JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jak skutecznie wkurzać znajomych na Facebooku? - poradnik tworzenia niezręcznych sytuacji

114 638  
198   76  
„Niebieski” portal społecznościowy nieprzerwanie piastuje dominującą pozycję w sieciowym świecie. Pasjonującymi wieściami ze swych codziennych poczynań dzielą się ze światem zarówno dorośli, jak i dzieci, psy, rybki akwariowe, a nawet farfocle z pępka.


Mimo że wśród użytkowników panują pewne niepisane zasady kulturalnego zachowania, to nasz mały nonkonformistyczny diabełek co i rusz nakłania nas do wniesienia szczypty chaosu w ten wirtualny porządek.

Okazuje się, że na fejsiwie trollować można w sposób kreatywny i pomysłowy. A do wkurzenia ludzi czasem naprawdę nie potrzeba zbyt wiele.

Oznacz się w czyimś ślubnym/zaręczynowym zdjęciu

Facebook pełen jest dumnych posiadaczy lustrzanek, którzy swój profesjonalizm podpierają dopiskiem „photography” w nazwie swojego profilu (np. Zdzisiek Wągier Photography – prawda, że brzmi to poważnie?). Przy takiej liczbie obiektywowych zawodowców trudno się więc dziwić, że serwis tonie w przesłodzonych, kiczowatych zdjęciach zakochanych par tulących się na łonie natury.
Aby wprowadzić porządną porcję niezręczności do tego zamulonego toną lukru obrazu, oznacz się na fotografiach swoich zakochanych znajomych. Tak bez powodu, jakbyś faktycznie gdzieś tam był ukryty pomiędzy łopianem a jeleniem na rykowisku.


Skomentuj czyjeś zdjęcie sprzed 10 lat

Zaryj w czyjejś galerii, dokop się do najstarszej fotografii i napisz jakiś wyssany z łokcia komentarz. Taka aktywność sprawi, że zdjęcie ponownie wypłynie na powierzchnię, a twoja ofiara będzie intensywnie zastanawiała się, czy nie jesteś przypadkiem jakimś wykolejonym stalkerem, co to poświęca pół życia na intensywne badanie przeszłości swych znajomych.


Skomentuj stare wydarzenia swoich znajomych

W 2001 roku twój kumpel pochwalił się zakończeniem edukacji na studiach dziennikarskich? Najwyższy czas napisać mu szczere gratulacje i życzenia znalezienia roboty w TVN-ie, nawet jeśli doskonale wiesz, że gość od piętnastu lat zajmuje się telefoniczną sprzedażą magicznych garnków i noży ostrzonych technologią NASA!
A pamiętasz, jak twoja przyjaciółka stworzyła kiedyś „wydarzenie” dotyczące zaręczyn ze swoim ówczesnym chłopakiem? Cóż z tego, że facet regularnie ją zdradzał, a na koniec zaraził tryprem? Przyzwoitość każe napisać komentarz w stylu „Gratki! Pasujecie do siebie. Życzę długiego i owocnego związku!”. Lepiej późno niż wcale.


Lub posty, których nie powinno się lubić

W niektórych przypadkach rozdawanie kciuków na lewo i prawo bywa sporym nietaktem. Koleżanka wrzuciła słodkie zdjęcia kociąt? Lubię to! Przyjaciel zdał egzamin na prawo jazdy? Lubię to! U kumpla zdiagnozowano raka? Lubię to!


Zażądaj od kogoś podania statusu związku

Jakiś czas temu Facebook wprowadził nową funkcję, która daje spore pole do popisu dla tych, którzy lubią prowokować żenujące sytuacje. Jeśli jakaś osoba postanowiła nie dzielić się ze światem statusem swego związku, my w dalszym ciągu możemy wyrazić chęć wejścia w posiadanie tej wiedzy. Mało tego – oprócz wysłania oficjalnej prośby o udostępnienie nam takiej informacji, mamy też możliwość w paru zdaniach uargumentować tę prośbę.


Ciekawe jak zareaguje owdowiała mama naszego kumpla, gdy zapytamy ją o jej sprawy sercowe i przy okazji wyślemy jej przepis na racuszki bezglutenowe?

Oznaczaj znajomych w publikowanych przez siebie żenujących materiałach

Twój kolega na pewno będzie bardzo zaciekawiony, gdy publicznie udostępnisz na jego profilu artykuł o ajurwedyjskich metodach leczenia grzybicy odbytu. Możesz też taki materiał podpisać zdaniem sugerującym, że pomimo szczerych chęci jesteś technologicznie nieogarnięty i nie za bardzo wiesz, jak wysłać prywatną wiadomość. Dlatego też ten cenny artykuł, o który kumpel cię przecież niejednokrotnie prosił, publikujesz o tu właśnie...


Dodaj do znajomych czyjąś babcię

Najpierw ją zaczep trącając ją wirtualnym, sękatym patykiem, a potem wyślij zaproszenie do grona znajomych. Jak je przyjmie, to będziesz mógł do woli oznaczać starowinkę na swoich zdjęciach z wakacji czy z wizyty w termach uniejowskich.


Zabierz komuś zdjęcie profilowe i wstaw jako swoje

Fajna profilówka to podstawa. Jeśli więc twój kumpel może pochwalić się efektownym zdjęciem, to czemuż i ty nie miałbyś tak zrobić? A jak się niewdzięcznik czepi, że na twej oficjalnej fotografii widnieje jego uśmiechnięty wizerunek, to zawsze możesz wygarnąć mu, że jest wstrętnym, interesownym zazdrośnikiem, który nie potrafi się radować szczęściem bliźniego.


Wdaj się w zaognioną dyskusję z samym sobą

Napisz status i polub go. Już sam taki czyn jest równoznaczny z publiczną demonstracją trudnej sztuki autofellatio. Następnie napisz sobie komentarz i też od razu go polub. Krok po kroku stworzysz długą, pełną zwrotów akcji dyskusję. Możesz na przykład pokłócić się z samym sobą na tematy światopoglądowe, w kulminacyjnym momencie grożąc sobie wyrzuceniem się z grona znajomych. A jak ktoś będzie próbował się wtrącić, to zarówno ty, jak i ty, macie pełne prawo do zrugania intruza za wtrącanie się w prywatną wymianę zdań.


Przekrocz granicę prywatności

Istnieje pewna cienka granica na temat tego, jakie rzeczy dotyczące osobistego życia można publikować na Facebooku, a jakich nie. Ty udawaj, że o tej granicy nie słyszałeś i zalej wszystkich żenującymi zdjęciami swoich codziennych poczynań. Skoro znajomi wrzucili ostatnio fotografię z kąpieli swojego bobasa, a twoja ciocia chwaliła się zupą szczawiową, to czemu ty nie miałbyś zaprezentować dokumentacji czasochłonnego procesu wyrywania włosów ze swych uszu?


Pisz tylko dużymi literami


Każdy cholerny status, każdą wiadomość, każdy komentarz! Ludzie tego nienawidzą, bo używanie majuskuł do pisania całych wypowiedzi jest dla nich równoznaczne z głośnym krzykiem. Gdy więc piszesz „ZJADŁEM PYSZNE PIEROŻKI!”, brzmi to mniej więcej tak:


Oglądany: 114638x | Komentarzy: 76 | Okejek: 198 osób
Zobacz też

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało