JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Lodówka to najohydniejsze miejsce w twojej kuchni. Smacznego!

42 652  
61   38  
Nawet w kiblu jest mniej bakterii.


Jeśli kiedykolwiek będąc w restauracji jadłeś zupę i odkryłeś w niej włos albo znalazłeś kilka pajęczych odwłoków w bananach z Lidla, nic się nie martw – w twojej lodówce żyje już najprawdopodobniej na tyle zaawansowana cywilizacja bakterii i zarazków, że niedługo znajdzie lek na raka albo umożliwi nam podróżowanie w czasie, o ile rzecz jasna nie zorientuje się wcześniej, że przerasta nas inteligencją i nie zrobi z nas swoich niewolników. Mając to na względzie, możesz działać, ponieważ jeszcze nie jest za późno, by ocalić ludzkość przed superinteligentnymi bakteriami. A przynajmniej posprzątaj trochę w lodówce, która zgodnie z badaniami naukowców z amerykańskiego Drexel University stanowi największe siedlisko bakterii w twojej kuchni. Czego tam nie ma… Zupełnie jakby bezdomni urządzili w niej sobie bar micwę.

Badacze z Drexel University chodzili po Filadelfii i sprawdzili 100 gospodarstw domowych należących do osób z różnych środowisk, z różnymi dochodami i w różnym wieku. Badacze zbierali próbki z różnych powierzchni kuchennych, a także sprzętów oraz przedmiotów używanych w kuchni. Lodówki wypadły najgorzej. To, co przewijało się najczęściej, to źle przechowywane surowe mięso. Mieszkańcy 97% gospodarstw, w których znajdowało się surowe mięso, przechowywali je na złej półce – powyżej produktów gotowych do spożycia. Tymczasem jest to błąd, ponieważ surowe mięso należy przechowywać na najniższej półce, bo mięso jak to mięso – czasem krwawi i wydziela inne obrzydlistwa, więc jeśli nie chcesz mieć tam scen rodem z „Predatora”, to nie przechowuj mięsa na wyższych półkach. Bezdomni z bar micwy też się na pewno ucieszą.

Również temperatura w sprawdzanych lodówkach była w 43% przypadkach zbyt wysoka, co według badaczy oznaczało więcej niż 5 stopni Celsjusza w danej lodówce. Wiadomo: im cieplej, tym jedzenie szybciej się psuje, a im szybciej się psuje, tym szybciej bakterie mogą rozwijać swoje kolonie. Oczywiście możesz zakładać, że wraz ze wzrostem populacji staphylococcus aureus zacznie tłuc się o wpływy z salmonellą, a campylobacter zażąda hołdu od listeria, ale z historii wiemy, że na tego typu zdarzenia nie ma się całkowitego wpływu, więc jeśli nie chcesz, żeby niewidoczne gołym okiem kreatury przyszły w nocy po ciebie i twoich bliskich, to ściera w rękę i do roboty.

Przy okazji rozszerz trochę strefę działań o zlew, gdzie w 15% przypadków znaleziono bakterie E.coli, wywal gąbki do mycia naczyń (64% z nich zawierało bakterie), pozbądź się też może mrówek, karaluchów, much i odchodów gryzoni, a jak ktoś spyta dlaczego pies łazi po kuchni, to powiedz, że lubisz świeżo przygotowywane jedzenie.

Oglądany: 42652x | Komentarzy: 38 | Okejek: 61 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało