JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dlaczego niektórzy ludzie wolą zwierzęta od innych ludzi i co mówią o tym badania naukowe

35 653  
150   69  
Czy jesteśmy bardziej wyczuleni na krzywdę jakiegoś tam psa niż, powiedzmy, 29-letniego dziecka?



Czasem w życiu człowieka jest tak, że trafi w dyskusji na nieodpowiednią osobę, która zdaje się odrzucać całkowicie logikę, by udowodnić sama przed sobą swoją rację nawet najbardziej absurdalnymi argumentami. Tym sposobem na koniec wymiany komentarzy pod zdjęciem boczku na tłusty czwartek pewna sceptyczka jedzenia mięsa przyznała mi, że ma telefon i ciuchy wyprodukowane przez małe dziecięce rączki w Bangladeszu, ale to jej nie przeszkadza. Boli ją tylko krzywda zwierząt, nie ludzi.



Czy mamy tutaj do czynienia z najpodlejszą osobą pod słońcem? Postanowiłem to sprawdzić i wyniki tego sprawdzianu są naprawdę zaskakujące.

Człowiek, kobieta, dziecko, a może zwierzę?


Tak, zrobiłem to celowo – już tłumaczę dlaczego.

Dla różnych zjawisk mamy różny poziom empatii, w tym podtytule poukładałem je w kolejności od najmniejszego poziomu empatii do największego. Myśląc o człowieku jako o społeczności, nie mamy większych emocji – „to tylko statystyka”, jakby to powiedział Józef Stalin, gdyby żył.

Mężczyźni są w ogóle pomijalni, bo sami z siebie nie wywołują emocji z rodzaju tych opiekuńczych, jak „ojooooj, ale bym mu w życiu pomógł”, „ojeeeej, jaki on słodki, taki nieporadny, już ja bym o niego zadbała”. Nie. Tak to nie działa, a jeśli już jakiś mężczyzna wzbudza takie emocje, to jest przeważnie uważany za słabe ogniwo i nie ma co liczyć na realną empatię, ma za to większą szansę na solidny wpierdziel, zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet.

Kobiety – tutaj sprawa ma się inaczej. Do kobiet podchodzimy z większą empatią i nie mówię tutaj o tym, że mamy tak jako mężczyźni. Nie, mamy tak wszyscy, kobiety też. Na widok zakłopotanej, bezradnej czy smutnej kobiety o wiele prędzej czujemy potrzebę zaoferowania jej pomocy. Zawsze do kobiety czujemy więcej empatii niż do mężczyzny. Widać to w prostym eksperymencie, w którym podstawieni aktorzy ogrywali scenę, w której mężczyzna szarpie kobietę – wtedy przechodnie reagowali bez względu na płeć. W drugiej scenie to kobieta biła mężczyznę i… przechodnie go wyśmiewali, część z mężczyzn nawet przyłączyła się do bicia aktora. Eksperyment za każdym razem daje te same rezultaty. [link, link, link, link].

Jak bardzo jesteśmy empatyczni względem kobiet widać w tym prostym komunikacie „w katastrofie zginęło 100 osób, w tym 30 kobiet i dzieci”. Dlaczego podaje się oddzielnie informacje o kobietach i o dzieciach? Żeby wzbudzić więcej emocji w odbiorcach.

Dzieci – jeśli już przy dzieciach jesteśmy, to pod względem tych emocji to są takie kobiety, tylko jeszcze mniejsze i słodsze. Są bezbronne i niewinne i właśnie to powoduje, że wzbudzają w nas jeszcze więcej empatii niż wszyscy inni ludzie razem wzięci. Oczywiście są osoby, które deklarują, że nie cierpią dzieci, jednak większość ludzi uwielbiała przygodę Kevina samego w domu czy rozpływała się w scenach z dziewczynką z filmu Tylko mnie kochaj. Dzieci budzą sympatię i wzbudzają w nas potrzebę opieki nad nimi, bo są życiowo nieporadne.

Zwierzęta – już wiem, że widzisz, do czego zmierzamy. Im dany podmiot jest bardziej kruchy, eteryczny i nieporadny według społeczeństwa, tym więcej empatii wzbudza. Wiem, że w tym miejscu odezwą się głosy z rodzaju „jak możesz mówić tak o kobietach, kobiety przecież są silniejsze od mężczyzn, a to co piszesz to kalumnia, mizoginia, kalafonia i, i, i… i nienawidzisz kobiet” i tak dalej, i dalej.

Powiedzmy więc krótko i na temat. Tak, kobiety są w społeczeństwie uważane za bardziej warte pomocy i opieki, są bardziej neurotyczne i emocjonalne od mężczyzn, ale przede wszystkim dają nam i wychowują nasze dzieci, więc od zarania dziejów zasługiwały w naszych społeczeństwach na więcej troski i opieki, a już w szczególności w okresie ciąży, połogu i wychowania. Przeciętnie są też od mężczyzn mniejsze (tak, to prawda) i mają mniej siły (tak, to też prawda). Nikt tu kobiet nie obraża, to co wyżej to dla nich czysty komplement i podziękowanie za ich rolę w społeczeństwie. Nie da się tej obserwacji zaprzeczyć po zapoznaniu się ze wcześniej wspomnianym eksperymentem, ale nawet bez tego wiemy, co następuje. Na kobiety reagujemy bardziej emocjonalnie niż na mężczyzn i generalnie uważamy, że zasługują na więcej troski, opieki i wsparcia. Tak było, jest i… nie wiem komu to przeszkadzało.
(powyższy akapit sponsorowany jest przez poprawność polityczną, gdyby jej nie było, to nie byłoby i tego akapitu, bo wszyscy wiedzą, jaka jest rzeczywistość, ale niektórzy uważają, że to nieprawda)
Wracając do zwierząt: kiedy usłyszymy historię o tym, że pewien człowiek dzień w dzień przychodził na stację PKP, wsiadał do pociągu i jechał do pracy, a będąc na emeryturze nadal przychodził na stację, ale nie wsiadał do pociągu i nie jechał do pracy, to… ciężko stwierdzić, co o tym myśleć. Wystarczy jednak w tym miejscu przytoczyć historię przyjacielskiego i oddanego psa, który codziennie wychodził na spotkanie swojego właściciela, a kiedy właściciel zmarł, pies nadal przychodził na peron i czekał, aż właściciel się pojawi. Historia psa Hachiko pojawiała się już na Joe Monster i za każdym razem budziła te same emocje:



Wiemy już, jaki jest zarys sytuacji, przejdźmy więc do konkretów.

Badania, nauka, eksperymenty, sasasasasa…

W badaniu wzięło udział 256 (okrągła liczba) studentów (są tańsi niż myszy laboratoryjne) z uniwersytetów w Bostonie i Colorado. Przedstawiono im zmyślone wiadomości i sprawdzano, jak na nie reagują. Czy będą dotknięci, smutni, źli, czy przyszli tylko, żeby uniknąć zajęć.

Informacja występowała w kilku odmianach. W każdej z nich trzon sytuacji był ten sam: Kijem bejsbolowym zaatakowano… 1) szczeniaczka, 2) sześcioletniego psa, 3) rocznego człowieka, 4) dorosłą kobietę, 5) dorosłego mężczyznę… co skończyło się licznymi obrażeniami.

Wszyscy już się domyślamy, jakie były wyniki. Okazuje się, że najbardziej emocjonalnie podchodzono na równi do opcji ze szczeniaczkiem, psem i rocznym dzieckiem, mniej empatii wzbudził wśród badanych los 30-letniej kobiety, ale było to i tak o wiele więcej emocji niż w przypadku 30-letniego mężczyzny. Jeśli o mężczyzn chodzi, to mamy podejście z rodzaju „niech ginie”.

Naukowcy potwierdzają, że nasze podejście do zwierząt i dzieci jest podobne, bo uważamy je za podobnie nieporadne. Za nieświadome zagrożeń tego świata, ale przede wszystkim za bezbronne i wymagające dodatkowej opieki i troski.

Istoty nieporadne łatwiej więc zdobywają nasze serca i zobaczymy to teraz na przedziwnym przykładzie.

Uśpić psa czy leczyć dziecko, które pogryzł

Powyższe badanie było reakcją na zdarzenia z 2014 roku, kiedy to pit bull dotkliwie pogryzł 4-letnie dziecko i został za to skazany na zastrzyk za ucho (na śmierć, mówiąc prościej). Sprawa miała miejsce w Phoenix w Stanach Zjednoczonych i wywołała bardzo wiele emocji, które objawiły się w następujący sposób:

Powstały dwa ruchy wsparcia. Jeden był ruchem wsparcia dla dziecka, a drugi ruchem wsparcia dla psa. Powstały nawet specjalne strony na Facebooku, na których można było pokazać swoje wsparcie, czy to dla leczenia dziecka, czy to dla uratowania psa przed śmiercionośną strzykawką.

Pies zebrał 40 000 lajków, plusików czy podobków (jakby chciał je nazywać prof. Bralczyk)
Dziecko w tym samym czasie zebrało ich… 500.

Teraz już wiemy, że biedne zwierzaczki wzbudzają w nas dużo pozytywnych emocji, nawet jeśli są aspołecznymi mordulcami bez kagańca.

Ergo

Bo zawsze jak się pisze na końcu „ergo”, to się wychodzi na mądrzejszego, niż się jest.

Wiemy już, że moja nieczuła na krzywdę dzieci w Bangladeszu znajoma wcale nie jest aspołecznym mordulcem bez kagańca, tylko zupełnie normalnie funkcjonującą młodą kobietą, która odczuwa wiele empatii do zwierząt, mniej do ludzi i prawdopodobnie żadnej empatii do mężczyzn, a koniec końców okazuje się, że jest to zupełnie normalne zachowanie.

Na koniec pozostaje więc zakrzyknąć parafrazą starego hasła: Róbmy psy, nie dzieci!

Źródła: 1, 2

Oglądany: 35653x | Komentarzy: 69 | Okejek: 150 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało