JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wyjątkowo paskudne rzeczy, które ludzie zrobili ku chwale Szatanowi

63 473  
107   57  
Satanizm i cała ta rytualna otoczka wokół niego to sprawa równie przereklamowana co seks bez gumki. Wszyscy emocjonują się tym, jak Żyd polską kamienicą, a tak naprawdę to wiele hałasu o nic.


Większość czcicieli Rogatego stanowią niedojrzałe kuce w koszulkach zespołów, których nazwy nie odczytałby nawet najbardziej dociekliwy grafolog.

Na nieszczęście po świecie chodziło kilku prawdziwych poj#bów, którzy bardzo poważnie traktowali składanie pokłonów Władcy Ciemności i ku jego chwale byli w stanie dopuścić się bardzo brzydkich czynów.

Fajczenie kościołów po norwesku

Ach, Norwegia. Ten kraj jest tak spokojny, że na pierwszych stronach gazet zwykło umieszczać się mrożące krew w żyłach relacje o ratowaniu spasionego kota, który wlazł na najwyższą gałąź topoli i nie potrafił ogarnąć drogi powrotnej. Jeśli jednak coś już się tam dzieje, to z dużym przytupem.


W latach 90. tym skandynawskim państwem wstrząsnęła długa seria podpaleń kościołów. Można powiedzieć, że puszczanie z dymem świątyń bożych stało się tamtejszym, narodowym sportem, którym parli się głównie członkowie wszelkiej maści czarnometalowych kapel.

Muzycy skupiali się wokół znajdującego się w Oslo, niesławnego sklepu muzycznego zwanego Helvete. Grupa (swoją drogą bardzo dziś znanych) artystów wypowiedziała wojnę chrześcijaństwu. Do boju stanęli też młodzi fani mocnego grania, którzy postanowili odpowiedzieć na apel swych idoli.
Pomiędzy 1992 a 1996 rokiem dokonano 50 podpaleń kościołów na terenie całej Norwegii. Sporo z tych budynków było zabytkami.


Bestie Szatana z kraju pizzy i włochatego porno

Zostańmy jeszcze na moment przy metalu, ale przenieśmy się do Włoch, gdzie w 1998 dokonano, jak to komentowały tamtejsze media, "jednych z najbardziej szokujących, powojennych zbrodni w historii tego kraju".
Członkowie metalowego zespołu Beasts of Satan pobili, a następnie zasztyletowali dwójkę swoich przyjaciół. Ich zmasakrowane zwłoki zakopali w lesie, a następnie zaćpani do granic możliwości wykonali na ich mogile "rytualny" taniec.


Sześć lat później ta sama ekipa śmiertelnie raniła pewną 27-letnią kobietę. Kiedy zakopywali ją w lesie, ofiara ciągle żyła. Mordercy usiłowali dobić ją szpadlem. Kiedy kolejne próby poszły na marne, konająca, bestialsko pokiereszowana dziewczyna została pochowana żywcem.

Żeby tego było mało muzycy psychicznie znęcali się nad swoim perkusistą, który kategorycznie odmówił wzięcia udziału w mordach dokonywanych przez przyjaciół. Artysta, będąc na skraju załamania nerwowego, upił się, wsiadł w kółko i celowo roztrzaskał swój samochód ginąc na miejscu.

Nicola Sapone – lider grupy odsiaduje teraz wyrok dożywocia, natomiast reszta dostała po 24-29 lat kary pozbawienia wolności.

To wszystko przez Slayera!

W 1995 roku trójka amerykańskich gówniarzy zajaranych satanistycznymi ceremoniami, postanowiła złożyć w ofierze siłom nieczystym ich koleżankę. Elyse Pahler została pod jakimś pretekstem wyciągnięta z domu, zaprowadzona w ustronne miejsce, zgwałcona i zamordowana. Psychole przez kolejne miesiące regularnie odwiedzali gnijące zwłoki, aby wykorzystywać je seksualnie.


Postawieni przed sądem mordercy twierdzili, że zabójstwo oraz bezczeszczenie zwłok miało charakter ceremonialny, którego zadaniem było nadanie ich metalowej kapeli (Hatered) "otoczki profesjonalizmu".


O sprawie zrobiło się głośno, gdy rodzice zamordowanej dziewczyny obarczyli winą za tę zbrodnię zespół Slayer. Twierdzili oni, że dokładne instrukcje uprowadzenia, gwałtu, tortur, zabójstwa oraz aktów nekrofilii trójka metalowców czerpała z kawałków "Postmortem" oraz "Dead Skin Mask".

Przeciw Slayerowi wytoczono dwa pozwy. Oba zostały odrzucone przez sędziów.

Gang Roberta Gechta

W tym przypadku trudno powiedzieć, czy składający się z czterech osób gang, zwany Ripper Crew, faktycznie miał więcej wspólnego z modnym w tamtym czasie hedonistycznym "satanizmem" głoszonym przez Antona Szandora LaVeya, czy może była to jedynie marna wymówka do dawania upustu chorym fantazjom seksualnym.

Amerykańska szajka, na czele które stał Robert Gecht, miała w zwyczaju uprowadzać młode kobiety, głównie prostytutki. Kobiety były prowadzone do mieszkania Gechta, które sam zainteresowany ochrzcił mianem "satanistycznej kaplicy".


Zwyrodnialcy torturowali swe ofiary, wielokrotnie gwałcili, a następnie zabijali. Cechą wspólną wszystkich morderstw było to, że przed śmiercią kobiety pozbawiane były piersi. Najczęściej obcinano je nożem, odgryzano, lub usuwano za pomocą prymitywnej, wykonanej z kawałka drutu, garoty.

Fragmenty ciała były niekiedy zjadane przez oprawców jako forma sakramentu. Sam Gecht, który miał prawdziwą obsesję na punkcie okaleczania piersi swych ofiar, zbierał obcięte ochłapy i trzymał je w pudełku.
Grupa zamordowała łącznie 18 kobiet. Dwie z ofiar gangu przeżyły spotkanie z czwórką dewiantów. Obie, mimo makabrycznych ran (jedną z kobiet zmuszono do samodzielnego obcięcia sobie piersi za pomocą długiego noża), udało się uratować. Prostytutki złożyły zeznania, dzięki którym policji udało się dopaść zarówno Gechta, jak i resztę jego ekipy.

Satanistyczna Bonnie i wampir Clyde

Mieszkający w Niemczech Daniel Ruda był młodym neonazistą, który z wielką pasją upiększał fasady budynków koślawymi swastykami. Z czasem jednak odkrył black metal i koncerty pełne ekscentrycznych, gotyckich lasek o duszach czarnych jak smoła.

Młodzieniec trochę za bardzo wczuł się w klimat takich imprez. Poznał na nich grupę świrów umilających sobie czas na ceremonialnym okaleczaniu swych ciał i spijaniu z nich krwi. Daniel poszedł o krok dalej i dla nadania swemu wyglądowi wampirzego charakteru, za pomocą pilnika naostrzył sobie kły.


Manuelę, swoją przyszłą żonę, Daniel poznał po tym, jak w jednym z magazynów dla fanów metalu zamieścił anons: "Czarnowłosy wampir poszukuje księżniczki ciemności, która gardzi wszystkim i wszystkimi, i już dawno pożegnała się z życiem.".

Dziewczyna, podobnie jak jej wybranek, miała nierówno pod kopułą. Manuela, mimo że była pod stałą opieką psychiatry, miewała halucynacje, w których to widywała samego diabła.

Młoda para oddawała się piciu krwi podczas spotkań z innymi gotyckimi "krejzolami", a w wolnych chwilach intensywnie gardzili społeczeństwem i pluli na wizerunek Bozi. Oboje unikali światła słonecznego i spali w trumnach pośród świec i czaszek. Jednym słowem – kicz większy niż na odpuście w Niepoględziach.


Pewnego dnia jeden ze znajomych tej mrocznej pary dostał zaproszenie na imprezę organizowana w ich domu. Biedny, nie wiedział, że jest jedyną osobą zaproszoną na to spotkanie. Gdy tylko gość przekroczył progi lokum państwa Ruda, Daniel poczęstował go ołowiem prosto w czaszkę, dla efektu roztrzaskał mu czerep kilkoma potężnymi ciosami młotkiem, a następnie 66 razy ugodził jego ciało nożem.
Następnie mordercy podcięli tętnice ofiary i wypili z nich nieco krwi.

Nadgniłe zwłoki ofiary znaleziono jakiś czas później w jednej z trumien w domu zabójców. Rozkładający się trup miał wycięty skalpelem pentagram na klatce piersiowej. Parę wkrótce ujęto na stacji benzynowej, gdzie zaopatrzeni w dwie piły łańcuchowe "czekali na kolejne zadania, które miał im zlecić Szatan".


Podczas rozprawy sądowej Manueli pozwolono na założenie czarnych okularów ze względu na jej "wampirzy" światłowstręt. Para nie wyrażała żadnej skruchy. Oskarżeni podczas procesu butnie gapili się na matkę ofiary, wywalali języki, rechotali i ostentacyjnie żuli gumy. Nie poczuwali się też do winy uparcie twierdząc, że za zbrodnią stał Szatan, a oni byli jedynie jego narzędziami.

Daniel i Manuela niestety nie zostali skazani na dożywocie, bo zarówno jedno, jak i drugie miało długą historię psychiatrycznego leczenia.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5.

Oglądany: 63473x | Komentarzy: 57 | Okejek: 107 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało