JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

6 ciekawych sposobów, jak zginąć w średniowieczu

119 441  
281   28  
W średniowieczu nie żyło się lekko. Nawet jeśli pomiędzy bajki włożymy historie o średniej długości życia wynoszącej 30 lat i wszechobecnym brudzie niczym w łódzkim MPK, to i tak trudno uznać ten okres za przyjazny do życia. Chociaż z drugiej strony trzeba zauważyć, ludzie wtedy żyjący mieli niewątpliwie miłą okazję zobaczyć opisane niżej śmierci na własne oczy.

#1. Śmiertelne ugryzienie odciętej głowy


Około 892 roku przywódca wyprawy wikingów na tereny obecnej Szkocji, jarl Sigurd Eysteinsson (zwany też Sigurdem Mocnym) wyzwał na pojedynek swojego wroga Maela Brigte, piktyjskiego szlachcica. W sumie trudno nazwać to pojedynkiem, dzisiaj powiedzielibyśmy na to „ustawka”. Do walki miało stanąć bowiem po czterdziestu chłopa z każdej ze stron. Jednak Sigurd nie okazał się graczem fair play i przybył z aż osiemdziesięcioma wojami. Mimo łatwej do przewidzenia porażki, to Brigte miał ostatnie słowo. Sigurd odciął mu głowę i przytwierdził do swojego konia jako trofeum. W czasie galopu wystający ząb z odciętej głowy zahaczył o nogę wikinga i skaleczył ją. W ranę wdała się infekcja, która doprowadziła do śmierci nieuczciwego wojownika.

#2. Męczennik przez pomyłkę


Żyjący w latach 1118 — 1170 arcybiskup Canterbury Tomasz Becket po początkowej przyjaźni z królem Henrykiem II popadł w niełaskę przez prowadzenie polityki przeciwnej do oczekiwań i planów władcy. Duchowny nie zgadzał się na ograniczenie przywilejów kościoła i podporządkowanie go władzy świeckiej. Według legendy na wieść, że niepokorny arcybiskup ciągle sabotuje działania monarchy, Henryk II miał gniewnie zapytać: „Czy naprawdę nikt nie uwolni mnie od tego zbuntowanego klechy?” Czterech rycerzy najwyraźniej wzięło słowa władcy na poważnie i zamordowało duchownego, jak znów podaje legenda, na stopniach ołtarza. Trzeba było aż czterech uderzeń mieczem po głowie, by zabić księdza, który po ostatnim ciosie miał pożegnać się ze światem słowami: „Przyjmuję śmierć w imię Boga i oddaję duszę pod sąd Kościoła Bożego”. Prawie dwa miesiące później papież Aleksander III mianował zabitego Becketa świętym.

#3. Krzywda za krzywdę


Izabela Francuska (1295-1358) była nazywana Francuską Wilczycą i słynęła z niebywałej urody, inteligencji i zdolności dyplomatycznych. Mimo to jej mąż Edward II, król Anglii, bardziej interesował się swoim faworytem, którego zwali Hugh Despenser Młodszy. Izabela nienawidziła Despensera, gdyż jak podejrzewa angielski historyk Alison Weir, faworyt jej męża miał zgwałcić królową. Podczas podróży dyplomatycznej do Francji Izabela zawiązała sojusz z Rogerem Mortimerem, byłym namiestnikiem Irlandii. Para dokonała udanej inwazji na Anglię, strąciła Edwarda z tronu, a Hugh trafił pod sąd pod zarzutem zdrady i złodziejstwa. Wyrok był następujący: za bycie złodziejem - powieszenie, za zdradę - utopienie i poćwiartowanie. Dodatkowo skazano go na wypatroszenie oraz odcięcie głowy. Zaraz po procesie zawleczono go na szubienicę, z której go odcięto zanim się udusił. Następnie przywiązano go do drabiny i ku uciesze gawiedzi wykastrowano, a potem powoli wyciągano z niego wnętrzności. W finale odcięto mu głowę i wrzucono do ognia.

#4. Nie żartować przy jedzeniu


Król Aragonii Marcin I umarł w 1410 roku podczas uczty. Za przyczynę uznano połączenie zgagi (wywołanej zjedzonym węgorzem lub gęsią) oraz ataku śmiechu. Co wywołało śmiertelną salwę śmiechu? Ponoć król zapytał swojego błazna, gdzie miał okazję bywać niedawno, a ten odpowiedział: „W winnicy, gdzie widziałem jak młody jeleń zwisał z drzewa powieszony za ogon. Jakby ktoś chciał go ukarać za kradzież fig”. Naprawdę trudno zrozumieć, co tak rozśmieszyło władcę w tej historii… Może to on ukradł figi?

#5. Mucha w winie


Papież Hadrian IV był jedynym Anglikiem na tronie Piotrowym w historii. Przez ostatnie miesiące swojego życia chorował na anginę, ale nie to go zabiło. Zwierzchnik Kościoła Rzymskiego udławił się muchą, która wpadła do jego pucharu z winem. O chwycie Heimlicha nikt wtedy chyba nie słyszał, a sprawę dodatkowo utrudniła typowa dla zaawansowanego stadium anginy mechaniczna niedrożność gardła.

#6. Lepsza śmierć niż hańba


25 lutego 1336 roku około 400 litewskich wojów na czele z Księciem Margirisem broniło twierdzy Pile—nai przed o wiele liczniejszą armią krzyżacką. Gdy obrońcy zdali sobie sprawę, że nie uda im się obronić twierdzy i trafią do niewoli, podjęli straszliwą decyzję o samobójstwie i spaleniu wszystkiego, co może przydać się wrogom. Tak też zrobili. Najpierw zniszczyli swoje mienie, potem podpalili zamek, a na końcu odebrali sobie życie, wszyscy.

Źródło: muz4in.net oraz: 2, 3, 4

Oglądany: 119441x | Komentarzy: 28 | Okejek: 281 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało