JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Trening dla bardzo leniwych - 7 wskazówek dla tych, którzy wciąż nie mogą zacząć

56 038  
166   69  
Do wakacji coraz bliżej, a brzuch sam się nie zrzuci. Niestety - jeśli nie chce się na plaży wyglądać jak foka ;) na brzegu morza, trzeba zacząć jak najszybciej. Najlepiej już. Tylko że to tak bardzo męczy...

#1.


Zacznijmy od samych podstaw. Następnym razem, kiedy będziesz miał okazję, wejdź po schodach zamiast wjeżdżać czy zjeżdżać windą (choć akurat schodzenie po schodach nie jest szczególnie polecane). Zamiast szukać miejsca parkingowego najbliżej sklepu, zatrzymaj się dalej. Spacer dobrze ci zrobi, a poza tym będzie mniejsza szansa, że jakiś gamoń obije ci samochód.

#2.


Daruj sobie podjadanie między posiłkami. Zjedz solidne śniadanie, a nie będziesz wypatrywał z utęsknieniem jak największego lunchu. Woda, zielona herbata, kawa - wszystko będzie lepsze do popicia niż którykolwiek ze słodzonych gazowanych napojów, zwłaszcza tych pseudoenergetycznych.

#3.


Po całym dniu siedzenia w pracy marzysz tylko o tym, by się położyć, a ewentualna wizja spędzenia półtorej godziny na siłowni wydaje ci się tak absurdalna, że nawet nie próbujesz jej rozważyć? Twój garb lubi to. Zamiast siedzieć, wstań. Możesz na jakiś czas przestawić komputer na górną półkę i pracować na stojąco. Dokumentom też nic nie zaszkodzi, jeśli przejrzysz je na przykład obchodząc pokój dookoła. Każdy drobny ruch sprawi, że łatwiej będzie ci zabrać się do kolejnych - już większych.

#4.


Praca fizyczna nie zaszkodziła jeszcze żadnemu umysłowi. Kiedy więc następnym razem zetkniesz się z brakiem pomysłów czy chęci do pracy, zamiast znowu sprawdzać Facebooka lub maile, wstań i wytrzyj kurze. Albo wynieś śmieci, kubki po herbacie, sprzątnij w szufladzie albo podlej kwiaty. Odpoczniesz, ruszysz się, odświeżysz umysł, a na dodatek będziesz miał jeden obowiązek więcej z głowy.

#5.


A teraz bądźmy realistami. Przyjmijmy, że wszystkie tematy zastępcze mamy już przerobione w tę i nazad, pora wziąć się za prawdziwe ćwiczenia. Nie narzucaj sobie treningu komandosów. Zacznij od czegoś w miarę prostego i niezbyt obciążającego, by na drugi dzień nie trzeba było wzywać kręgarza. Pamiętaj - zabranie się do pierwszego treningu zwykle jest znacznie łatwiejsze niż zabranie się do drugiego.

#6.


Kiedy już jako tako zmusisz się do treningu, daj spokój zegarkowi. Nie musisz za każdym razem "wyrobić normy", nie w tym rzecz. Możesz ćwiczyć nieco krócej, możesz też ćwiczyć dłużej. Nigdzie nie jest powiedziane, że 17-minutowy trening zadziała gorzej niż 18-minutowy. Obydwa na nic się zdadzą, jeśli jedyną twoją motywacją będzie "odbębnienie WF-u". Znajdź sobie taką aktywność, którą polubisz, i wykonuj ją z przyjemnością, za to bez zegarka.

#7.


Odrobina korupcji bywa zdrowa. Zamiast zmuszać się do treningu "bo tak trzeba, bo się spasę, bo małżonka krzywo patrzy zza drzwi lodówki", podaruj sobie pozytywną motywację. Jak uda ci się zrealizować trening trzy razy z rzędu, zafunduj sobie wyjście do kina. Albo nowe wrotki. Albo wyścigową hulajnogę. Cokolwiek, co uznasz za stosowne, a co sprawi zarazem, że i trening zacznie ci się kojarzyć bardziej pozytywnie.

Źródło: 1, 2, 3

Oglądany: 56038x | Komentarzy: 69 | Okejek: 166 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało