JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najlepsze akty słodkiej zemsty

75 210  
369   56  
Niezależnie od tego, co skłania nas czasami do podjęcia odpowiednich kroków, zemsta to zawsze miłe uczucie. Wiedzą coś o tym użytkownicy Reddita, którzy mieli przyjemność odpłacić pięknym za nadobne.


#1.

W pracy miałem takiego kolegę, za którym nie przepadałem (był bardzo protekcjonalny i naprawdę arogancki). Podłączyłem mu więc dodatkowy odbiornik do myszki, którą trzymałem w szufladzie. Wystarczyło ją otworzyć, żeby uprzykrzać mu robotę. Bawiłem się tak przez jakieś 2 miesiące. Kiedy już klął na czym świat stoi, uznałem, że czas już przestać.

#2.

Wystawiłem "nowe Playstation 4" za 50 dolców na kilku stronkach z ogłoszeniami. Wpisałem numer telefonu faceta, od którego wynajmowałem mieszkanie, bo pieprzyć tego gościa.

Musiał zmienić numer.

#3.

Moja żona jest bardzo wybredna jeśli chodzi o kubki, z których pija różne napoje. Wysokie na kawę, szerokie na herbatę, nietypowe na herbatki owocowe i tak dalej.

Kiedy mnie denerwowała i prosiła o kubek któregoś z wyżej wymienionych naparów, dostawała go w najnudniejszym i zawsze niewłaściwym kubku, a ja rozkoszowałem się delikatną irytacją, która się z tym wiązała.

#4.

Przyspieszyłam prędkość podwójnego kliknięcia kolegi z pracy i patrzyłam jak skręca się ze złości, bo jego normalny dwuklik nie działał.

#5.

Wujek mojego chłopaka, wraz z siedmioletnią kuzynką, mieszka piętro wyżej. Młoda ma tendencję do bycia wnerwiającą gówniarą. Trzymałam jej yorka, kiedy mała przyszła i wyrwała mi zwierzaka z rąk. Jakieś 20 minut później poszłam kupić trochę przysmaków dla psów. Codziennie wracając do domu dawałam pieskowi coś dobrego. Teraz zawsze czeka pod naszymi drzwiami.

#6.

W szkole był taki koleś, który zawsze wagarował, a potem chciał moje notatki. Mieliśmy zrobić grupowy projekt, który składał się na jakieś 40% oceny końcowej, a wspomniany kolega nie wniósł zupełnie nic, przez co dostałem gorszą ocenę. Zamiast następnym razem po prostu odmówić, zacząłem dawać mu przeredagowaną specjalnie dla niego wersję.

Pomijałem niektóre rzeczy z list, pisałem niewłaściwe definicje lub po prostu wymyślałem rzeczy, które nie miały najmniejszego sensu.

Przykład jednej bzdury, którą wpisałem: aby obliczyć zwrot z inwestycji, odejmij roczny przychód z wyciągu bankowego, a potem pomnóż przez silnię Echera (4.22).

Gdyby tylko pomyślał przepisując tekst, od razy by się skapnął, ale najwyraźniej był to dla niego za duży wysiłek.

Oblał ten przedmiot.

#7.

Mieliśmy w pracy kolesia, który codziennie po lunchu walił klocka w toalecie, a smród rozchodził się po całym biurze. Szef poprosił wszystkich, którzy potrzebują opróżnić jelita o używanie toalety w korytarzu, bo nasze biuro jest małe i mamy tylko jedną toaletę. Nie posłuchał. Na szczęście chodził tam jak w zegarku, więc 5 minut przez jego wizytą zabrałam papier toaletowy. Tak, zmusiłam go do siedzenia z brudną dupą.

#8.

Mój współpracownik zawsze narzekał i ślimaczył się ze swoją robotą, ale zyskał uznanie dzięki jednej rzeczy, którą faktycznie robił. Podpisywał się jednak pod całą pracą, którą tak naprawdę robiłem sam. Ja byłem zawsze ignorowany. Któregoś dnia przyszedłem trochę wcześniej i odłączyłem jego wtyczkę od internetu, ale zostawiłem w gniazdku tak, aby wyglądała na podłączoną. Przez 4 godziny nie mógł nic zrobić. W międzyczasie ja zrobiłem swoje, a on nie mógł się pod tym podpisać, bo wszyscy wiedzieli, że nie ma netu. W połowie dnia wyszedł na przerwę, podłączyłem wtyczkę i bam, wszystko nagle działa. Od tej pory w końcu ktoś zaczął doceniać moją pracę.

#9.

Jako dorosły czuję się z tym okropnie... ale kiedy byłem dzieckiem, nasikałem na szczoteczkę mojego starszego brata, bo był dla mnie niemiły.

#10.

Dziewczyna mnie zdradziła, więc oczywiście ze sobą zerwaliśmy. Musieliśmy przejść przez etap oddania sobie rzeczy, które zostawiliśmy nawzajem w swoich mieszkaniach. Poprosiła o wysłanie zdjęć jej rzeczy, żeby mogła mi powiedzieć co chce dostać z powrotem. Jedną z nich była moja zasłona prysznicowa. Kilka dni wcześniej zaprosiłem na chatę 3 dziewczyny, które wspólnie poszły do łazienki. Uznałem, że to dziwne, ale kiedy wyszły dostałem ich fotki topless i tak się złożyło, że pozowały na tle wspomnianej zasłony. Wysłałem więc kilkanaście zdjęć rzeczy byłej, wśród której jedno z nich podpisałem "twoja zasłona". Nie jestem szczególnie dumny z tego, co zrobiłem. Trochę przesadziłem, ale byłem wtedy dość wkurzony.

#11.

Ktoś z biura ciągle zgniatał posiłki innych swoim wielgachnym pudełkiem na lunch. Jadał albo cegły, albo ołów, trudno powiedzieć. Cokolwiek to było, moje żarcie było zawsze w kawałkach.

Po kilku razach i wielu karteczkach ode mnie i innych osób, ostrożnie wyjąłem pudełko, opróżniłem zawartość (gigantyczna kanapka, Twinkie, chipsy, jakieś warzywa i kilka innych rzeczy), przejechałem swoim autem i włożyłem z powrotem.

Od tej pory trzymał swój lunch w lodóweczce, którą postawił w swoim boksie.

#12.

Kiedy wracałam nocą metrem do domu, zaczepiał i obrażał mnie nawalony koleś. Jakieś 2 minuty po jego ostatnich bluzgach zasnął. Bardzo głębokim snem. Wzięłam więc swoją szminkę (cudowny koralowy kolor) i pomalowałam mu ryj. Kiedy skończyłam, patrzyłam jak sobie drzemie aż do stacji Heathrow. Dupek. Mam nadzieję, że obudził się ze szminką na poduszce i wściekłą starą.

#13.

Koleś w pracy mnie wkurzył. Wrzuciłem na Craiglist ogłoszenie z jego numerem. 2 kozy za darmo. Hablas espanol.

Przez resztę dnia dzwonili do niego co 15 minut.

Oglądany: 75210x | Komentarzy: 56 | Okejek: 369 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało