JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Red Flag Act - czyli o pewnym bzdurnym przepisie, który został ustanowiony 150 lat temu

53 176  
173   31  
Powszechnie uważa się, że absurdalne przepisy były domeną amerykańskich ustawodawców na szczeblu stanowym, jednak jak pokazuje poniższy przykład, także Anglicy mogą mieć nierówno pod sufitem. 150 lat temu wprowadzono akt prawny, który znacznie zahamował rozwój techniki w Anglii, a co za tym idzie również migrację nowych wynalazków na kontynentalną część Europy.


Mogłoby się wydawać, że w ojczyźnie rewolucji przemysłowej nowości techniczne przyjmują się dość gładko, jednak nic bardziej mylnego, jak mawia Radek Kotarski. Kiedy w połowie XIX wieku kolej miała już dosyć ugruntowaną pozycję równie wygodnego, co szybkiego środka transportu, stopniowo wyrastała dość silna konkurencja – pojazdy drogowe, początkowo z napędem parowym. Wydawało się, że zanik powozów jest tylko kwestią czasu, w dodatku dość krótkiego, gdyby nie genialne pomysły rządzących, a przy okazji być może silne argumenty finansowe.

O ile kolej poruszająca się po wytyczonych szlakach, przez to też stosunkowo cicha, nie budziła zbyt wielu sprzeciwów, o tyle podobny transport po drogach publicznych z miejsca znalazł sobie zaciekłych wrogów. Nigdy w historii nie brakowało zwykłych oszołomów, a dla ówczesnych na samochodach parowych podróżowali co najmniej jeźdźcy Apokalipsy. Fakt, że wybuchy kotłów zdarzały się stosunkowo często, jednak wtedy wypadki traktowano jako przykrą, ale nieodłączną cechę dokonującego się postępu. Poza tym jednym realnym zagrożeniem, wymyślono też całkiem absurdalne, jak niszczenie nawierzchni dróg, wywoływanie pożarów, płoszenie koni. Spiskowa teoria, choć w tym wypadku nawet sensowna, głosi, że powyższe zarzuty wobec samochodów miały swoich wpływowych i nie bezinteresownych zwolenników.

Kolej w swojej ojczyźnie nie mogła pozwolić tak łatwo odebrać sobie prymatu w transporcie, a zagrożone były też przedsiębiorstwa dorożkarskie. Prawdopodobnie pod naciskiem wyżej wymienionych angielski parlament przyjął szereg ustaw znanych powszechnie jako „Locomotive Acts”. Z niektórymi przepisami nawet można się zgodzić, jak choćby wymóg wprowadzania pochłaniaczy dymu (londyńskie ulice cuchnęły już wystarczająco), jednak w większości były to ograniczenia całkiem niedorzeczne i w praktyce skutecznie odrąbały rozwijającą się gałąź angielskiego przemysłu.

Najbardziej znane, które do historii przeszło jako „Red Flag Act” powstało półtora wieku temu. Tytułowa czerwona chorągiewka miała być odtąd niesiona przez człowieka w odległości 50 jardów przed pojazdem, celem ostrzegania innych uczestników ruchu. Wspaniałomyślni (p)osłowie wzięli jednak pod uwagę kondycję owego człowieka i ograniczyli prędkość maksymalną do 4 mil na godzinę. Gwoli doprecyzowania, to ograniczenie dotyczyło tylko pojazdów silnikowych, więc nawet stare chabety u powozów poruszały się szybciej. Tymczasem niemieccy oraz francuscy konstruktorzy mogli u siebie swobodnie rozwijać swoje koncepcje, od samochodów parowych po spalinowe, i dlatego też w tych dwóch krajach narodziła się motoryzacja.

Gdy w roku 1896 w Europie, po czasach pionierów, rozkręcał się już przemysł motoryzacyjny , a na ulicach Warszawy jeździł pierwszy samochód, w Anglii uchylono nakaz sprzed ponad trzydziestu lat, podwyższając limit prędkości do 12 mil na godzinę. Trudno to uznać za wielki przełom, jeśli wziąć pod uwagę postęp, jaki się wówczas dokonywał. Barierę 100 km/h pokonano już trzy lata później, co ciekawe - samochodem o napędzie elektrycznym. Kilkoma głupimi aktami prawnymi Anglicy pozbawili się praktycznie udziału w narodzinach motoryzacji. Trudno nie zauważyć, że angielski przemysł motoryzacyjny nigdy nie nadrobił zaległości z XIX wieku, wszak ilu ludzi dziś jeździ samochodami wyprodukowanymi w Wielkiej Brytanii przez rodzime fabryki? Oczywiście z pominięciem fabryk już kupionych przez innych producentów spoza Wielkiej Brytanii lub też pomijając samochody innych marek, które mają swoje fabryki w Wielkiej Brytanii.

Oglądany: 53176x | Komentarzy: 31 | Okejek: 173 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze w tym tygodniu
Newsy z kategorii
Jak to drzewiej bywało