JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

10 rzeczy, które zabił (lub właśnie to powoli robi) internet

152 479  
257   165  
Na rynek pracy weszło kilka lat temu pokolenie, które nie zna życia „przed” internetem. Ludzie ci od samego początku żyli w sieci i nie zastanawiają się; „gdzie ja widziałem tego aktora?”, tylko błyskawicznie to googlują.


Internet zabił już wiele rzeczy, a kilka kolejnych dogorywa. Następne pokolenie prawdopodobnie nie będzie już wiedziało co to księgarnia, biuro podróży czy też prywatność.

#1. Encyklopedia


Dawno temu nauczyciele nie pozwalali korzystać z encyklopedii przy pisaniu zadań domowych, podobnie jak dziś zabraniają korzystania z Wikipedii. Czym była encyklopedia? Był to zbiór informacji zawarty w kilku(nastu) opasłych tomiszczach wydrukowanych na papierze. Encyklopedia na pewno zawierała mniej błędów niż Wikipedia i można było wierzyć we wszystko, co się w niej wyczytało. Praktycznie w każdym domu stała na półce i była często używana. Wraz z komputerami pojawiły się encyklopedie na płytkach CD, ale gdy internet stał się powszechnie dostępny, encyklopedie zniknęły bezpowrotnie.

#2. Biura podróży


Gdzieś w okolicach roku 1995 szedłeś do biura turystycznego zanim wybrałeś się w podróż. Siadało się w fotelu, pracownik pokazywał katalogi i opowiadał o wszystkich opcjach, a następnie załatwiał wszystkie rezerwacje. Dziś każdy z nas może sobie wyszukać najlepszą dla siebie ofertę w necie i poczytać opinie ludzi, którzy w danym miejscu już byli. Po co więc płacić komuś za wyszukanie wycieczki, skoro można to zrobić samemu?

#3. Gazety


Kiedyś gazety były jedynym źródłem informacji o tym co się dzieje w kraju i na świecie. W niektórych państwach były nawet dwa wydania - ranne i popołudniowe. Wiadomości nadawane w telewizji nie zaszkodziły gazetom, ale internet stał się ich katem. Co rok zmniejsza się ilość tytułów i liczba sprzedanych egzemplarzy. Młodzi ludzie nie kupują papierowych gazet, bo wszystkie informacje mogą przeczytać na telefonie. Niestety wraz z gazetami umiera wiara w to co przeczytamy i rzetelność dziennikarska.

#4. Skromność


Kiedyś były takie czasy, że jeśli chciało się zobaczyć śliczną koleżankę z klasy w bikini czy też przystojniaka ze szkoły bez koszulki trzeba było się dowiedzieć, gdzie chodzą na basen czy na plażę. Dziś nie musisz się tak wysilać. Wszyscy wrzucają fotki z plaży, szatni na basenie czy swojej sypialni. Po co podglądać kogoś, czając się w krzaczorach, skoro prędzej czy (niż) później obiekt naszych westchnień wrzuci swoje gołe zdjęcie w internet?

#5. Księgarnie i sklepy muzyczne


Gdy wprowadzono w tamtym roku tak zwany bezpłatny podręcznik, księgarze w całej Polsce zaczęli wieścić rychły koniec księgarni. I tak najprawdopodobniej się stanie. Młodzi ludzie po prostu nie czytają. Ci trochę starsi wolą ściągnąć sobie książkę na Kindle albo inny czytnik. To samo jest z muzyką. Po co kupować i przechowywać płyty, skoro w internecie jest mnóstwo darmowej muzyki, która zmieści się z łatwością na mikroskopijnym odtwarzaczu lub w telefonie. Kiedyś mądrzy ludzie pracowali w księgarniach, a fajni ludzie w sklepach z płytami. Ciekawe gdzie dziś pracują.

#6. Prywatność


Co kilka dni możemy przeczytać o tym, że wyciekły poufne dane klientów różnych firm i usługodawców. Ludzie, którzy boją się o to, że ich dane mogą wpaść w niepowołane ręce powinni się trzymać jak najdalej od internetu. Cokolwiek tam się znajdzie, zostaje na wieki. Ale to też nie do końca idealne rozwiązanie. Jeśli podamy swoje dane do kredytu, meldunku czy też przy kupowaniu telefonu na abonament, wszystko to wyląduje w sieci. A firmy znane są z tego, że czasem lubią sprzedać innym dane swoich klientów.

#7. Pisanie i wysyłanie listów


E-mail to cudowny wynalazek. Napiszesz parę zdań, poprawisz podkreślone błędy i wysyłasz. Odbiorca za kilka sekund może odczytać twój list na ekranie smartfona. Jakieś 30 lat temu zajęłoby to około tygodnia. Ręczne napisanie listu, zapakowanie go w kopertę, spacer do skrzynki lub na pocztę i oczekiwanie na odpowiedź to coś, czego współczesne społeczeństwo, przyzwyczajone do natychmiastowej gratyfikacji, nie byłoby w stanie znieść. Jednak starsi ludzie, którzy korzystają z poczty elektronicznej z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy wysyłało się i otrzymywało odręcznie pisane listy.

#8. Pilnowanie własnego nosa


Użytkownicy FB i innych stron społecznościowych wrzucają prywatne zdjęcia, przemyślenia i zachęcają do skomentowania. Coraz trudniej jest pominąć milczeniem niektóre rzeczy, które wylewają się na nas strumieniem z monitorów. Kiedyś nikt by nie zauważył, że sąsiadka przytyła, dziś umieści zdjęcie w skąpym stroju i napisze, że wygląda jak świnia i prosi o podzielenie się skutecznymi dietami. Rada dnia - jeśli nie chcesz, żeby się na ciebie śmiertelnie obraziła, nie pisz nic o dietach, tylko skomplementuj zdjęcie.

#9. Przemysł filmowy dla dorosłych


Porno zawsze się dobrze sprzedawało. Klienci kupowali filmy, chodzili do wypożyczalni czy też podglądali rozbierające się panienki w odpowiednich przybytkach. Porno szybciutko przeniosło się do internetu i bije rekordy popularności. Jednak z powierzchni ziemi zniknęły wypożyczalnie, a aktorzy porno mają mniej roboty, ponieważ ostatnio bardziej popularne stały się filmy amatorskie wrzucane co sekundę w sieć. Znikają również gazety dla dorosłych, w tamtym roku pożegnaliśmy na zawsze niezniszczalnego wydawałoby się Playboya.

#10. Uniwersytet


Po co chodzić na zajęcia, wynajmować mieszkanie w odległym mieście i martwić się o to, co by dziś zjeść. Obecnie można studiować wiele kierunków online, siedząc u mamusi w kuchni. Tanio, miło i wygodnie. I o tej godzinie, kiedy nam pasuje. Na uczelnię jeździ się tylko podczas sesji egzaminacyjnej. W ostatnim dziesięcioleciu namnożyło się takich studiów internetowych. Mają one złe (brak kontaktu z wykładowcą i innymi studentami) oraz dobre (stać jest na nie wszystkich) strony.

Oglądany: 152479x | Komentarzy: 165 | Okejek: 257 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało