminy (jest to spowodowane tym, że natura dba o naszą urozmaicona dietę, więc mózg nas „karze” poprzez mniejszy wyrzut dopaminy, abyśmy poszukali czegoś innego), ale nie tak to działa w przypadku glukozy. Odpowiedź ośrodka nagrody na spałaszowanie batona trzydziestego dnia z rzędu będzie taka sama jak pierwszego. Naturo, ty suko... Czy tak bez powodu by się nad nami znęcała, utrudniając, momentami uniemożliwiając wręcz odmówienia deserku?

Cukier jest nam niezbędny do funkcjonowania. O ile nasze mięśnie i niektóre narządy poradzą sobie bez glukozy, tak układ nerwowy to miękka faja i neurony bez odpowiedniej ilości glukozy padają jak muchy. Miedzy innymi dlatego natura każe nam jeść łatwo wchłanialny cukier i nasz mózg nas za to nagradza. O ile ta strategia sprawdzała się w czasach, kiedy polowaliśmy na zwierza, tak jest inwalidą teraz, kiedy na każdym rogu możemy kupić batony, czekolady etc.

Łatwy dostęp do słodyczy i naturalne uwarunkowanie do wcinania cukrów prostych... Teraz to nasza słaba silna wolna odmawiania sobie batonika może zrobić to, co francuska armia. Kij, biała flaga i elo, poddajemy się. Wiadomo czym skutkuje nadmierna ilość słodyczy w naszej diecie, dlatego powinniśmy jednak walczyć. Nagle ubrania zaczynają się kurczyć, w lustrze pojawia się już mniej atrakcyjna osoba, ale nie tylko względy estetyczne grają tutaj rolę.

Jak się okazało po badaniach przeprowadzonych w University of South Carolina, zbyt duży poziom glukozy może wywołać problemy z pamięcią. Oczywiście badania przeprowadzono na szczurach. Warte odnotowania, że tylko dorastające szczury wykazywały uszkodzenia hipokampu, struktury odpowiedzialnej za uczenie się i pamięć. Dorosłe osobniki, po dniach uciechy ze „słodyczami” w roli głównej, nie miały spadków wyników w szczurzym teście sprawności intelektualnej, natomiast „młode” już tak. Wniosek: wysoki poziom glukozy we krwi przez dłuższy czas w okresie dojrzewania i dorastania powoduje mniejszą zręczność umysłową.

Czy te wyniki przekładają się na nas? Być może tak, być może nie, nikt nie przeprowadził takich badań na ludziach. Może kiedyś ktoś pokusi się o przeprowadzenie takiego eksperymentu i będzie to kolejny argument, obok rozwoju otyłości czy próchnicy, za ograniczeniem słodyczy w diecie dziecka.

Źródła: 1, 2

Oglądany: 40303x | Komentarzy: 28 | Okejek: 111 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.05

20.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało