JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Terroryści porwali samolot Lufthansy do Afryki. Życie pasażerów wisiało na włosku. Podniebna Opowieść o „Magicznym ogniu”

33 779  
176   25  
86 pasażerów wracało z wakacji na pokładzie Boeinga 737 linii Lufthansa. Gdy siedzieli w swoich fotelach i podziwiali widoki za oknami, nikt nie mógł się spodziewać koszmaru, który zaraz miał się zacząć. Wrócili do Niemiec dopiero tydzień później, okrzyknięci cudownie ocalonymi i bohaterami.


Frakcja Czerwonej Armii była polityczną organizacją terrorystyczną, która siała postrach w Niemczech lat 70. ubiegłego wieku. Grupa była odpowiedzialna za liczne ataki i zamachy bombowe w kraju, a także za śmierć wielu cywilów. Jej przywódcy otrzymali dodatkowy trening wojskowy w Syrii i Jordanie i dlatego w skład organizacji wchodzili też palestyńscy bojownicy.

13 października 1977 roku Boeing 737 należący do największych niemieckich linii lotniczych Lufthansa wystartował z lotniska SonSant Joan na Majorce. Pięcioro członków załogi pracowało dla 86 pasażerów, którzy wracali z wakacji do Frankfurtu. Nikt nie mógł się jednak spodziewać, że cztery osoby na pokładzie w ogóle nie planowały powrotu do Niemiec.

Krótko po godzinie 11:30, kiedy samolot zbliżał się do francuskiej przestrzeni powietrznej, grupa czterech Palestyńczyków i Libańczyków uprowadziła maszynę przy użyciu pistoletów i nakazała pilotom lecieć do Larnaki na Cyprze. Na pokładzie nie było jednak wystarczająco dużo paliwa na tak długą podróż i dlatego załoga wylądowała w Rzymie w celu tankowania. Na ziemi przywódcy porywaczy poinformowali o swoim połączeniu z Frakcją Czerwonej Armii i zażądali uwolnienia 10 terrorystów tej grupy z niemieckich więzień. Po dwóch godzinach Boeing wystartował ponownie i kontynuował lot w stronę Cypru.

W Larnace lokalni przedstawiciele Organizacji Wyzwolenia Palestyny rozpoczęli negocjacje z terrorystami przez radio i poprosili o wypuszczenie pasażerów, co nie tylko nie przyniosło efektu, ale też rozwścieczyło lidera grupy, 23-letniego Palestyńczyka Zohaira Youssifa Akache. Tego samego wieczoru rozkazał on pilotom lecieć do Bejrutu, ale z powodu zamknięcia tego lotniska musiał poszukać innej destynacji na Bliskim Wschodzie.

Samolot wylądował ostatecznie w Bahrajnie, co okazało się być złym wyborem dla terrorystów. Zaraz po przyziemieniu maszyna została otoczona przez uzbrojonych żołnierzy i tylko pistolet przyłożony do głowy jednego z pilotów pozwolił im ponownie wystartować po kilkudziesięciu minutach. Porwany samolot wylądował więc w Dubaju, gdzie został przez cały dzień i noc, zanim władze zgodziły się na tankowanie. W tym czasie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich dotarli też niemieccy negocjatorzy i specjalna jednostka antyterrorystyczna GSG-9, której udostępniono pustego Boeinga 737, w którym mogli ćwiczyć scenariusze odbijania samolotu.


Maszyna wystartowała z Dubaju i poleciała do miasta Aden w Jemenie, gdzie jednak na obu pasach startowych ustawiono wozy strażackie, uniemożliwiając tym samym lądowanie. W samolocie kończyło się paliwo, co zmusiło pilotów do wykonania awaryjnego lądowania na piasku. Kapitan słusznie zauważył, że manewr ten mógł spowodować uszkodzenia podwozia i kadłuba i dlatego pozwolono mu wyjść na zewnątrz i obejrzeć maszynę. Do dzisiaj nie wiadomo dlaczego, ale kapitan spędził poza samolotem dosyć dużo czasu i gdy tylko wrócił, jeden z terrorystów postrzelił go i zabił. Ta sytuacja zmusiła lokalne władz do pozwolenia na tankowanie, po czym samolot odleciał wczesnym rankiem do stolicy Somalii – Mogadiszu.

Kapitan samolotu widoczny w drzwiach maszyny - terrorysta mierzy z pistoletu w jego głowę.

Na ziemi dowódca terrorystów zapowiedział, że nie planują już dalej latać. Nie wiedział jednak, że w tym samym czasie grupa GSG-9 była już w Dżibuti – małym państwie, skąd można szybko dolecieć do Mogadiszu. Dodatkowo niemieccy dyplomaci porozumieli się z rządem Somalii, który zezwolił na przeprowadzenie akcji antyterrorystycznej w celu uwolnienia pasażerów. Był 18 października – 5 dni, odkąd samolot został porwany. Krótko po 2 w nocy czasu lokalnego niemieccy komandosi zajęli pozycje wokół maszyny. Do rozpoczęcia operacji „Feuerzauber”, czyli z niemieckiego „Magiczny ogień”, zostało już tylko kilka chwil.


Samolot, który został porwany po incydencie latał jeszcze w Niemczech i Brazylii. We wrześniu tego roku został przetransportowany do Friedrichshafen (zdjęcie), gdzie został wystawiony w muzeum Dorniera.

Członkowie grupy GSG-9 równocześnie otworzyli wszystkie drzwi i zaczęli krzyczeć do pasażerów po niemiecku, żeby ci trzymali głowy nisko. Od razu po wejściu do kabiny komandosi zastrzelili dwóch terrorystów. Pozostała dwójka została ranna. Te sceny opisywał później pasażer amerykańskiego pochodzenia:
„Zobaczyłem, jak otwierają się drzwi i pojawił się w nich człowiek. Jego twarz pomalowana była na czarno, krzyczał po niemiecku, że jest to akcja ratunkowa i żeby nie wstawać. Potem zaczął strzelać”.

Jednym z rannych terrorystów był lider grupy – Zohair Akache, który jednak zmarł kilka godzin później w wyniku poniesionych obrażeń. Czwarta osoba z grupy, 22-letnia Suhaila Sayeh przeżyła nalot i została aresztowana. Podczas strzelaniny rannych zostało trzech pasażerów, jedna stewardessa i komandos GSG-9. Ważniejsze jest jednak to, że wszystkich 86 pasażerów przeżyło i tego samego dnia wylądowali w Kolonii w Niemczech, gdzie zostali powitani jako bohaterowie.


Zastanawiałeś się, czy samoloty liniowe latają nad Koreą Północną? Dlaczego w latach 60. loty trwały krócej? Czy pilotom zdarza się zapomnieć wypuścić podwozie przed lądowaniem albo dlaczego większość z nich mieszka blisko lotniska? Na te i znacznie więcej pytań odpowiadamy na Facebooku Podniebnych Opowieści codziennie, punktualnie o 12:00!

Tak, lotnictwo jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. Od początku tego roku w katastrofach samolotów komercyjnych zginęło 29 osób, w tym tylko 8 pasażerów (reszta to piloci). To już naprawdę więcej ludzi w ciągu roku zostaje śmiertelnie przygniecionych przez automaty z jedzeniem!

Oglądany: 33779x | Komentarzy: 25 | Okejek: 176 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało