JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

W Anglii znika domniemany wynalazca karabinu maszynowego. Zaraz potem taką broń prezentuje kto inny...

26 280  
124   6  
William Cantelo podobno wynalazł karabin maszynowy. Nie miał jednak okazji zademonstrować go światu, bo rozpłynął się w powietrzu, a jego miejsce zajął ktoś inny.


Były to lata 80. XIX wieku. Mieszkający w angielskim Southampton William Cantelo, mężczyzna w średnim wieku, posiadał swój sklep i zajazd. Ale większość swojej energii wkładał w pracę wykonywają w piwnicy pod swoim pubem. Zamienił ją w warsztat, w którym pracował nad nowymi wynalazkami. Nie przejmując się hałasem, testował swoje pomysły. Dźwięk wystrzeliwanej broni mógł nieco denerwować sąsiadów, ale czego się nie robi w imię postępu. Bo Cantelo pracował nad bronią, która szybko wystrzeliwałaby pociski, jeden za drugim. Nadszedł dzień, w którym pochwalił się nią swoim synom. Ten rewolucyjny wynalazek prędko zapakowali, a Cantelo ruszył, żeby go sprzedać.


I już nie wrócił.

Minęło wiele lat i nic się nie zmieniło. Rodzina wynajęła detektywa, któremu udało się wybadać, że Cantelo wyruszył do Ameryki. Z jego konta wyciągnięto spore pieniądze, ale jako że bank zakończył swoją działalność, trudno prześledzić, co się z nimi stało – gdzie je wypłacono, może przesłano je do innego kraju? Trop się urwał i bliscy mogli jedynie zgadywać, co Williama spotkało.

Jednak stało się coś dziwnego.

Synowie Cantelo któregoś dnia zobaczyli w gazecie zdjęcie Hirama Maxima, wynalazcy, który w 1883 roku zbudował pierwszy automatyczny karabin maszynowy. Od razu rozpoznali w nim swojego ojca. Oczywiście próbowali się z nim skontaktować, ale mężczyzna nie chciał mieć z nimi nic wspólnego. Udało im się jedynie zjawić się na dworcu w Waterloo, z którego miał wyjechać. Niestety, kiedy krzyknęli za nim „tato”, Maxim już wsiadł w pociąg, który po chwili ruszył.

Ten sam człowiek?

Sir Hiram Maxim wyemigrował z Ameryki do Wielkiej Brytanii w 1880 roku. Są dokumenty, które udowadniają, gdzie i kiedy się urodził. Nie ma szans, żeby był to Cantelo, który przybrał nową tożsamość. Przecież nikt wcześniej nie sfałszował żadnych papierów.
Ale nawet nie idąc drogą teorii spiskowych, sprawa wciąż jest podejrzana.


W tych czasach każdy mógł być twoim dziadkiem - moda na długie brody utrudniała rozróżnienie poszczególnych twarzy. Jednak synowie byli przekonani, że jest to ich ojciec. Najwyraźniej nie tylko oni. W swojej autobiografii Maxim opisał mężczyznę, który jeździ po Stanach i podaje się za niego. Był to wrzód na czterech literach, psujący mu reputację. Ale sam Maxim nie był zbytnio lubiany - uchodził za osobę, która potrafiła komuś podkraść dobry pomysł. Kiedy przybył do Southampton, chciał zobaczyć śmigło zaprojektowane przez morskiego inżyniera. Ale nie dopuszczono go, żeby przypadkiem się nim nie „zainspirował”.
No właśnie, Southampton. Nie ma żadnej wzmianki o tym, że dwaj panowie się kiedykolwiek spotkali. Ale przecież Maxim pojawił się w mieście, w którym mieszkał Cantelo z rodziną. Wiadomo także, że Maxim spotykał się tam z różnymi wynalazcami, jest więc szansa, że mężczyźni na siebie wpadli. Jeśli tak, musiało ich spotkać niemałe zaskoczenie. W końcu Maxim wyskoczył ze swoim dziełem w 1883 roku – w tym samym czasie Cantelo opracowywał swój wynalazek. Według synów, opis karabinu Maxima pokrywał się z tym, który przyszykował ich ojciec.

Ten sam wynalazek powstający równolegle przez dwóch niemal identycznych mężczyzn. Może wystąpił błąd w Matrixie i po prostu szybko naprawiono usterkę.


Możliwe, że Cantelo wyjechał, żeby zmierzyć się z Maximem, który podkradł mu pomysł. Jednak nic o tym nie wspomniał, więc jeśli taki był powód i Maxim starym i sprawdzonym sposobem pozbył się konkurenta, nie ma na to skrawka dowodu.

Ale synowie nie dawali sobie niczego wmówić. Według nich Maxim nie było przypadkowym nazwiskiem. Cantelo zawsze ze sobą nosił książeczkę z aforyzmami (ang. maxims). Jakby było tego mało, znalazło się dwóch świadków, którzy słyszeli, jak Cantelo nazywa swój wynalazek „maxim gun”.

Jednak Maxim nie był anonimowym człowiekiem, którego tożsamość było łatwo przejąć. Już jako nastolatek interesował się tworzeniem nowych rzeczy, pierwszy patent uzyskał w 1866 roku. Chyba że w ferworze pracy udało mu się wynaleźć teleport i od początku wiódł podwójne życie na dwóch kontynentach.

Ostatecznie karabin maszynowy Maxim został kupiony przez brytyjski rząd, sam wynalazca kopnął w kalendarz w 1916 roku. Losy Williama Cantelo są do dziś nieznane.

Oglądany: 26280x | Komentarzy: 6 | Okejek: 124 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało