JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Gwiazdy z przypadku - 7 artystów, którzy nigdy nie planowali aktorskiej kariery

115 036  
406   35  
Jedni od najmłodszych lat marzą o sławie i dublonach, inni podejmują decyzję o występach przed kamerą, dopiero kiedy nagle odkryją w sobie pokłady niespożytkowanego talentu. Są też tacy, co to na planie filmowym lądują w wyniku splotu przypadkowych zdarzeń. Przed wami lista gwiazd, które nigdy nie chciały zostać aktorami, ale los zadecydował, że być nimi powinni.


Johnny Depp

Ten gość stworzony jest, aby wcielać się w role ekscentrycznych dziwolągów i odludków, jednak będąc młodzieńcem, Depp marzył o karierze muzyka rockowego. Z tego też powodu jako piętnastolatek porzucił naukę. Jako gitarzysta udzielał się w różnych kapelach. W międzyczasie wziął ślub i razem z wybranką swojego serca przeprowadził się do Los Angeles, gdzie – jak sądził – miał mieć większe szanse na sukces.
W nowym mieście Depp zakumplował się z aktorem Jackiem Earle Haleyem, który idąc na przesłuchanie do „Koszmaru z ulicy Wiązów” trochę się tremował i poprosił przyjaciela, aby ten potowarzyszył mu. Jak wiadomo, rolę dostał Johnny.


Wszystko wskazuje na to, że córce Wesa Cravena – reżysera filmu – spodobał się Depp, więc czym prędzej pobiegła do taty, zmuszając go, aby dał młodemu przystojniakowi szansę.
Słynny dziś aktor nie zapomniał jednak o swoim marzeniu i często występuje na scenie razem z największymi gwiazdami rocka.

Channing Tatum

Robiący obecnie wielką karierę artysta, za młodu zajmował się między innymi umilaniem paniom wieczorów w klubach z męskim striptizem. Z czasem jednak przestał rozbierać się za kasę, bo okazało się, że znacznie więcej szekli można zarobić na wybiegach mody albo pozując do zdjęć reklamowych. Tatum został dosłownie zgarnięty z ulicy przez faceta zajmującego się pozyskiwaniem nowych twarzy dla agencji mody.
Przed kamerą stanął dzięki Ricky'emu Martinowi, a raczej – ekipie realizującej teledysk do klipu tego artysty pt. „She Bangs”.


Tatum zakontraktowany został w charakterze tancerza, a zapłacono mu za występ 400 dolców. Potem poszło już z górki – reklamy telewizyjne, pierwsze epizodyczne role w filmach. W ciągu kilku lat Channing stał się światową gwiazdą.

Danny Trejo

Facet o fizjonomii meksykańskiego bandyty zaczynał swoją karierę jako… meksykański bandyta. W pudle (i to nie byle jakim, bo w legendarnym San Quentin!), gdzie trafił za przestępstwa narkotykowe i wszelkiej maści rozboje, Trejo zajmował się głównie spuszczaniem wpierdolu współwięźniom.


Lanie innych zakapiorów po pyskach spodobało mu się na tyle, że zdobył nawet mistrzostwo wagi półśredniej w więziennym boksie.
Po opuszczeniu celi, Danny zajmował się pracą społeczną – pomagał młodym ludziom wydostać się z nałogu kokainowego. Problem z tym narkotykiem pojawił się na planie filmu „Uciekający pociąg”, więc poproszono, aby Trejo spróbował przemówić ekipie do rozumu.
Tam zupełnie przypadkiem spotkał gościa, który widział kiedyś, jak Danny masakruje przeciwnika podczas jednej z walk w San Quentin.
Człowiekiem, który go rozpoznał, był scenarzysta filmu. Filmowiec poprosił go, aby ten zamiast rozwiązywać problem nadmiernego ćpania wśród filmowców, zajął się treningiem bokserskim Erica Robertsa - gwiazdy tej produkcji. Trejo zgarniał 320 dolców za dzień pracy, a przy okazji zagrał niewielką, epizodyczną rolę... więźnia uprawiającego boks.


Od tego czasu Danny regularnie zatrudniany był jako aktor. Przez długi czas, z racji na role, które mu proponowano, znany był w branży jako „Bad Guy” albo „Więzień numer 1”. Do dziś właściwie niewiele się zmieniło – Trejo, jako przerośnięty zakapior, występuje w olbrzymiej ilości filmów, w tym i w całej masie dzieł B-klasowych.


Charlize Theron

Charlize stała w kolejce do okienka w banku. Miała wtedy spory finansowy kryzys. Kiedyś marzyła o karierze tancerki, ale kontuzja pokrzyżowała jej plany.


Zajęła się więc modelingiem, jednak praca ta nie przyniosła jej dużej satysfakcji, a kasa z tego była marna. Kiedy pracownik banku odmówił zrealizowania czeku i wypłacenia pieniędzy, których Theron potrzebowała, aby zapłacić czynsz za mieszkanie, dziewczynie puściły nerwy. Zrobiła taką awanturę, że wszyscy obecni w budynku nagle zamknęli się w sobie. Jedyną osobą zachwyconą histerycznym wybuchem zdesperowanej kobiety był stojący w tym samym ogonku łowca talentów, który zauważył w Charlize ogromny aktorski potencjał. Dał jej wizytówkę i poprosił o kontakt. Dalej poszło już jak po maśle.

Mel Gibson

Gibson uczęszczał do szkoły aktorskiej, ale nigdy nie chciał wiązać się z kinem. Nawet po tym, jak zaliczył kilka drobnych ról w australijskich filmach i jednym serialu telewizyjnym. Za to jego przyjaciel Steve Bisley marzył o tym, aby zostać gwiazdą wielkiego ekranu.
Właśnie odbywało się przesłuchanie do jednej z ról w produkcji pt. „Mad Max” i Steve bardzo potrzebował kogoś z samochodem, kto podrzuciłby go do studia.


Gibson, który noc wcześniej, podczas zachlewania mordy w jakimś barze, wdał się w bójkę, mimo swoich obrażeń postanowił pomóc kumplowi. Kiedy Mel czekał, aż Bisley skończy próbne zdjęcia, został zauważony przez George’a Millera - reżysera tej produkcji, który uznał, że pokiereszowana i zmęczona twarz młodzieńca pasuje do wizerunku jednego z filmowych oprychów. Gibson zgodził się stawić na przesłuchaniu do tej roli.
Kiedy trzy tygodnie później przed reżyserem stanął wyspany, wypoczęty i pozbawiony ran na twarzy Mel, Miller od razu zaproponował mu zagranie tytułowego bohatera.

John Wayne

To, że świat poznał jednego z największych twardzieli w historii westernu, jest zasługą ojca Johna Wayne’a (a właściwie to Mariona Roberta Morrisona, bo tak naprawdę aktor ten się zwał), który cierpiał na problemy z oddychaniem. Cała rodzina przeprowadziła się z Iowa do Kalifornii, gdzie panował przyjaźniejszy klimat.
Mały Duke, bo taki też przydomek dostał John, pragnął zostać sportowcem. Marzyła mu się kariera w drużynie futbolowej, jednak kontuzja wybiła mu to z głowy. Zatrudnił się więc w magazynach wytwórni Fox, gdzie pracował jako dekorator, kierowca i człowiek od zleceń typu „przynieś, wynieś, pozamiataj".


Podczas swojej pracy Wayne poznał Johna Forda – słynnego reżysera westernów. Panowie zaprzyjaźnili się, a młody magazynier coraz częściej dostawał drobne fuchy – jako statysta na planie produkcji o Dzikim Zachodzie. Coraz częściej wpadały mu bardziej rozbudowane i wymagające role. W ciągu dekady Wayne, z podrzędnego pracownika magazynu, stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Hollywood.

Jason Statham

Młody Statham był jednym wielkim talentem – trenował skoki do wody, boksował, ćwiczył capoeirę, a nawet i szkolił się w technikach kung-fu. Kasy mu to jednak nie przyniosło, więc zaczął dorabiać sobie na ulicy, sprzedając ludziom sztuczną biżuterię i podróbki perfum. Zanim ktoś zadzwonił po policję i poinformował stróży prawa o ewidentnym szwindlu, Statham został wypatrzony przez łowcę talentów, który zaprosił go na casting do filmu.


Reżyser Guy Ritchie pracował właśnie nad „Porachunkami” i potrzebował kogoś o wyglądzie cwaniaczka. Jason miał sporo szczęścia – filmowiec poprosił go o zagranie gościa, który sprzedaje buble na ulicy. Statham nie musiał więc za bardzo się wysilać i scenę tę zagrał niemalże odruchowo. Rolę w filmie, który otworzył mu drzwi kariery, dostał z marszu.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 115036x | Komentarzy: 35 | Okejek: 406 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało