Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Moje Życie Jest... Wspaniałe! Spełnione marzenia i odnalezione namiętności

58 376  
235   68  
Kolejna dawka szczęścia na poprawienie humoru!

#1. Dobra fortuna!

Znalazłam czterolistną koniczynę.

#2. Szansa na marzenia

Jeszcze w szkole nauczyciele mówili, że mam uzdolnienia artystyczne i że warto byłoby je rozwijać. Niestety, moi rodzice nie mieli pieniędzy, by posłać mnie na kursy plastyczne. W czasie studiów też nie miałem na to ani pieniędzy, ani czasu. A i myślałem, że w tym wieku jest już nieco za późno, by na takie kursy się zapisać. Niedawno zacząłem jednak oglądać filmy o malowaniu przygotowane przez znanego Boba Rossa. Tak się wciągnąłem, że moja żona pozwoliła mi kupić sobie zestaw pędzli i farb i niedługo zacznę spełniać swoje kolejne marzenie o malarstwie! Moje Życie Jest Naprawdę Wspaniałe!

#3. Ale jednak

- Miałem odwarstwienie siatkówek, ale widzę! - Szukałem miłości przez większość życia, ale w końcu znalazłem! - Jestem średnio inteligenty, ale skończyłem studia! - Nie jestem bogaty, ale mam co jeść i gdzie spać! - Jestem trzeźwy, ale w lodówce chłodzi się zimne piwko! - Do wylewnych nie należę, ale życzę wszystkim zdrowia, szczęścia, nadziei i miłości! MŻJW!

#4. Niespodziewanie spełnione marzenie

Odkąd pamiętam, lubiłem wymyślać różne historie, a potem spisywać je w zeszycie. Bardzo lubiłem pisać i moim marzeniem zawsze było wydanie swojej własnej książki. Mam kilka dzieł, z których jestem zadowolony, ale jakoś nigdy nie doprowadziłem ich do stanu, który pozwalałby na pokazanie ich wydawcom. Moja chęć do pisania przydała się jednak w pracy, kiedy przygotowałem i opublikowałem w internecie materiały szkoleniowe (tutoriale). Te zostały zauważone przez wydawcę, który zgłosił się do mnie i poprosił, bym napisał książkę! Niedawno została wydana. Jedno z moich największych marzeń zostało spełnione! Moje Życie Jest Wspaniałe!

#5. W marcu

Jednego roku, w marcu, znalazłem wspaniałą pracę, poznałem dziewczynę, z którą się będę żenić i wszystko, co do tej pory się sypało, zaczęło się rozwiązywać. MŻJW!

#6. Nieznajomy, ale miły

Wracałam SKM-ką po 22:00 na obrzeża stolicy. Nagle okazało się, że jest awaria i wszystkie pociągi jadą tylko do Dworca Zachodniego. Jakoś tak wyszło, że ostatnie pieniądze wydałam na bilet, a na domiar złego akurat padła mi bateria. Podeszłam do przypadkowego chłopaka, który grzebał w telefonie i spytałam, czy pomoże mi znaleźć inne połączenie z Pruszkowem. Podjeżdżały jakieś autobusy, ale ludzi było jak mrówek i każdy z nich szybko się zapełniał. Do tego wg rozkładu jechały one tylko do Piastowa. Chłopak powiedział, że musi się dostać do stacji Ursus-Niedźwiadek i bierze taksówkę, a jeśli chcę, to mogę się z nim zabrać i chyba lepiej być bliżej niż dalej. Po drodze mówiłam mu, że jak dojadę jakoś do Piastowa, to będę szła wzdłuż torów, bo nie znam innej drogi. Zawsze to jakiś pomysł. Na swoim przystanku szybko uregulował rachunek i sobie poszedł, a taksówkarz powiedział, że zapłacił mu więcej, żeby zawiózł mnie do domu. MŻJW!

#7. Farciarz

Wyświadczyłem znajomej przysługę, zawożąc ją kilkaset km do pracy. Następnego dnia jeździłem konno pośród zabytkowych Lamborghini i Ferrari, przy których pozowały półnagie modelki.

#8. Każdy chciałby to zobaczyć

Preparatyka organiczna, takie zajęcia na studiach: Braking Bad alembiki filmowych alchemików z lat 80., zapachy, których telewizja na szczęście nie przekazuje. Czystość otrzymanej substancji (jeśli nie jest nią amfetamina) sprawdzamy, badając temperaturę topnienia. Kawałek tego, co otrzymaliśmy, nadziewamy w zatopioną z jednej strony kapilarę i wkładamy do piecyka z powiększającym wziernikiem. Temperatura rośnie, a my obserwujemy, kiedy i jak będzie się topić to, co spreparowaliśmy. Któregoś razu z bezkształtnej bryłki czegoś, co otrzymałem, na chwilę przed stopieniem wyrosły dwa idealne kryształy. Wyrosły! Widziałem, jak rosną, jak się ze sobą łączą, przenikają, rosną dalej, a potem się topią... a to wszystko chyba w ułamku sekundy... chyba, bo ta scena trwa i powtarza się we mnie od lat, ale jest to najpiękniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałem. MŻJW!

#9. Tata!

Moja 3,5-letnia córeczka codziennie mówi mi, że mnie kocha, często się do mnie przytula, a dwie noce temu przez sen powiedziała

#10. Kanapki do pracy

Poznałem jakiś czas temu dziewczynę i tak dalej. Któregoś ranka powiedziała, że zrobi mi kanapki do pracy. W sumie nie chciałem, bo nigdy nie jadam kanapek w pracy, no i przecież sam je sobie umiem zrobić, ale po chwili powiedziałem, że dobrze, poproszę. Dopiero w pracy, kiedy wyjmowałem kanapkę, naszło mnie nagłe i błogie uczucie. Ktoś zrobił mi kanapki do pracy! Taka "drobna rzecz", nawet nie spodziewałem się, jakie to jest miłe! Uśmiechnąłem się, zjadłem kanapkę, nasłałem jej buziaków przez mesendżera, a po drodze do domu kupiłem dla niej kwiaty. Teraz często robimy sobie jakieś miłe, drobne rzeczy. Wcześniej nawet nie myślałem, że tak można i że to daje aż tyle frajdy!

---
Swoją historię możesz wysłać w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD

Zobacz poprzednie odcinki

Oglądany: 58376x | Komentarzy: 68 | Okejek: 235 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało