JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Nasze miejsce we wszechświecie - Układ Słoneczny

67 639  
818   88  
W ostatniej części omówiliśmy jak z grubsza wygląda Układ Słoneczny. Dzisiaj przyjrzymy się mu trochę dokładniej i spojrzymy na jego otoczenie.

#1. Merkury

Merkury w stosunku do Ziemi

Zaczynamy naszą wędrówkę od Merkurego, z kolejnymi krokami będziemy się stopniowo oddalali od Słońca.
Merkury to najmniejsza planeta Układu Słonecznego. Podczas dnia jego temperatura dochodzi do 427°C, a nocą spada do −173°C, na jego biegunach utrzymuje się za to na poziomie −93°C. Jest on chłodniejszą planetą niż Wenus i to mimo że jest dwukrotnie bliżej Słońca niż ona! Jakim cudem? Otóż Merkury nie ma praktycznie żadnej atmosfery, przez co ciężej jest mu trzymać ciepło.

Sonda Messenger w 2008 roku zrobiła piękne zdjęcia Merkurego, dzięki czemu możemy go teraz oglądać w pełnej okazałości.

#2. Wenus

Wenus jest podobnej wielkości co Ziemia

Wenus można spokojnie nazwać złym snem Greenpeace'u, gęsta atmosfera powoduje na jej powierzchni największy w Układzie Słonecznym efekt cieplarniany, rozgrzewający jej atmosferę do średnio 460°C. Warunki pogodowe są nie do pozazdroszczenia, silne wiatry, które potrafią osiągnąć prędkości 300 km/h w szczytowej warstwie chmur są poważnym zagrożeniem dla jakichkolwiek wypraw na powierzchnię piekielnej planety.

Wszelkie zdjęcia powierzchni Wenus z bliska, jakimi dysponujemy, są w kiepskiej jakości i bardzo stare. Powyższy obrazek to próba odwzorowania powierzchni planety ze zdjęć radzieckich sond, które tam lądowały.

#3. Mars

Mimo że o kolonizacji Marsa wiele się słyszy, niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę przy Ziemi jest on dość małą planetą.

Mars jest planetą, o której jest chyba najgłośniej. Media szumią o rzekomo znalezionym życiu na Marsie, o planach założenia na nim kolonii i przyszłej możliwej kolonizacji tej planety. Prawda jest jednak taka, że lot na Marsa jest znacznie trudniejszy niż wyprawa na Księżyc.

Powyższy obrazek ukazuje w skali odległości między orbitą Ziemi, Księżyca i Marsa. Jak łatwo można zauważyć, misja załogowa na Marsa musiałaby przebyć znacznie dłuższą drogę niż na Księżyc.

Załóżmy jednak, że uda nam się tam bezpiecznie wylądować z całym niezbędnym ekwipunkiem. Co tam na nas czeka? Temperatury na powierzchni Marsa wahają się między około –87°C w czasie zimy do –5°C w lecie. Atmosfera tej planety jest dość cienka, przez co astronauci będą musieli borykać się z wysokim promieniowaniem. Nie to jednak jest najgorsze, na Marsie występują największe w całym Układzie Słonecznym burze piaskowe, które potrafią swoim zasięgiem objąć cały czerwony glob. Jakby tego było mało, wiatr podczas takich burz potrafi osiągnąć do 300 km/h, co może mieć katastrofalny wpływ na wszelkie zakładane tam bazy.

Burze piaskowe na Marsie byłyby wielkim zagrożeniem dla kolonistów. Powyżej Mars przy czystej pogodzie (po lewej) i podczas globalnej burzy piaskowej (po prawej).

Założenie stabilnej bazy na Marsie byłoby wielkim sukcesem dla ludzkości... Nie mówiąc już o ewentualnych wycieczkach na Marsa, który na swoim gruncie mieści największą w Układzie Słonecznym górę - Olympus Mons.

Największa góra Marsa jest nie tylko imponująca pod względem wysokości, ale także pod względem ogólnych rozmiarów.


Marsjański krajobraz sfotografowany przez sondę Viking 1


Dwa księżyce Marsa: Deimos (po lewej) i Phobos (po prawej).

#4. Pas planetoid


Ceres to największa planeta karłowata w pasie planetoid, znajdującym się między Marsem a Jowiszem.

W miarę jak oddalamy się od Słońca i mijamy Marsa, natrafiamy na pas planetoid. Kiedyś uważano, że wzięły się one z planety, która kiedyś istniała na tej orbicie, obecnie jednak za znacznie bardziej prawdopodobną uważa się teorię, że jest to budulec, z którego po prostu żadna planeta jeszcze nie powstała.

W wyniku zderzeń obiektów w pasie planetoid powstają chmary pyłu, które powoli opadają w stronę Słońca. Przy odpowiednich warunkach można ujrzeć światło rozproszone przez tenże pył. Efekt to tak zwane światło zodiakalne, jest ono jednak na tyle blade, że nawet blask Księżyca może je przyćmić.

#5. Jowisz

Jowisz to największa planeta Układu Słonecznego.

Jowisz jest trzecim najlepiej widocznym obiektem nocnego nieba (zaraz po Wenus). Jeśli jesteśmy w posiadaniu dobrej lornetki, a warunki pogodowe są sprzyjające, można ujrzeć jego dwa największe księżyce: Ganimedesa i Kallisto, a przez teleskop może i dwa kolejne: Europę i Io. Niestety nie wszystkie księżyce będziemy w stanie dojrzeć przy użyciu amatorskiego sprzętu. A jest co oglądać, bo Jowisz ma ich aż 67.
Planeta ta także posiada pierścień, jednak jest on bardzo słabo widoczny i zdecydowanie dlatego zazwyczaj jest przedstawiany bez niego. Ze względu na swą gazową naturę Jowisz może wydawać się nudny, dopóki przynajmniej nie zobaczymy, że jest on planetą o całkiem żywym wyglądzie... Wystarczy tylko poruszyć czas.

Nagranie Jowisza ze zbliżającego się do niego Voyagera 1 (czas na animacji jest przyśpieszony).

Nie tylko sam Jowisz jest ciekawym obiektem, jego księżyce także budzą wiele emocji, a zwłaszcza Europa, co do której istnieją teorie, że w jej oceanach może istnieć życie.

Księżyc Jowisza, Io - to chyba najbardziej oryginalny obiekt w naszym Układzie Słonecznym.

Czerwona plama na Jowiszu to burza, która trwa już ok. 180 lat i może potrwać jeszcze blisko 350 kolejnych.

#6. Saturn

Rozmiary Saturna znacznie przekraczają wielkość jakiejkolwiek planety skalnej.

Saturn to planeta o bardzo romantycznym wyglądzie, a wszystko dzięki jego pierścieniom. Tworzą je głównie cząsteczki lodu, skał i pyłu kosmicznego. Pod względem księżyców też stara się nie ustępować Jowiszowi, bo ma ich aż 62.

Zaćmienie Słońca przez Saturna, uchwycone dzięki sondzie Cassini.

#7. Uran i Neptun

Uran i Neptun są podobnej wielkości

Wszystkie wyżej wymienione planety można spokojnie obserwować na naszym niebie gołym okiem, ale tym razem jest inaczej. Neptun i Uran, dwaj bracia, którzy dzielą ze sobą wiele podobieństw. Oficjalnie są to gazowe olbrzymy, chociaż czasami astronomowie umieszczają je w oddzielnej kategorii "lodowych olbrzymów", spowodowane jest to stosunkowo dużą ilością zamrożonych substancji lotnych w obu tych planetach. Wypatrzenie tych planet nieuzbrojonym wzrokiem jest prawie nierealne, potrzeba nam do tego teleskopu.

To, co pobudza ludzką wyobraźnię w obu tych planetach, to domniemane deszcze diamentów oraz ich roztopione oceany, które mogą tam występować.

#8. Pas Kuipera

Pluton to najbardziej znany obiekt pasa Kuipera

Pas Kuipera jest podobny do wcześniej wspomnianego pasa planetoid, z tym że ten występujący za orbitą Neptuna jest zdecydowanie większy. Pokrywa się on także z dyskiem rozproszonym, który jest zbiorowiskiem jednych z najzimniejszych obiektów w Układzie Słonecznym.

Charakterystyczne serce na Plutonie sprawiło, że stał się on elementem internetowej popkultury. Na powyższym obrazku - samotny Pluton cieszący się z przelotu sondy New Horizons.

#9. Komety

Kometa 67P. Na tym zdjęciu z bliska widać łunę, którą zostawia kometa. Zdjęcia zostały zrobione przez sondę Rosetta Europejskiej Agencji Kosmicznej, która podjęła się misji wylądowania na tej komecie.

Komety to przybysze z zewnętrznych warstw Układu Słonecznego, którzy niechcący zostali zaciągnięci w jego głębsze okolice. Charakterystyczna jest dla nich łuna, którą zostawiają po sobie. Co ciekawe, wbrew obiegowej opinii, ogon komety nie biegnie wzdłuż jej trasy lotu, a raczej jest wywiewany wraz z kierunkiem wiatru słonecznego.


Schemat kierunku, pod jakim kometa zostawia swoją charakterystyczną łunę. Biała strzałka to kierunek lotu, a szare strzałki wskazują kierunek, z którego wieje wiatr słoneczny.

#10. Obłok Oorta

Obłok Oorta jest ogromny i osłania nasz Układ Słoneczny z każdej strony.

Obłok Oorta to hipotetyczna chmura pyłu otaczająca Układ Słoneczny, jego szerokość jest ok. 10 000 razy większa niż obszar, na którym znajdują się planety. Obłok Oorta ma tłumaczyć istnienie komet długookresowych i obiektów z grupy centaurów (drobne obiekty orbitujące między orbitą Jowisza i Neptuna).


W następnej części zaczniemy wreszcie opuszczać Układ Słoneczny. Dowiemy się na jak cienkim włosku wisi nasze życie i dlaczego zbłąkana asteroida to jedna z mniej drastycznych katastrof, jaka może nam się przydarzyć.

Zdjęcia:
[1] Zestawienie ze sobą dwóch zdjęć. Merkurego i Ziemi. Oba uchwycone przez NASA.
[2] Zdjęcie Merkurego wykonane przez sondę Messenger (NASA/APL).
[3] Zestawienie ze sobą dwóch zdjęć. Wenus i Ziemi. Wenus została spreparowana cyfrowo.
[4] Rekonstrukcja cyfrowa krajobrazu na Wenus ze zdjęć wykonanych przez Vernera 13, autor: Don P. Mitchell.
[5] Zestawienie ze sobą dwóch zdjęć. Merkurego (zrobione z teleskopu Hubbla) i Ziemi. Oba uchwycone przez NASA.
[6] Autorska grafika wykonana przez bojownika Kaseton.
[7] Zdjęcia Marsa wykonane przez teleskop Hubbla.
[8] https://pl.wikipedia.org/wiki/Mars#/media/File:Fra... [Dostęp: 10.02.2016]
[9] Zdjęcie krajobrazu Marsa wykonane przez sondę Viking 1 (NASA).
[10] (MRO, 23 March 2008) i (MRO, 21 February 2009)
[11] Zdjęcie wykonane przez sondę Dawn 4 (NASA)
[12] Autor: Dominic Cantin
[13] Zestawienie dwóch zdjęć zrobionych przez NASA
[14] Timelapse z sondy Voyager 1 (NASA)
[15] Zdjęcie zrobione przez sondę Galileo (NASA/JSL)
[16] Zdjęcie zrobione przez sondę Voyager 1 (NASA)
[17] Zestawienie dwóch zdjęć NASA
[18] Zdjęcie zrobione przez sondę Cassini-Huygens (NASA/JPL/ESA/ASI)
[19] Zestawienie dwóch zdjęć NASA
[20] Zdjęcie zrobione przez sondę New Horizons (NASA)
[21] Autor: Nieznany
[22] Zdjęcie zrobione przez sondę Rosetta (ESA)
[23] NASA Ames Research Center/K. Jobse, P. Jenniskens
[24] Donald K Yeoman (NASA/JPL)

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj poprzedni artykuł z tej serii.


Oglądany: 67639x | Komentarzy: 88 | Okejek: 818 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze w tym tygodniu
Newsy z kategorii
Jak to drzewiej bywało