Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Rewolucja na budowie - jak będą wyglądać miasta przyszłości?

58 603  
116   31  
Smog, ocieplenie klimatu, zanieczyszczenia, ekstremalne zagęszczenie ludności, gigantyczne korki i inne problemy trapią współczesne miasta. Czy można było zbudować je inaczej?


Oczywiście można było - i zapewne zbudowano by je inaczej, gdyby ludzie sprzed kilkudziesięciu i sprzed kilkuset, a nawet kilku tysięcy lat posiadali wiedzę, którą mamy dzisiaj. Problemy, które dotykają współczesnych miast, nie wzięły się z niczego. Stanowią efekt wieloletnich zaniedbań, ignorowania koncepcji zrównoważonego rozwoju, skupienia wyłącznie na doraźnych zyskach… ale zostawmy to, czym nagrzeszono w przeszłości. Przyjrzyjmy się raczej temu, jak może wyglądać przyszłość. I oby malowała się w bardziej zielonych barwach…

Pionowe lasy

Współcześnie lasy głównie się wycina. To fakt - bo kto sadziłby drzewa, gdy (bez)cenne grunty można korzystnie sprzedać developerom pod budowę nowych apartamentowców? Ale i na to znalazł się sposób. Sposób, który powoli - wciąż jeszcze w fazie eksperymentalnej - testowany jest w różnych zakątkach świata, między innymi we Włoszech, gdzie zrealizowano już dwa takie projekty, i w Chinach, gdzie właśnie powstaje pierwszy tego typu projekt w Azji. To tzw. pionowe lasy.



Współczesne miasta rozrastają się w górę, budowle są coraz wyższe. To nie przypadek, to naturalna ekonomiczna konsekwencja wysokich cen gruntów. Zauważono jednak, że nie tylko budynki mogą piąć się w górę. To samo mogą robić lasy. Na dodatek ktoś doszedł do odkrywczego wniosku, że nowoczesny budynek nie musi składać się wyłącznie z betonu, stali i szkła. I tak oto zieleń stała się alternatywą dla popularnych lustrzanych połaci. Zieleń stała się nowym uosobieniem luksusu.

Sadzenie drzew na różnych poziomach wieżowca to pomysł wymagający technicznie, ale zarówno efektowny, jak i efektywny. Nie tylko zmienia krajobraz, ale zmienia też środowisko, wprowadzając element zieleni do betonowej dotąd dżungli i unieszkodliwiając przynajmniej część zanieczyszczeń powietrza.

Włoski architekt Stefano Boeri opracował budynek składający się z dwóch wież o wysokości 200 i 100 metrów. Na nich, na wszystkich kondygnacjach, poczynając od najniższej a kończąc na najwyższej, posadzone zostanie ponad 1000 drzew i 2500 krzewów - wszystkie z 23 występujących lokalnie gatunków. Większa z Nanjing Towers pomieści biura, muzeum, szkołę oraz klub na dachu; w mniejszej, pod umieszczonym na dachu basenem, znajdzie się luksusowy hotel. Budowa ma zostać ukończona w 2018 roku.



To pierwsze w Azji pionowe lasy, ale nie pierwsze w wykonaniu Boeriego. Dwa znajdują się już w Mediolanie, kolejne powstać mają w szwajcarskiej Lozannie. Czy to jednostkowy eksperyment czy rzeczywiście pionowe lasy zmienią krajobraz miast przyszłości? Trudno powiedzieć. Jakkolwiek obiecująco projekt wygląda, to architekci i budowniczy zmierzyć się muszą z wieloma technicznymi dylematami - dodatkowym obciążeniem budynków, zwiększającą się objętością bryły korzeniowej drzew. Pytanie, jak długo obrośnięty drzewami budynek jest w stanie wytrzymać zanim naruszona zostanie jego konstrukcja. Warto będzie wrócić do tematu za kilkanaście lat, sprawdzając, czy faktycznie drzewa i budynki mogą trwać w idealnej symbiozie, jak to obiecuje architekt - a tymczasem szukać kolejnych rozwiązań.

Pionowe miasta



Pionowe lasy nierozłącznie związane są z ideą pionowych miast - pnących się coraz wyżej, nieomal samowystarczalnych budynków. Ideą, której ukoronowaniem byłoby osiągnięcie sytuacji, w której w ogóle nie byłoby potrzeby opuszczania domu. W jednym budynku znajdowałyby się mieszkania, biura, sklepy i przestrzenie publiczne. Owo "wszystko w jednym" stanowi wizję na swój sposób przerażającą, a jednak coraz częściej wybieraną.



W Rotterdamie powstanie wkrótce nowy kompleks złożony z dwóch różniących się wysokością wież (to chyba jakiś nowy standard…) połączonych "mostem". "Sax", jak nazwano projekt, będzie dysponował 450 apartamentowcami, hotelem, luksusowym spa. Oprócz tego w kompleksie znajdą się miejsca parkingowe, restauracje, bary, sklepy i inne przestrzenie dostępne dla wszystkich, nie tylko dla mieszkańców budynku. Ci ostatni zaś w ogóle nie będą musieli go opuszczać - zadbano o to, by wszystko co niezbędne do życia znalazło się na miejscu. Tylko czy o to właśnie chodzi - by dać się zamknąć w czterech ścianach (choćby i przeszklonych, oferujących wspaniałe, panoramiczne widoki)?



Kilkusetmetrowe wieżowce, wielopoziomowe skrzyżowania, wiadukty łączące już nie drogi, a bezpośrednio budynki. Być może za jakiś czas faktycznie przestaniemy schodzić na ziemię… bo nie będzie po co. Pozostaną tylko wąskie przesmyki pomiędzy coraz wyższymi budowlami. Przesmyki, do których rzadko kiedy w ogóle docierało będzie światło słoneczne. To, co dzisiaj jest na powierzchni, stanie się na swój sposób faktycznym podziemiem.

Mobilne domy

W naszej części świata budowa domu to inwestycja na co najmniej kilka pokoleń. Wielki wydatek, wielkie oczekiwania, a potem wielkie przywiązanie, bo "trzeba mieć coś swojego". Alternatywa? Wynajem mieszkania czy… zakup przyczepy kampingowej. Oba rozwiązania nie są idealne. Może więc trzecie okaże się lepsze?



Brytyjska firma Ten Fold Engineering opracowała przenośne domy, które złożyć i rozłożyć można w zaledwie 10 minut, posługując się wyłącznie wkrętarką. 65 metrów kwadratowych powierzchni, brak fundamentów, możliwość rozstawienia praktycznie wszędzie, nawet na nierównym gruncie. Do tego modułowa konstrukcja umożliwia dostosowanie do indywidualnych potrzeb - zarówno w roli domu, jak i przenośnego biura czy na przykład punktu pomocy medycznej.

Charakterystyczną cechą budynków Ten Fold Engineering jest system połączeń, które sprawiają, że do przemieszczania poszczególnych elementów nie trzeba praktycznie w ogóle siły ani czasu. Brzmi doskonale? I w tym przypadku muszą pojawić się trudności, a pierwszą z nich jest cena - 100 tysięcy funtów to niemal pół miliona złotych. Kwota, która wystarczy na zakup działki i budowę tradycyjnego domu (niedużego, ale i tak większego niż 65 metrów). Zamieszkanie na stałe wymagałoby poniesienia kosztów dodatkowych inwestycji, podłączenia mediów. Dom można bez problemu przewieźć na naczepie ciężarówki, ale osobną kwestią staje się to, gdzie można by go ustawić - i czy wiązałoby się to znów z zakupem działki.



Gdyby chcieć skłonić ludzi do zamieszkania w mobilnych domach (w tej czy innej postaci), nad ideą trzeba by jeszcze solidnie popracować. Ale przy organizacji wydarzeń plenerowych, festiwali itp. takie budynki w zastępstwie zazwyczaj stosowanych namiotów mogłyby się sprawdzić.

***

Pomysłów na poprawę sytuacji i zmianę wizerunku miast jest wiele - zielone mosty, stacje odsalania wody na dachach, chłodzenie budynków wiatrem… Realizacja wielu z nich nie wymaga nawet wielkich nakładów finansowych, najwyżej dobrych chęci i zmiany podejścia.

Na rysunku każdy projekt architektoniczny jest zielony. Budynek zawsze otoczony jest drzewami, parkami, trawnikami - już nie tylko po bokach, teraz również i z wierzchu. Zieleń przyciąga wzrok, przykuwa uwagę, zieleń się sprzedaje. Sprawia, że ludzie gotowi są zainwestować. Kupić mieszkanie i poczekać kilka lat na dokończenie budowy. Na rysunku wszyscy mieszkamy w kwitnących, wielokolorowych miastach, a powietrze jest sterylnie czyste.

Kiedy jednak przychodzi do realizacji projektu, czar pryska. Trawniki zostają zamienione w parkingi, a na jedynej trawie, jaka pozostała, i tak parkują samochody - bo dojście do drzwi trzydziestu kroków przekracza możliwości fizyczne i intelektualne mieszkańców.



Nowe projekty w dużej mierze uwzględniają kwestie środowiskowe. To dobrze, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że dzieje się to zdecydowanie za późno. A i owszem, jest późno - ale jeszcze nie za późno, by wiele naprawić. Trzeba tylko zacząć działać. Wystarczą dobre chęci, zaangażowanie i poczucie odpowiedzialności za otoczenie - u każdego z nas. Tylko tyle… i aż tyle. Możliwości już są.


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Oglądany: 58603x | Komentarzy: 31 | Okejek: 116 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało