Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Emil Krebs – facet, który opanował 60 języków!

56 456  
221   34  
Emil Krebs to jeden z najwybitniejszych poliglotów na świecie. Urodzony w 1867 roku w Świebodzicach, dzięki olbrzymiej pracy opanował ponad 60 języków i dzięki temu stał się ikoną wśród osób mówiących wieloma językami.


Emil Krebs urodził się 15 listopada 1867 roku w Freiburgu (ob. Świebodzice). W wieku 7 lat znalazł starą gazetę w nieznanym mu języku. Gazetę pokazał nauczycielowi, który powiedział Emilowi, że gazeta jest w języku francuskim. Dla żartu wręczył Krebsowi słownik francuski-niemiecki. Dzięki temu słownikowi Krebs nauczył się mówić po francusku (nauka trwała kilka miesięcy). Po ukończeniu podstawówki w Świebodzicach rozpoczął naukę w Świdnicy, gdzie doskonalił francuski oraz rozpoczął naukę łaciny, greki i języka hebrajskiego. Gdy w 1887 roku przystąpił do matury, biegle mówił w 12 językach.

Początkowo studiował protestancką teologię we Wrocławiu, ale po pierwszym semestrze przeniósł się do Berlina, gdzie studiował prawo. Podczas prawniczych studiów natknął się na ogłoszenie seminarium języków orientalnych. Krebs zaczął chodzić na wykłady językowe. Podczas wykładów zwrócono uwagę na wybitne uzdolnienie językowe. Nie porzucając studiów prawniczych, Krebs rozpoczął naukę języków azjatyckich. Po zdaniu państwowego egzaminu z prawa zameldował się do służby dyplomatycznej.

Emil Krebs w wieku 10 lat

W 1893 roku Krebs wyruszył na Daleki Wschód. Tam otrzymał posadę tłumacza w niemieckim poselstwie w Pekinie. Podczas długiej podróży do Chin Krebs uczył się kolejnych języków. Gdy przybył do Chin, znał 40 języków obcych. W 1914 roku Krebs przyznał, że zna w bardzo dobrym stopniu 33 języki. Krebs nie mógł narzekać na brak zajęcia – w ówczesnych Chinach, gdzie często dochodziło do incydentów z udziałem cudzoziemców, poliglota był na wagę złota.

Emil Krebs (w środku, pierwszy z lewej) wraz z ambasadorami, 1912 rok

Pracownicy niemieckiej ambasady w Pekinie, Emil Krebs na dole, pierwszy z lewej, 1913 rok

W tym domu mieszkał Emil Krebs podczas pobytu w Pekinie

W 1917 roku zamknięto niemiecką ambasadę. Krebs przeniósł się wówczas do agencji informacyjnej w urzędzie spraw zagranicznych. Pracownicy agencji otrzymywali dodatek finansowy za znajomość języków obcych (im więcej języków, tym więcej pieniędzy). Krebsa początkowo traktowano jak oszusta (gdy mówił, że zna 60 języków), ale udowodnił swoje zdolności, dzięki czemu dostał pracę i bardzo duży dodatek finansowy.

4 lata wcześniej Krebs ożenił się. Żona Emila Krebsa była bardzo wyrozumiała dla człowieka, który często zamykał się w pokoju, uczył się języków do 3 rano oraz grubiańsko reagował, gdy ktoś przeszkadzał mu w nauce.

Krebs do końca życia uczył się języków. 31 marca 1930 roku zmarł wskutek udaru mózgu. Źródła podają, że biegle mówił w 68 językach, z czego poznał jeszcze 52 dodatkowych. Emila pochowano w Suedwest-Friedhof w Berlinie. Księgozbiór liczący ok. 3500 tytułów trafił do Biblioteki Kongresu w USA.

Emil Krebs i część jego księgozbioru – rok 1904

Część księgozbioru Krebsa – zdjęcia wykonano kilka dni po śmierci Emila

W źródłach można znaleźć wiele anegdot o Krebsie, które w większości są raczej wymyślonymi historyjkami niż prawdziwymi wydarzeniami z życia tego geniusza. Wiele z nich pochodzi z czasów, gdy pracował w Chinach.

W jednej z nich Krebs (będący już szefem tłumaczy w niemieckiej ambasadzie) spożywał śniadanie z Wernerem Otto von Hentingem w jednej z pekińskich restauracji. Podczas śniadania nerwowo kręcił głową i wiercił się. W końcu rzucił sztućce i podszedł do stolika, przy którym siedziało dwóch młodych mężczyzn o urodzie śródziemnomorskiej. Krebs poirytowany, że nie wie, o czym ci ludzie mówią, zapytał się ich w innym języku, skąd pochodzą. Po krótkiej rozmowie Krebs wyraźnie zadowolony oznajmił Hentingenowi, że mężczyźni są Ormianami. Jeszcze tego samego dnia Krebs zamówił gramatykę ormiańską i kilka książek w tym języku.

W innej anegdocie Krebs wykazał się najlepszą znajomością mongolskiego wśród ludzi cesarzowej Chin. Grupa Mongołów wystosowała list, którego nikt nie był w stanie odczytać. Tak się złożyło, że Krebs wówczas uczył się mongolskiego i tybetańskiego. List trafił do Krebsa, który z miejsca go przetłumaczył. W innej, jeszcze bardziej ciekawej (i bardzo prawdopodobnie nieprawdziwej) historii, Krebs poznał pewien mongolski szczep, który miał trudności z odczytaniem swych staruch dokumentów. Krebs zbadał je, odczytał i przetłumaczył na „nowomongolski”.

W innej anegdocie, Krebs spotkał pewnego tybetańskiego pasterza, który mówił dialektem nieznanym przez Chińczyków. Krebs nie znał dosyć dobrze tego dialektu, ale z pasterzem porozumiał się bez większych problemów.

Jeśli wierzyć baskijskiej gazecie „Argia”, Krebs stal się wzorem do naśladowania dla młodych Basków. Pewnego dnia Krebs dostał egzemplarz „Argii”, w której znalazł się artykuł, który donosił, że w Ameryce zmarł profesor znający 53 języki, w tym baskijski. W ciągu kilku tygodni Krebs nauczył się baskijskiego, po czym napisał list do redakcji pisma. List był tak dobrze napisany, że redakcja przedrukowała go z wezwaniem: „Młodzi Baskowie! Bierzcie przykład z Emila Krebsa!”.

Krebs był znany z gburowatości. Zazwyczaj siedział cicho lub używał monosylab. Chętny do rozmów był tylko wtedy, gdy mógł mówić innym językiem niż niemiecki (co wcale nas nie dziwi). Według pewnej anegdoty, Krebs miał w domu dwa krzesła: jedno dla niego i drugie, uszkodzone, dla gościa. Pomimo swojego charakteru Krebs lubił dowcipkować. Jedna z historii mówi, że zdarzyło mu się wyrecytować w 40 językach zdanie „Pocałujcie mnie w dupę”. Niestety historia ta jest prawdopodobnie fałszywa – w innym źródle znalazłem informacje, że Krebs wyrecytował pewien cytat z dzieł Goethego (cytat ten miano przetłumaczyć m.in. na pismo klinowe).

Najbardziej wiarygodne źródła mówią, że Krebs opanował w mowie i piśmie 68 języków. W księgozbiorze znajdowały się teksty w 120 językach. O ile ciężko powiedzieć, ilu ówczesnych poliglotów znało tyle języków, ile dzisiaj podają źródła, to w przypadku Krebsa można mieć pewność, że poznał prawie 70 języków. Zachowały się liczne dokumenty państwowe z tłumaczeniami Krebsa, na podstawie których wyliczono te 68 języków.

Jeśli wierzyć anegdotom, Krebs pewnego razu popełnił faux pas wobec swojej żony. Gdy jego ukochana miała urodziny, Krebs kupił jej tomik wierszy w języku perskim. Krebs z radością tłumaczył wiersze, ale nie po niemiecku, tylko w języku, którego nie znała jego żona. Na szczęście żona Krebsa uśmiechnęła się z wdzięcznością i podziękowała za upominek, zaś sam Emil nie robił jej wyrzutów, że chciała odejść do innego pomieszczenia.


Żyjący na przełomie XIX i XX wieku profesor indologi Helmuth von Glasenapp zauważył, że Krebs nieustannie powtarzał wcześniej opanowane słówka i gramatykę oraz jednocześnie uczył się nowych języków. Jeśli do ambasady trafił tekst w nieznanym mu języku, to Krebs uczył się danego języka w ciągu kilku tygodni. Krebs uczył się słówek wiele godzin dziennie, analizując dane słowo z jego odpowiednikami w innych. Krebs podczas notowania stosował specjalny zapis, który był znany tylko jemu. Metody pracy Krebsa w niczym nie przypominały reklamowanej obecnie „metody Emila Krebsa”, która jest tylko tanim chwytem reklamowym na nowatorski program uczenia się języków obcych.

Swoistą ciekawostką jest... mózg Emila. Gdy zmarł 31 marca 1930 roku, to tego samego dnia do wdowy zadzwonił przedstawiciel berlińskiego Instytutu Badań nad Mózgiem z prośbą o udostępnienie badaczom mózgu Krebsa. Mózg trafił na badania, podczas których próbowano odkryć sekret jego zdolności. Okazało się, że w mózgu niemieckiego hiperpoligloty rozwinął się tzw. ośrodek Broki, odpowiadający za komunikację werbalną.

Poniżej jeszcze nagrania wideo z potomkiem Emila Krebsa:




Źródła: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

Oglądany: 56456x | Komentarzy: 34 | Okejek: 221 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało