JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Garść faktów z życia generała Karola Świerczewskiego

46 081  
303   66  
W czasach PRL wykreowany na legendę. Jego imieniem nazywano ulice, szkoły, zakłady produkcyjne, a nawet górę i miejscowości, w pobliżu których zginął. Postawiono mu niezliczone pomniki. Kim naprawdę był facet z pięćdziesięciozłotówki?


#1.


Wielu ludzi uważa, że Świerczewski, jak tysiące naszych żołnierzy, został pchnięty w niedźwiedzie przytulalski wujcia Stalina przez wydarzenia z początku II wojny. W rzeczywistości Świerczewski nie służył w polskim wojsku aż do 1943 roku. Urodził się 10 lutego 1897 roku w Warszawie. Po ukończeniu dwóch klas szkoły powszechnej i przyuczeniu do zawodu, został pomocnikiem tokarza w zakładach Gerlacha. W czasie pierwszej wojny Rosjanie ewakuowali całą fabrykę i jej personel do Moskwy. Karierę wojskową rozpoczął w 1916 roku, kiedy został powołany do Armii Imperium Rosyjskiego. Z frontu wrócił rok później. Kiedy wybuchła rewolucja październikowa, Świerczewski przyłączył się do bolszewików.

#2.


Nasz „bohater” wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej, oczywiście przeciwko Polsce. Był dowódcą batalionu w armii Michaiła Tuchaczewskiego. Został nawet dwukrotnie ranny w bitwie pod Chobnoje.

#3.


Po nadrobieniu braków w edukacji, Karol został skierowany do szkolenia polskich komunistów, gdzie nauczał podstaw wojskowości m.in. Władysława Gomułkę.

#4.


Świerczewski zapisał się w pamięci jako „Generał Walter”. Pseudonim ten otrzymał, kiedy został oddelegowany do walki w hiszpańskiej wojnie domowej. W przerwach w walkach z siłami Franco, pijany Świerczewski z lubością mordował swoich żołnierzy i jeńców.

#5.


W czasie pobytu w Hiszpanii nawiązała się przyjaźń między Walterem a Ernestem Hemingwayem. Hemingway postanowił nawet uwiecznić Świerczewskiego w swojej powieści „Komu bije dzwon”. Wzorowana na nim jest postać generała Golza.

#6.


Po ataku Niemiec na ZSRR generał stał się kłopotliwy dla dowódców (o podwładnych nie wspominając). Jego charakter się nie zmienił, a alkoholizm pogłębił. Generał nie był w stanie podejmować racjonalnych decyzji, był jednak pupilkiem Stalina. Doprowadziło to do brawurowego odwrotu Świerczewskiego w bitwie pod Moskwą. Z dziesięciu tysięcy ludzi, którymi dowodził, przeżyło pięciu. Dopiero po tym wydarzeniu marszałkowi Żukowowi udało się odsunąć Waltera od dowodzenia oddziałami na froncie.

#7.


O miernym, ale wiernym generale przypomniano sobie w 1943 roku, przy organizacji Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. W 1944 roku został mianowany zastępcą dowódcy 1 Armii Polskiej w ZSRR. Znamienne jest to, że nawet generał Berling, który sam szczególnie nie szanował życia swoich żołnierzy, w końcu odsunął go od dowodzenia w związku z wysokimi stratami.

#8.


Walter został skierowany do tworzenia 2 Armii Polskiej w ZSRR, gdzie nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Sądy wojskowe 2 Armii skazywały na śmierć żołnierzy AK, a generał skazywał swoich żołnierzy, podejmując tragiczne w skutkach decyzje.

#9.


W końcu zachowanie Świerczewskiego doprowadziło i do jego śmierci. 28 marca 1947 roku generał przeprowadził inspekcję wojsk stacjonujących w Baligrodzie. Potem, mimo odradzania mu tego pomysłu, uparł się na odwiedziny u żołnierzy stacjonujących w Cisnej, lecz nigdy tam nie dojechał. Jego oddział wpadł w zasadzkę UPA pod wsią Jabłonki. W wyniku walki zginęło trzech żołnierzy WP, w tym generał Świerczewski. Dokładne okoliczności jego śmierci do dziś budzą kontrowersje. Zeznania świadków odnośnie zajścia różnią się. Powstała nawet teoria, wg której generał miał zostać poświęcony przez swoich przełożonych, a jego śmierć miała być pretekstem do rozpoczęcia akcji Wisła. Świadczyć o tym mają m.in. wyjątkowo niskie straty w grupie inspekcyjnej i ślady na mundurze generała, wśród których miała być rana zadana ostrym narzędziem.

#10.


Nawet mocno naciągając fakty, generała Świerczewskiego trudno nazwać choćby postacią kontrowersyjną. Był nieudolnym, zarozumiałym alkoholikiem, przez którego zginęło tysiące ludzi.

Jednak lata PRL-owskiej propagandy spowodowały, że do dziś znajdują się sympatycy Waltera. Jednym ze znanych fanów generała jest Marek Siwiec, który protestował przeciwko usuwaniu jego pomników.

Oglądany: 46081x | Komentarzy: 66 | Okejek: 303 osób
Zobacz też

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało