JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

10 najgorszych „dobrych rad” zawodowych

86 834  
74   34  
Łatwo jest udzielać rad, szczególnie na temat tego, jak powinna przebiegać czyjaś kariera zawodowa. Często tak się zdarza, że najwięcej do powiedzenia właśnie w tej sprawie mają osoby, które najmniej się na tym znają. Oto 10 przykładów najgorszych „najlepszych” rad, które prawdopodobnie już usłyszeliście lub niebawem usłyszycie.

Brak ci zaangażowania? Odejdź



Znalezienie pracy, która cię fascynuje od początku do końca powinno być najważniejszym twoim celem – to jasne! Jeśli jednak ktoś radzi ci odejść tylko dlatego, że aktualnie robisz coś, co nie do końca odpowiada twoim wymaganiom – musisz uważać i podejść do tej rady bardziej praktycznie. Profesjonalni doradcy zawodowi ostrzegają, że wejście na rynek pracy i rozpoczęcie kariery zawodowej wiąże się z wykonywaniem zadań, które są mniej wymagające. Masz duże ambicje? Świetnie! Pamiętaj przy tym, że doświadczenie gromadzi się powoli i polega na skrupulatnym wykonywaniu powierzonych ci zadań – od najmniejszych i nużących do największych i ekscytujących.

Zasługujesz na więcej

Praca to praca i należy podejść do tematu zawodowo. Czasami dla dobra sprawy trzeba podjąć się niewdzięcznych i nudnych zadań. Uwierz, nie warto kręcić nosem. Szefowie doceniają pracowitość i zaangażowanie – szczególnie młodych osób. Jest to też opłacalne w dłuższej perspektywie – zdobędziesz większe zaufanie i swobodę w działaniu.

Znajomości, znajomości i jeszcze raz znajomości!

„Możesz próbować do woli, ale w tym zawodzie liczą się plecy. Nie masz znajomości? Nie masz szans”. Nie do końca tak jest – nie liczy się ilość, ale jakość. Możesz mieć tuzin znajomych, ale co z tego, jeśli nie dbasz o jakość relacji? Pamiętaj, że kontakty można wykorzystywać, ale nie nadużywać.

Musisz mieć magistra

Tytuł magistra nie jest gwarantem sukcesu i odpowiedzią na wszystko. Musisz przemyśleć strategię swojego działania – określ cele i zastanów się, czy skończenie właśnie tego kierunku bezpośrednio wpłynie na możliwość ich realizacji. Czasami studiowanie dla samego studiowania jest zwykłym marnowaniem czasu.

Wielozadaniowość to podstawa

Nie możesz żyć bez nowych technologii? Często oglądając serial jednocześnie prowadzisz rozmowę na Facebooku i wrzucasz zdjęcie na Instagram? Jesteś więc przyzwyczajony do wielozadaniowości, ale twierdzenie, że: „multizadaniowość pozwala zrobić wydajniej więcej rzeczy w krótszym czasie” może być mylące. Mózg pracuje lepiej, gdy skupia całą swoją uwagę na jednym zadaniu. Nawet jeśli potrafisz robić kilka rzeczy jednocześnie, wciąż rozpraszasz swoją uwagę i gubisz wątki, do których możesz wrócić dopiero po chwili.

Zacznij gdziekolwiek

„Jest ciężko, trudno o dobrą pracę – szczególnie teraz” - nie pozwól sobie tego wmówić. Próbuj, działaj, aplikuj. Żyjemy w dobie możliwości – praktyki, staże, wykłady, darmowe kursy. Możesz więcej - wystarczy tylko ruszyć się z miejsca. Złapanie jakiejkolwiek okazji nie musi być dobrym rozwiązaniem, bo samo przebranżowienie się wymaga ogromnego wysiłku.

Przepracuj chociaż rok

Zmuszanie się do pracy, tylko dlatego, żeby móc w CV wpisać, że pracowałeś gdzieś przez rok nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli jesteś nieszczęśliwy i i żyjesz w nieustannym stresie, który wpływa negatywnie na twoje zdrowie – odejdź, w przeciwnym razie jedynie hamujesz rozwój swojej ścieżki zawodowej.

Im więcej CV wyślesz, tym większe prawdopodobieństwo, że coś znajdziesz

Prawda, ale przecież tobie nie chodzi o to, aby znaleźć cokolwiek. Najpierw zadaj sobie pytanie: "czego oczekuję od nowego stanowiska?" i skup się na tym, co jest dla ciebie najbardziej korzystne. Wybieraj te oferty, które w przyszłości mogą popchnąć twoją ścieżkę zawodową dalej.

Oglądany: 86834x | Komentarzy: 34 | Okejek: 74 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało