JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jestem policjantem w Wielkiej Brytanii - opowiada nasz czytelnik

103 905  
674   226  
Na fali artykułów typu „poznaj moją pracę” spróbuję przybliżyć Wam pracę policji w UK, sprzętu, którego używamy oraz jeden ze sposobów jak policjantem zostać. Postaram się wszystko zmieścić w jednej publikacji, gdyż nie chcę robić z tego serialu, choć nigdy nie mów nigdy…


Wiadomo, policja nie cieszy się wielką estymą w Polsce, a osoby wykonujące ten szacowny zawód niestety często spotykają się z ostracyzmem i brakiem szacunku. Prawdopodobnie z tych właśnie powodów nigdy nie brałem pod uwagę zostania policjantem, gdy mieszkałem jeszcze w Polsce, choć praca ta zawsze mnie interesowała.

Więc dlaczego zdecydowałem się zostać policjantem w Wielkiej Brytanii?

Otóż w Wielkiej Brytanii policję traktuje się zgoła inaczej. Jest to zawód społecznie szanowany i uznawany za niezwykle pożyteczny. A społeczeństwo rozumie, że również dzięki policji może żyć spokojniej i bezpieczniej. Zawsze lubiłem pomagać innym i mając na uwadze fakt, że jestem Polakiem, wydaje mi się, że mogę być przydatny również naszej społeczności, a także pomóc w porozumieniu pomiędzy policją a Polakami, którzy często mają do policji stosunek negatywny wyniesiony jeszcze z ojczyzny.

Ale jak? Polak brytyjskim policjantem?

Mieszkam w Wielkiej Brytanii kilkanaście lat. Mimo iż nadal jestem, czuję się i zawsze będę Polakiem, to jestem i czuję się również Brytyjczykiem. Tu jest mój dom i rodzina, a do Polski jeżdżę tylko na wakacje. Natomiast nigdy swojego pochodzenia nie ukrywam i z dumą mówię o swojej ojczyźnie, korzeniach i tradycjach (nadal jemy w święta karpia, a nie indyka), a skoro mogę pomóc, to czemu nie?

Ciekawostka: W brytyjskiej policji pracuje wielu cudzoziemców, którzy nie są obywatelami Wielkiej Brytanii. Wystarczy rezydentura.

W Wielkiej Brytanii są trzy „typy” stróżów prawa.

PCSO – Police Community Support Officer. Są to jednostki wsparcia policji. Trochę jakby straż miejska, ale z minimalnymi uprawnieniami. Jednakże działając ramię w ramię z policjantami są nieocenioną pomocą w codziennej służbie.


Police Constable – Regularny policjant etatowy. Ci, którzy czasami chodzą w tych śmiesznych czapkach.


Special Constable – i tym właśnie jestem ja. Special Constable jest policjantem – ochotnikiem. Wykonuje pracę identyczną z etatowym policjantem oraz ma takie same prawa i obowiązki, ale na zgoła innych warunkach.

- Jest to wolontariat
. Tak, ryzykujemy zdrowiem i życiem za uścisk ręki. Ale ten uścisk ręki uratowanej osoby czasami znaczy więcej niż pieniądze. To powiedzą wam nawet regularni policjanci.

- Pracuje się minimum 16 godzin miesięcznie, choć większość z nas pracuje dużo więcej.
Mamy takie same prawa i obowiązki jak regularni policjanci, jednakże sami decydujemy kiedy i ile chcemy pracować.

- Mamy płaconą kilometrówkę za dojazd do pracy, czego regularni policjanci nie mają.

- W każdej chwili możemy zrezygnować bez zbędnych pytań. Nie chce nam się, nie mamy czasu, żona marudzi, że nie ma nas w domu, czy doświadczenia w pracy negatywnie wpływają na naszą psychikę. Możemy oddać odznakę, sprzęt i podziękować bez negatywnego wpływu na nasze życie codzienne.

Ciekawostka: Special Constable są potocznie nazywani Hobby Bobby.


Standardowe wyposażenie policjanta to:

Kamizelka taktyczna Hawk.


Kamizelka ta jest obowiązkowym wyposażeniem policjanta, które chroni przed bronią małokalibrową i bronią białą. Posiada mocowania quick-release do radia, latarki, kamery itp.

Ciekawostka: Kamizelka jest dobierana dokładnie do każdej osoby. Nie ma tylko rozmiarów S - XXXL, ale jest ich kilkadziesiąt. Jest bardzo ważne, aby była dobrze dopasowana.

Radio

Obecnie w większości używa się Motoroli MTH650.


Radio pozwala na komunikację otwartą, komunikację bezpośrednią tzw. Point-to-Point, korzystanie z sieci GSM w przypadku wyjścia poza zasięg własnej sieci itp. Bardzo ważną funkcją radia jest tzw. przycisk alarmowy (pomarańczowy na górze), używany w przypadku zagrożenia zdrowia i życia. Pozwala on na 10 sekund nieprzerwanej komunikacji na otwartym kanale dla oficera w potrzebie, aby podał on swoją pozycję i jeśli to możliwe, krótki opis sytuacji, w której się znalazł. 10 sekund wydaje się niewiele? Wystarczy, żeby krzyknąć: JESTEM NA ULICY…………………. GONIĄ MNIE NIEMCE! Komunikacja z „przycisku alarmowego” idzie do bazy i każdego radia w rejonie i każdy policjant natychmiast leci na kogutach na miejsce zdarzenia. Po 10 sekundach koordynację akcji przejmuje baza, która ma kod wywoławczy „Charlie One”.

Ciekawostka: Cała komunikacja przez radia policyjne jest kodowana i nie da się jej podsłuchać, a każde urządzenie jest rejestrowane i w razie zagubienia/kradzieży zdalnie blokowane nieodwracalnie.

Kamera

Np. taka:


Służy ona głównie nam i dla naszej ochrony przed fałszywymi oskarżeniami. Nagrania z niej są automatycznie kopiowane do komputera i kodowane po powrocie na komendę i wpięciu ich w bazę.

Ciekawostka: To my decydujemy, czy i kiedy włączyć kamerę i nie mamy obowiązku jej wyłączać na prośbę osób trzecich.

Kajdanki sztywne TCH


Kajdanki te ograniczają osobie zatrzymanej możliwość wyswobodzenia się bądź dobycia i użycia ukrytej broni. Stosuje się 2 sposoby ich zakładania:

„Back to back” z tyłu i „front to front” z przodu


Stack – tak samo z tyłu i z przodu. Służy głównie odizolowaniu od siebie dłoni.


Pałka teleskopowa ASP

Pałka ASP jest to metalowy pręt, która może połamać kości. Może brzmi to brutalnie, ale po to została stworzona. To jest praktycznie jedyna (obok gazu, o którym za chwilę) broń regularnego policjanta, gdyż w UK policja nie nosi broni palnej. Broń palną mają tylko specjalne jednostki „Armed Response” i jednostki patrolujące wrażliwie miejsca, jak lotniska czy główne dworce kolejowe itp. Tak że pałka nie ma być gumowym straszakiem i musi spełniać swoje zadanie w sytuacji realnego zagrożenia zdrowia lub życia, więc używana jest tylko w ostateczności. Każde jej publiczne wyjęcie wiąże się z pisaniem raportu i wytłumaczeniem się swojemu przełożonemu. Tak że nikt nie wyciąga jej, dopóki naprawdę nie musi.

Ciekawostka: Otwarta pałka się specjalnie blokuje i nie da się łatwo zamknąć. Trzeba nią bardzo mocno uderzyć w coś twardego.

Gaz CS


Gaz łzawiący, którego czynnikiem bojowym jest 2-chlorobenzalmalononitrile.

Za Wikipedią:

Działanie CS polega na silnym drażnieniu błon śluzowych oczu, górnych dróg oddechowych powodującym silne łzawienie, kaszel, ślinotok oraz kichanie. Działa również przez skórę, szczególnie w miejscach wilgotnych od potu i łez, powodując uczucie dotkliwego pieczenia”.

Podczas szkolenia możemy zostać poddani działaniu gazu CS o połowie stężenia gazu policyjnego. Nigdy więcej! Przez około 15 minut leci ze wszystkich możliwych otworów twarzy (no, może oprócz uszu). Nie można otworzyć oczu, a ich tarcie powoduje zwiększenie podrażnienia. Jednakże CS nie działa tak samo na wszystkich. Mały procent ludzi jest na niego całkowicie odporny, a niektóre osoby pod wpływem narkotyków mogą nawet nie zauważyć, że zostali spryskani. Ponieważ CS klasyfikowany jest jako broń, jakiekolwiek użycie go bądź nawet publiczne wyjęcie wymaga złożenia raportu i wytłumaczeniu się przed przełożonym.

Ciekawostka: W Wielkiej Brytanii używa się CS o stężeniu 5%. W Portugalii 24%!

Dodatkowo mamy na wyposażeniu:

  • Zestaw pierwszej pomocy i ochrony osobistej (rękawiczki, maski).
  • Zestaw pasów do krępowania agresywnych aresztantów.
  • Latarkę.

I czapki

Tzw. Custodian, czyli ta właśnie duża, „śmieszna” czapka, która tak naprawdę jest hełmem mającym na celu ochronę głowy. Policjanci powinni je nosić będąc na patrolu pieszym.


Standardowa „miękka” czapka. Głownie używana przez patrole interwencyjne z racji poruszania się samochodami.


Czapka damska:


Buty taktyczne

Te należy kupować samemu, a policja płaci nam na nie £50 rocznie. Najpopularniejsza marka to Magnum.

Do tego dochodzą jeszcze różnego rodzaju koszulki, spodnie, rękawice, kurtki i kamizelki odblaskowe.

Koszt sprzętu podstawowego to około £1 000 na osobę.

Ciekawostka: Sprzęt można dokupować sobie samemu na własny koszt. Np. wygodniejsze mocowania, kabury na kajdanki, dodatkowe kieszonki i pochewki.

Rekrutacja

Raz na jakiś czas, w razie zapotrzebowania, policja ogłasza nabór do Special Constabulary. Każdy o statusie rezydenta w Wielkiej Brytanii może złożyć aplikację. Aplikacja zawiera szereg pytań na temat kandydata, a także prośbę o opisanie sytuacji, w których interweniował, podejmował jakieś ważne decyzje czy komuś pomógł. Na tej podstawie wstępnie oceniana jest również kompetencja językowa.

Kolejnym etapem jest wizyta w Centrum Rekrutacyjnym. Odbywa się tam rozmowę z kandydatem, pisze test na zadany temat przykładowej sytuacji i jak ją rozwiązać oraz test wyboru mający ocenić zdolność oceny sytuacji.

Następnie przeprowadzane jest tzw. Background Checks, czyli sprawdzanie kandydata pod kątem jego historii i kontaktów z prawem. Czy nie był karany, czy nie ma powiązań z organizacjami przestępczymi i terrorystycznymi itd. Kandydat jest również proszony o dostarczenie referencji od dwóch niezależnych osób, z którymi może, ale nie musi być przeprowadzona rozmowa na temat kandydata.

Teraz czas na test sprawnościowy. Odbywa się on w formie tzw. bleep test, czyli biegania na określonym odcinku na czas, który się skraca wraz z przebiegiem ćwiczenia oraz testu siłowego na specjalnej maszynie. Tak bleep test wygląda w praktyce:

https://www.youtube.com/watch?v=nNsVzKt5lPQ


Po zaliczeniu wszystkich powyższych następują badania. Ogólne: wzrost, waga, wzrok, słuch, ale także badanie na obecność narkotyków.

Na tym kończy się proces rekrutacyjny i kandydat po jego przejściu staje się rekrutem.

Szkolenie

Szkolenie podzielone jest na 3 etapy.

1. Szkolenie wstępne z podstaw pracy policji i prawa. Kończy się egzaminem w postaci testu, którego zdanie jest wymagane, aby przejść do dalszego etapu. Koszty (transport, wyżywienie) na tym etapie kandydat ponosi sam.

2. Szkolenie szczegółowe z papierologii, prawa do użycia środków przymusu bezpośredniego, pracy dochodzeniowej itp. Od tego etapu wszelkie koszty ponosi Komenda. Płaci kilometrówkę za podróż lub transport publiczny i zapewnia wyżywienie w czasie całodziennych szkoleń/wykładów.

3. Szkolenie z samoobrony, przeszukiwania, aresztowania i udzielania pierwszej pomocy itd.

Szkolenie kończy się egzaminami sytuacyjnymi, które polegają na przeprowadzeniu przykładowej interwencji łącznie z aresztowaniem, przeszukaniem itp.

Na tym kończy się proces szkolenia w Centrum Rekrutacji i Szkolenia. Powyższy proces miał miejsce w moim hrabstwie. Każde hrabstwo ma prawo do modyfikacji tego procesu, ale ogólne założenia są zbliżone.

Po zakończeniu wszystkich powyższych etapów i pozytywnym zaliczeniu wszelkich egzaminów, następuje uroczyste zaprzysiężenie, zostaje nam wręczona tzw. Warrant Card, czyli legitymacja z odznaką i zostajemy przydzieleni do jednostek. Możemy sobie wybrać dwie jednostki, w których chcielibyśmy pracować i w 99% przypadków zostaniemy do jednej z nich przydzieleni. Policja zaleca pracę poza swoim miejscem zamieszkania, ale każdy sam podejmuje decyzję. Otrzymujemy także dostęp do komputera policyjnego, do którego dostęp jest bardzo restrykcyjny. Do tego poziomu, że nie wolno praktycznie sprawdzać żadnych innych danych niż te, które dotyczą spraw, którymi się zajmujemy. Mówi się, że więcej osób straciło pracę przez niezgodny z przepisami dostęp do policyjnej bazy danych niż przez jakiekolwiek inne wykroczenie.

Na posterunku

Special Constabulary ma swój własny pion administracyjny i pion dowodzenia, jednakże w trakcie pracy podlegamy dowództwu danej jednostki. Mamy swoich sierżantów (bezpośredni przełożony) i swoich inspektorów (dowódca jednostki), natomiast oni zajmują się głównie sprawami administracyjnymi i operacjami specjalnymi, w których biorą udział głównie Specjalsi.

Są dwa podstawowe typy jednostek policji. R&P (Response & Patrol) – czyli jednostki interwencyjne i patrolowe oraz NPT (Neighbourhood Policing Teams) – czyli „chodziarze”. Głownie patrolują pieszo ulice i działają jak polscy dzielnicowi. Mi się udało dostać do R&P, gdzie prawie zawsze coś się dzieje, ale też mamy do czynienia z bardziej niebezpiecznymi sytuacjami. Odpowiadamy na zgłoszenia 999 i 112 oraz zajmujemy się bardziej niebezpiecznymi podejrzanymi.

Każdy początkujący policjant, nie tylko Special, przypisywany jest do etatowego policjanta z uprawnieniami instruktora. Ma on za zadanie wyszkolić świeżaka w terenie, czyli zapoznać go z jednostką, procedurami i rejonem działań. Przez pewien okres nowy narybek pracuje głównie ze swoim instruktorem, ale czas tego szkolenia zależny jest od tego, czy młody jest policjantem etatowym, czy specjalnym. Specjalni mają 12-18 miesięcy, by zakończyć ten etap ze względu na dorywczy tryb pracy (Specjalsi nie muszą pracować więcej niż średnio 2 dni w miesiącu), a etatowi około 10 tygodni. W tym okresie należy skompletować tzw. listę kompetencji, czyli listę wielu różnych typów interwencji, działań i procedur pod obserwacją instruktora, który podpisuje zdobycie danej kompetencji, jeśli jest zadowolony z naszych działań. Niektóre czynności należy wykonać kilka razy (aresztowanie, przeszukiwanie, odbieranie zeznań itp.), a niektóre wystarczy tylko raz (komunikacja radiowa, sprawdzenie danych w bazie, złożenie raportu wywiadowczego itp.). Po zaliczeniu wszystkich kompetencji nabywa się praw do samodzielnej pracy.

Policjanci mundurowi, przynajmniej w moim hrabstwie, pracują w trybie 2 dni rano, 2 dni popołudnie, 2 dni noc, 4 dni wolne. Przy czym zmiany popołudniowe i nocne w dużej mierze na siebie nachodzą. Tak że szczególnie w weekendy, od mniej więcej 19.00 do 3.00 rano, obsada jest praktycznie podwójna.

Podsumowanie

Ten artykuł nie miał na celu porównania policji w Polsce i w UK, bo niewiele na temat polskiej policji wiem. Jednakże wydaje mi się, że ta w UK jest chyba trochę bardziej przyjazna obywatelowi. Przykładowo osoba pijana, która sprawia niewielkie kłopoty, ale nie jest agresywna, czasami zostaje odwieziona po prostu do domu, a nie do aresztu, mimo iż oficjalnie na czas transportu zostaje aresztowana. Kiedyś miałem sytuację, że dzwonili do mnie koledzy, bo napotkali Polaka w stanie po spożyciu, który szedł pieszo ruchliwą dwupasmówką. Zamiast go zgarnąć, gdyż nie mogli się z nim porozumieć, zadzwonili do mnie i poprosili o tłumaczenie, żeby podrzucić go do domu lub choćby w bezpieczne miejsce. Bez mandatu, aresztowania czy innych problemów. Czy w Polsce też tak się dzieje? Pewnie też, ale jest to chyba wyjątek od reguły, gdy w UK jest to praktycznie regułą.

Praca jest bardzo ciekawa. Codziennie dzieje się coś innego, od nudnego spisywania zeznań i patrolowania ulic, po ściganie i aresztowanie niebezpiecznych przestępców. Jak się pewnie domyślacie, przytłacza nas wszędobylska papierologia i procedury, które zajmują sporo czasu pracy. Oczywiście w zależności od sytuacji. Interwencja domowa do agresywnego osobnika może zająć nawet pół dnia w papierologii. Raport z interwencji, zeznania, zgłoszenie do odpowiednich służb pomocy społecznej, wsparcia rodzin oraz pomocy ofiarom, raport z użycia środków przymusu bezpośredniego (jeśli komuś stała się krzywda, to jest tego jeszcze więcej), potem papierologia w areszcie jeśli ktoś został aresztowany, przesłuchania, itp. itd. Formularz na każdą okazję. Jednakże uśmiech na twarzy oraz podziękowania od osób, którym pomogliśmy wynagradzają wszelkie niedogodności z nawiązką.

* * * * *

Jeżeli macie jakieś pytania, to piszcie w komentarzach, a postaram się odpowiedzieć na wszystkie w miarę wiedzy i możliwości. A gdyby ktoś chciał zostać policjantem w Wielkiej Brytanii, piszcie na Cześka. Chętnie pomogę.

Oglądany: 103905x | Komentarzy: 226 | Okejek: 674 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało