JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Lemmy Kilmister - ochrypły frontman Motörhead, który prawdopodobnie właśnie rozpija mieszkańców piekła

89 344  
483   72  
Jak tu nie stracić wszelkiej nadziei, gdy nieoczekiwanie dowiadujemy się, że ziemski padół opuścił człowiek oficjalnie uznany za jedyny, poza pewnym gatunkiem stułbiopława, nieśmiertelny organizm na naszej planecie?


Lemmy Kilmister, gość, który na śniadanie wypijał wannę whisky i zagryzał popielniczką wypalonych wieczór wcześniej petów, zrobił nam wszystkim upiorny żart. Skosiła go bowiem całkiem ludzka choroba.

Lemmy ćwiczył u boku samego Hendrixa!

Lemmy urodził się w Wielkiej Brytanii, a jego ojcem był pastor. Młody Kilmister był więc idealnym kandydatem do bycia przykładnym, miłującym Boga wzorem do naśladowania. Jak wszyscy wiemy – stało się jednak całkiem inaczej.


Kiedy tata Lemmy'ego nieoczekiwanie opuścił rodzinę, chłopak przeszedł drastyczną przemianę. Znienawidził religię i zaczął słuchać „piekielnej” muzyki rockowej. Z czasem sam ćwiczył brzdąkanie na wiośle. Miał kupę szczęścia – przez jakiś czas pracował jako technik sceny dla zespołu samego Jimiego Hendrixa.


A właściwie czemu „Lemmy”?

No, właśnie. Lemmy wcale nie jest prawdziwym imieniem tego artysty. A co wy byście zrobili, gdyby rodzice dali wam imiona „Ian Fraser”. Słabo, prawda? Lemmym zaczęli go przezywać rówieśnicy, w czasach kiedy młody Kilmister popłynął w melanżu. Miał on w zwyczaju sępić hajs – łaził po ludziach i prosił: „Lemme borrow a fiver”, co można by przetłumaczyć w stylu „Dej no piątaka, kierowniku”.
Kasa była Lemmy'emu potrzebna, bo biedak za młodu uzależnił się od automatów na żetony...


Przypadkowy bas

Bas to rzecz równie typowa dla Lemmy'ego, co jego przepity wokal, pypeć na policzku i butelka whisky sączona do obiadu. Zanim jednak artysta sięgnął po ten instrument, raczej skłaniał się ku gitarze. W latach 70. przypadkiem zdarzyło mu się być obecnym podczas próby zespołu Hawkwind.


Jak na złość basista kapeli nie zjawił się i trzeba było na szybko kołować dla niego zastępstwo. Padło na Lemmy'ego, który chwycił za bas i… zaczął eksperymentować. Reszta grupy uznała, że taki gość ma styl i zaproponowała pozostanie z nimi na dłużej

https://www.youtube.com/watch?v=91QIMu9CVrI

Zespół odniósł spory sukces i dużo koncertował. Aby poradzić sobie z szalonym tempem kariery, Lemmy zakosztował w amfetaminie. A że był człowiekiem, którego limity nie interesują, szybko wpadł w uzależnienie. Członkowie Hawkwind zadecydowali więc, że najwyższy czas pozbyć się problemu i zwolnili Kilmistera. To było wkrótce po tym, jak zespół nabawił się kłopotów w Kanadzie, gdy podczas kontroli znaleziono przy Lemmym sporo prochów.


Motorhead, czyli moc, energia, amfetamina

Szkoda, że muzyk nie zdążył podzielić się ze swoim zespołem napisaną przez siebie kompozycją pt. „Motorhead”. To całkiem fajny kawałek. Mało kto wie, że słowo „Motorhead” to żargonowe określenie osoby ćpającej amfetaminę…

https://www.youtube.com/watch?v=H4XKG1Y5sM8

Tak czy inaczej – Lemmy szybko zorganizował sobie kilku muzyków i stworzył nową grupę. Motörhead zapoczątkował całkiem świeży trend w muzyce rockowej – było to brudne, ostre granie, przesiąknięte punkową energią. Dla wielu - prawdziwe źródło thrash metalu.


Lemmy pogodził punków z metalami!

Obie subkultury rosły i rozwijały się w Wielkiej Brytanii całkiem niezależnie od siebie. Ba, punkowcy i miłośnicy heavy metalu darzyli się często sporą niechęcią. Motörhead – zespół, który połączył ciężar gitarowych riffów Black Sabbath z dynamicznymi pląsami The Ramones sprawił, że nieprzepadające za sobą grupy zaczęły spotykać się na tych samych koncertach.


Kultowe koszulki i naszywki z napisem „Motörhead-England” dumnie noszone były przez przedstawicieli obu środowisk. Sam Lemmy kumplował się z Sidem Viciousem z Sex Pistols, a przez chwilę grał nawet na basie w jednej z klasycznych, punk-rockowych kapel – The Damned.


Styl Motörhead bardzo łatwo zdefiniować w czasie dwóch minut i czterdziestu dziewięciu sekund. Dokładnie tyle czasu trwa w oryginale „Ace of Spades”.

https://www.youtube.com/watch?v=1iwC2QljLn4

Bardziej od religii nienawidził tylko dentystów

Kiedy Lemmy miał 10 lat, mama zawlokła go do dentysty na usunięcie zęba. Chłopak przeżył wówczas prawdziwą traumę. Mimo że zabieg odbył się po znieczuleniu, to dzieciak przeraził się ilością krwi, która wypłynęła z jego gęby. W rezultacie wokalista przez 40 lat nie odwiedził salonu stomatologicznego. Pomyślcie jakiż to czar musiał mieć Lemmy, który mimo zepsutych zębów zaciągnął do łóżka przeszło 1000 kobiet (tak w każdym razie twierdził sam zainteresowany).



Żaden Lemmy nie ucierpiał podczas kręcenia tego teledysku!

Mało istotny fakt – podczas kręcenia teledysku do „Killed by Death” włos z pypcia Lemmy'emu nie spadł. A to tylko dlatego, że w niektórych scenach zastąpił go kaskader. A tak naprawdę to moglibyśmy napisać tu każdą bzdurę, byleby mieć pretekst do przemycenia tego kawałka:

https://youtu.be/-J4-REbWLK4

Utwór, który Lemmy napisał dla Ozyy'ego zarobił dość dużo...

Lider Motorowej Głowy kumplował się ze wieloma rockowymi bestiami, w tym i z Ozzym Osbournem. Kiedy pożeracz nietoperzy opuścił Black Sabbath, Lemmy chętnie zaczął mu pomagać w tworzeniu kompozycji na jego solowy album.


Kilka bardzo dobrych kawałków z legendarnej już płyty „No more tears” napisanych zostało przez Kilmistera. Jednym z nich jest wielki hit pt. „Mama, I'm coming home”.

https://youtu.be/dvNXF7aGP2s

Kompozycja ta odniosła olbrzymi sukces, podobnie zresztą jak i cały album. Po latach autor tekstu wyznał, że z samych tantiem Ozzy zgarnął więcej, niż Lemmy zarobił przez cały okres istnienia Motörhead.
Z tej samej płyty pochodził też inny utwór napisany przez Kilmistera - „Hellraiser”. Po jakimś czasie kompozycję powtórnie nagrał Motörhead na potrzeby trzeciej części słynnej serii o cenobitach.

https://www.youtube.com/watch?v=1M4FG1UXH5w

Jakimś cudem dożył 70 lat!

Mocne geny, boska opatrzność, a może ironia losu? Lemmy – gość, który przez praktycznie całe swoje życie był nałogowym palaczem, a od momentu skończenia 30. urodzin (w tym wieku założył Motörhead) wypijał codziennie jedną butelkę whisky, do niedawna cieszył się doskonałym zdrowiem. Na starość zmienił nawet swoje nawyki i… łyskacza zamienił na wódkę.


Przez cały okres swojej bujnej kariery Kilmister wydał 22 albumy i zagrał ponad 4 tysiące koncertów. W ostatnim okresie, ku zaskoczeniu fanów, zdrowie zaczęło odmawiać artyście posłuszeństwa. Niedawno okazało się, że muzyk cierpi na cukrzycę i nadciśnienie, co spowodowało, że Lemmy definitywnie odstawił wszelkie używki. W końcu jednak musiał wyjść efekt ćpania i picia przez całe życie – w 2013 roku u autora „Ace of Spades” zdiagnozowano chorobę serca. Lemmy trafił na stół operacyjny, gdzie wszczepiono mu rozrusznik serca.


Problemy zdrowotne nie sprawiły jednak, że Kilmister odwiesił swój bas na kołek. Coraz bardziej wychudzony wynoszony był na scenę, gdzie dalej całkiem energicznie rzęził do mikrofonu. Niestety, coraz częściej zdarzało mu się „odpłynąć”. Jeszcze w lipcu tego roku Lemmy nieświadomie stworzył nową kompozycję. Podczas Festiwalu Glastonbury wychrypiał „Ace of Spades” do melodii „Overkill”…

https://www.youtube.com/watch?v=7QoDoQAO_X8

Ostatecznie przyczyną śmierci muzyka był agresywny nowotwór, który zdiagnozowano dosłownie dwa dni przed zejściem Lemmy'ego. Istnieje jednak teoria mówiąca, że wokalista kopnął w kalendarz parę miesięcy temu i tylko czekał na koniec trasy koncertowej swojego zespołu, aby oznajmić reszcie, że od jakiegoś czasu już nie żyje. To był człowiek, którego nawet śmierć nie byłaby w stanie powstrzymać przed graniem rock'n'rolla!


W klinice transplantologii w LA pacjent czeka na przeszczep wątroby. Przy jego łóżku staje lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą, od której zacząć?
- Od dobrej!
- No więc mamy dla pana dawcę!
- A zła?
- To
Lemmy Kilmister.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 89344x | Komentarzy: 72 | Okejek: 483 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało