JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Trochę o zachowaniu kierowców i wściekliźnie drogowej, czyli jak nie prowadzić samochodu

70 081  
327   190  
Witajcie po krótkiej przerwie. W dzisiejszym artykule będzie trochę tematów wziętych z drogi. Dla jednych to co napiszę poniżej to będą farmazony. Ale jeżdżę dużo i widzę, że taki artykuł ma sens.


Urażone ambicje

https://www.youtube.com/watch?v=A6xlE9URItQ

Sobota wieczór, lipiec godzina pomiędzy 19:00 a 20:00. Wracam z rodziną z wycieczki. Jadę drogą poboczną. Typową drogą jakich wiele. Łączy ze sobą okoliczne wsie. Trochę prostych i trochę zakrętów. Droga, którą znam i wiem, że 80 km/h można śmiało nią poza wsiami jechać bez większych obaw. Doganiam kolesia. Mistrza prostej. Nie będę pisał czym jechał, bo to nie jest istotne. Generalnie koleś na prostej mknie ponad setkę, odchodzi mi, a na zakrętach max 40 km/h. Ja go dochodzę i mnie hamuje. Mi się taka jazda nie podoba, co i rusz hamować. Ponieważ to sobota wieczór, więc jasne jest, że koleś jedzie z dziunią na dyskę do większej wsi. Dojeżdżamy do skrzyżowania i zatrzymujemy się na dłuższą chwilę. Ponieważ droga poprzeczna jest wyżej niż nasza i ma pierwszeństwo przejazdu koleś stoi wyżej niż ja. Przyglądam się mu dokładnie. Po uważnym przyjrzeniu się zauważam opony na skraju legalności (czyli "ło panie, spokojnie sezon na nich polatasz"). Po którejś serii zakrętów postanowiłem kolesia wyprzedzić. Kierunek i jazda. Ale koleś się uniósł. Co go będzie jakieś gówniane kombi wyprzedzać. Więc przyspiesza. Na szczęście moje gówniane kombi jednak trochę koni mechanicznych ma, więc odjechałem kolesiowi. Podczas wyprzedzania zerknąłem jednak na tumanka - rzeczywiście dziunia była. Odjechałem mistrzuniowi, bo co się będę denerwował. Kilka kilometrów dalej powtórka z rozrywki. Tym razem 4 gości w aucie i pewnie na tę samą dyskę. I też przyspieszają, jak ich wyprzedzam. Ludzie - zapamiętajcie. Jak ktoś was wyprzedza, to NIE WOLNO przyspieszać. Macie utrzymać swoją prędkość i koniec. Uczulam was na to.

Wścieklizna drogowa podczas wyprzedzania na drodze dwupasmowej

https://youtu.be/JUmpjM-cfSw

Typowe zachowanie. Ktoś wyprzedza kolumnę ciężarówek. Inny siedzi mu na ogonie i mryga. Bo mu się spieszy. A potem odwala coś takiego, bo już mu się nie spieszy? Jak mu tak pilno, to niech wyprzedza i goni horyzont. Pamiętaj - gdy przed tobą jedzie auto, które wyprzedza inne pojazdy, to nie mrugaj mu i nie poganiaj. Kierowca tamtego samochodu wybrał taką prędkość, jaką uznał za bezpieczną. To, że cię trochę spowolnił, to nic nie znaczy. Po to masz hamulce, by ich używać. Samochód to nie tylko pedał przyspieszenia i nic więcej. Swoim zachowaniem możesz zestresować kierowcę w poprzedzającym cię samochodzie. Kierowca się rozkojarzy i może coś głupiego nawywijać. Chcesz mieć ludzi na sumieniu? Niech sobie spokojnie zakończy manewr, przyspiesz i jedź dalej. Jedyne słuszne błyskanie światłami jest wtedy, gdy autostrada jest pusta, a ktoś stwierdził, że lewy pas jest jego. I uparcie się go trzyma pomimo pustego prawego pasa. Mamy ruch prawostronny i jeździ się prawym pasem. Lewy jest tylko i wyłącznie do wyprzedzania.

Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej oraz zasady wyprzedzania

https://www.youtube.com/watch?v=NnwuJwrki28

Ta linia po coś tam jest. Absolutnie nie można wyprzedzać, gdy się widzi taką linię. Przed wzniesieniem - wiadomo, wyprzedzasz i nagle okazuje się, że na szczycie spotykasz się z innym autem jadącym prawidłowo. Co dalej? Niech wyobraźnia ci podpowie. Ogólnie manewr wyprzedzania jest dość skomplikowany i jest to jeden z najniebezpieczniejszych manewrów. Przed jego wykonaniem upewnij się, że masz miejsce na całe wyprzedzanie, że nie stworzysz zagrożenia i najważniejsze - SPOJRZYJ W LUSTERKA, czy nikt cię nie wyprzedza. Bo inaczej zajedziesz komuś drogę i będzie bardzo nieciekawie... Poniżej skończyło się najlepiej jak mogło.

https://www.youtube.com/watch?v=vZDN8TPWEd8

Dotyczy to także dróg dwupasmowych. Nic bardziej nie denerwuje, niż pchający się przed maskę pojazd, który podjął wyprzedzanie nie spoglądając, czy może wyprzedzać. Bo ogólnie na drogach dwupasmowych kierowcy jakby tracą koncentrację i myślą, że mogą wyprzedzać zawsze, bo z naprzeciwka nic nie jedzie. Otóż nie zawsze. Najpierw spójrz w lusterka, potem rozpocznij manewr wyprzedzania.

Jak idealnie wykonać manewr wyprzedzania?

1. Zwiększasz odstęp pomiędzy tobą a kierowcą wyprzedzanym. W ten sposób widzisz więcej i nie musisz się wychylać, by ocenić, czy lewy pas jest wolny. Odstęp ten przyda się także później.
2. Oceniasz, czy nic nie jedzie z naprzeciwka.
3. Spoglądasz w lusterka i upewniasz się, że nikt cię nie wyprzedza.
4. Redukujesz bieg.
5. Włączasz lewy kierunkowskaz, przyspieszając na swoim pasie i wykorzystując zostawiony odstęp do nabrania prędkości.
6. Kontynuujesz manewr wyprzedzania, zjeżdżając na lewą stronę jezdni.
7. Po wyprzedzeniu pojazdu lub pojazdów włączasz prawy kierunkowskaz i zjeżdżasz na swój pas.

Pozostawienie sobie wolnej przestrzeni na swoim pasie jest bardzo ważne. Właśnie dlatego nie bawisz się w kółko różańcowe na lewym pasie rozpędzając się na nim w nieskończoność, tylko sam manewr wykonujesz sprawnie.

Wyścigi żółwików


https://www.youtube.com/watch?v=7Tr_UexzrwU

Tak pieszczotliwie nazywam wyprzedzanie się ciężarówek. Wiem, panie kierowco, musisz jechać szybciej, by dowieźć towar na czas. Ale czy naprawdę jest taka wielka różnica pomiędzy jazdą 90 km/h a 90,5 km/h? A jak trafi się wzniesienie, to czasem kierowca z lewego pasa traci to, co nadrobił przez 3 km i znów zaczyna zabawę od początku. To jest już naprawdę naganne zachowanie. Zmniejsz prędkość o te pół kilometra na godzinę i jedź jak inni kierowcy. Nie będziesz tworzył korków.

Jazda na suwak (zamek błyskawiczny)

https://www.youtube.com/watch?v=8bPGc1opXew

Nie - to nie jest idealny świat. Według opisu pod filmem dokładnie tak się odbywa jazda w tym miejscu zawsze. Brawo. Jest to najlepszy sposób na rozładowanie korków. Nie jakieś tam szeryfowanie. Ono tylko sztucznie wydłuża korek. Po to są dwa pasy, by je wykorzystać do końca. A na końcu jedziemy grzecznie na suwak. Przykład znad morza. Rondo - zakorkowane. Stoi. Wszystkie auta z dróg wjazdowych czekają. Do ronda jechałem w korku równo kilometr. A za rondem dwupasmówka i 6 kilometrów zajętych tylko na prawym pasie. Lewy pusty po horyzont. Nie. Nie pusty. Co jakiś czas jest na nim szeryf, który pilnuje, by lewego nikt nie zajął. Korek ma 7 kilometrów (6 kilometrów pomiędzy zwężką a rondem i kilometr za rondem). A teraz niech wszyscy skorzystają z dwóch pasów. Wtedy KAŻDY pomieści się na odcinku pomiędzy zwężeniem a rondem, samochody zajmą łącznie 3,5 kilometra drogi i pozostanie 2,5 kilometra zapasu, czyli pustej drogi. Na rondzie ruch odbywa się płynnie, miejscowi, którzy chcą jechać drogą poprzeczną robią to szybko i sprawnie. Ale po co? Szeryf wie najlepiej jak to powinno wyglądać i wygląda to tak:

https://www.youtube.com/watch?v=XW3sSVTVGcM

A potem co? Cwaniaczek się wpakował? Nie, to nie cwaniaczek. To myślący kierowca, który wykorzystał CAŁĄ szerokość jezdni. I właśnie tak się powinno jeździć.

Włączanie się do ruchu

Opiszę tu parę przypadków. Na drodze ekspresowej czy autostradzie, widząc pojazd włączający się do ruchu - zjedź na lewy pas. Ułatwi to pojazdowi wjechanie z pasa rozbiegowego na drogę. Druga sprawa. Wyjeżdżam z parkingu. Zawsze jadę w prawo, bo tak mi najłatwiej. 200 metrów dalej są światła. Na ulicy jest potężny korek. Jak jest czerwone - wszyscy stoją. Praktycznie zawsze tak się zatrzymują, bym miał jakieś auto przed nosem. Co szkodzi kierowcy zatrzymać się wcześniej i przepuścić pojazd wyjeżdżający z parkingu? Przecież i tak stoi na czerwonym. Co za różnica, czy zatrzyma się 7 metrów dalej i pozostawi wyjazd. Niestety dla niektórych przepuszczenie pojazdu w takiej sytuacji jest ponad jego zdolności umysłowe. Widzi tylko zderzak pojazdu poprzedzającego i trzyma się go jakby od tego zależało jego życie.

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

https://www.youtube.com/watch?v=jBYSkwi0Fro

Takie manewry powinny być surowo karane. Jak dla mnie to jedno z najgorszych wykroczeń, jakie może zrobić kierowca. Jak dojeżdżasz do przejścia i widzisz, że pojazdy na sąsiednim pasie się zatrzymują - zatrzymaj się i ty. One bez powodu nie stoją. Serio.

Ciąg dalszy z pewnością nastąpi, bo to nie wszystkie grzechy i grzeszki kierowców.

W artykule wykorzystałem ogólnodostępne filmy zamieszczone na You Tube. Starałem się linkować do autorów filmów.

Oglądany: 70081x | Komentarzy: 190 | Okejek: 327 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało