JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Pielęgniarki miały go za kolejnego zwykłego staruszka. Zmieniły swoje nastawienie, kiedy odkryły, co po sobie pozostawił

102 745  
653   61  
Mak Filiser zmarł w domu opieki społecznej i prawdopodobnie nikt nie traktował go tam poważnie. Skazany na obojętność mężczyzna pozostawił po sobie list skierowany do pielęgniarek, który całkowicie odmienił ich życie.


Nie jest tajemnicą, że pacjenci w domach starości często traktowani są przedmiotowo, a sami pracownicy mają tyle obowiązków, że nie znają nawet ludzi, którym pomagają

W szpitalu Mak Filiser uchodził za tego "naburmuszonego, starego dziwaka".

List, który pozostawił po sobie mężczyzna zrobił na pielęgniarkach tak duże wrażenie, że zrobiły jego kopię i rozesłały po innych placówkach - oto jak brzmiał...

Co widzicie, pielęgniarki? Co widzicie?
O czym myślicie... kiedy na mnie patrzycie?

Staruch... niezbyt mądry,
Dziwnie się zachowuje... ma nieobecne spojrzenie?
Rzuca jedzeniem... nie reaguje na polecenia,
kiedy mówisz podniesionym głosem "Mógłbyś chociaż spróbować!"
Ten, który nie zauważa tego co robisz,
I ciągle gubi... skarpetkę lub buta?
Który opiera się lub nie,
kąpieli i karmieniu... Wypełniając tym swój długi dzień?

To jest to, co myślisz? To, co widzisz?
Otwórz oczy, siostro, nie patrzysz na mnie.
Powiem ci, kim jestem... Tak jak siedzę tu w ciszy...

Jestem małym, 10-letnim chłopcem z tatą i mamą,
braćmi i siostrami... kochamy się wszyscy...

Jestem młodym, 16-letnim chłopakiem,
który poczuł przypływ energii, myślącym o miłości, której chce zaznać...

Jestem 20-latkiem, któremu rośnie serce, kiedy wspomina śluby, których obiecał dotrzymać...
Jestem 25-latkiem, który ma własne dzieci...
Potrzebują mnie do stworzenia szczęśliwego, bezpiecznego domu.

Jestem 30-latkiem... Moje dzieci tak szybko rosną,
bardzo się kochamy, więzami, które będą trwać zawsze.

Jestem 40-latkiem, moi synowie dorośli i odeszli,
została ze mną jednak kobieta mojego życia, która widzi, że się nie lękam.

Jestem 50-latkiem, znów widzę mnóstwo dzieci wokół siebie, kochamy dzieci, ja i moja żona.
Teraz ciemne dni przede mną, zmarła moja żona...
Patrzę w przyszłość i boję się.

Moje dzieci mają już swoje pociechy.

Wspominam wszystkie te lata... i miłość, której zaznałem.

Teraz jestem staruszkiem... natura jest okrutna.
Na starość człowiek wygląda jak głupiec.
Ciało się kurczy... znika wdzięk i chęć do życia.
Został tylko kamień, który kiedyś miał serce.
Ale w środku wciąż jest ten sam młodzieniec,
co jeszcze bardziej boli.
Pamiętam wszystkie radości i smutki,
przeżywam swoje życie raz jeszcze.
Te wszystkie lata... minęły za szybko,
ale nic nie może trwać cały czas.

Otwórz więc swoje oczy, spójrz i zobacz...
Nie jestem tylko głupim staruszkiem...

Spójrz i zobacz MNIE

Oglądany: 102745x | Komentarzy: 61 | Okejek: 653 osób
Zobacz też

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało