JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

10 najlepszych czołówek seriali

117 151  
195   116  
Parafrazując znane powiedzenie, nie należy oceniać serialu po „okładce”. Jednak jak zachować obiektywizm w przypadku tak wspaniałych czołówek? Przed wami lista 10-ciu najlepszych „okładek” w historii seriali.


#1. „Wikingowie”

Jeśli nie stać cię na zakup samochodu DeLorean DMC-12 lub nie odziedziczyłeś go w spadku po dalekich krewnych z Ameryki, nie trać nadziei. Podróż w czasie wciąż jest w zasięgu twoich rąk. Co prawda, nie będziesz miał wypasionej fury niczym Boguś z M3, ale będziesz w stanie przenieść się aż kilkanaście wieków wstecz, do czasów, gdy Skandynawię zamieszkiwali prawdziwi wikingowie, a nie, tak jak ma to miejsce dziś, Asasyni. Jak wybrać się w taką, z pozoru niemożliwą podróż? Wystarczy 50-cio sekundowa, wspaniała czołówka z serialu „Wikingowie”, opatrzona w niezwykle klimatyczny utwór „If I Had A Heart” wykonywany przez zespół Fever Ray. Później wystarczy już tylko rozkoszować się do woli średniowiecznym klimatem naszych sąsiadów zza morza.


#2. „Detektyw”

Twórcom produkcji „Detektyw” udało się popełnić jedną z piękniejszych czołówek w historii seriali. Mroczne sceny, których jesteśmy świadkami, bynajmniej nie przerażają nas tak samo jak horrory z wampirem Edwardem, a wręcz przeciwnie. Jesteśmy uspokajani przez magiczną i hipnotyzującą piosenkę, która w pełni oddaje tajemniczy charakter serialu. Czołówka produkcji „Detektyw” jest w istocie fantastycznym wstępem do każdego kolejnego odcinka, gdyż z epizodu na epizod, staje się dla nas coraz bardziej przejrzysta. Oczywiście wciąż zachowując w pełni swój niepowtarzalny, mistyczny wręcz charakter.


#3. „Z Archiwum X”

Tak mało jest melodii, które podnoszą poziom strachu u człowieka bardziej, niż ta, której przychodzi nam słuchać podczas czołówki serialu „Z Archiwum X”. Na równi z nią, moglibyśmy postawić jedynie muzykę z programu „997” oraz utwór „Baby” Justina Biebera. Gdy dodamy do przerażającej, psychodelicznej melodii z serialu, paranormalne obrazki, nasze serce zaczyna bić szybciej niż Marcin Najman w ataku złości. I pomimo tego, że wielu widzów ma ochotę pominąć intro, jest ono niesamowite, gdyż oglądający nie robią tego ze znużenia, lecz ze strachu. A to największy sukces twórców na jaki mogli sobie pozwolić.


#4. „Przyjaciele”

Każdy z nas marzy o tym, aby spotkać na swojej drodze prawdziwych przyjaciół. Niektórych sytuacja ta zaskakuje, gdy ową relację proponuje im obecna dziewczyna, słowami: „powinniśmy zostać przyjaciółmi”… Są jednak ludzie, którzy osiągają to bez silnego narażania swoich uczuć, czego przykładem są przyjaciele z serialu… „Przyjaciele”. Czołówka produkcji jest prosta jak odcinek AB na maturze z matematyki. Jest kanapa, fontanna, przyjaciele oraz wspaniały utwór „I'll be there for you” wykonywany przez grupę The Rembrandts.


#5. „Dexter”

Podobno zabicie pająka przynosi pecha. Dexter najwidoczniej wziął sobie to do serca i zabrał się za zabijanie ludzi. Tego możemy domyślić się, podziwiając czołówkę serialu, która sugestywnie z sekundy na sekundę uświadamia nas o mrocznym charakterze bohatera. Pomimo tego, że Dexter tylko sieka tam kotleta i morduje pomarańcze… Nic dodać, nic ująć. Twórcy serialu zaklęli klimat w kilkunastu sekundach czołówki. Do czasu, gdy jej nie widziałem, myślałem, że kebab z ostrym sosem jest zabójczym posiłkiem. Dexter uświadomił mi, że się myliłem…


#6. „Słoneczny patrol”

Ten kto był pozbawiony dostępu do filmów z Teresą Orlovski, skazany był na podziwianie Pameli Anderson i jej przyjaciół ratowników. Ale cóż to za wyrok… oglądanie „Słonecznego Patrolu” było przecież czystą przyjemnością. Bowiem podziwianie Pameli w zwolnionym tempie, nie zastąpi żadne: „ja, ja”, czy też: „schnell, schnell”, wypowiadane przez naszą Tereskę. Chyba każdy facet chciał być na miejscu topiących się, bo bycie ratowanym przez tak profesjonalną załogę (oczywiście jej żeńską część) musiało być wspaniałym uczuciem. Co prawda niewiele w tym bohaterstwa, lecz spoglądając na Pamelę i jej koleżanki z czasów młodości, bez zastanowienia stwierdzam, że topiłbym się…


#7. „Suits”

Wystarczy 30 sekund aby dojść do wniosku, że intro z serialu „Suits” broni się samo i nie potrzebuje adwokata… lecz jak zwykł mawiać jeden z bohaterów serialu, Harvey Specter: „let's do it anyway”. A więc czołówka do serialu „Suits” jest jak meble z IKEI: prosta, stylowa i przyjemna. Zmiany kadrów, o jakie pokusili się twórcy, są niewątpliwie filmowo-architektonicznym majstersztykiem. Dodając do tego przyjemną i wpadającą w ucho piosenkę „Greenback Boogie”, wykonywaną przez zespół Ima Robot, otrzymujemy czołówkę z prawdziwego zdarzenia.


#8. „Luther”

W serialu wyprodukowanym przez stację BBC, niemal każdy bohater ma jakąś mniej lub bardziej wyeksponowaną mroczną stronę własnego Ja. Podobnie jak z polskimi nastolatkami, którzy z wielkim zapałem ratowaliby głodne dzieci z Afryki, tym samym nie potrafiąc ustąpić miejsca staruszce w autobusie. Wracając do samego początku, a więc czołówki serialu, nie ulega wątpliwości, że jest ona tajemnicza, zagadkowa i magiczna. Podobnie jak psychopaci, którzy są głównym koniem napędowym brytyjskiej produkcji. Intro serialu wprowadza nas w kryminalny świat Londynu, a utwór „Paradise Circus”, stworzony przez Massive Attack, hipnotyzuje nas byśmy stali się jego częścią (oczywiście w wersji biernej).


#9. „Czysta krew”

Intro, obok którego nie można przejść obojętnie. Przewijają się tu obrazy skrajne i kontrastowe, które nie powinny ze sobą współgrać… a jednak. Widzimy charyzmatycznych chrześcijan, seksualność, martwe zwierzęta... Wszystko to dotyka nas swoją fizycznością oraz wszechobecnym szaleństwem. Dodatkowo, w tle przygrywa utwór „Bad Things” Jace’a Everett’a. Tego klimatu po prostu nie da się nie poczuć, a co najważniejsze, zapomnieć.


#10. „Gra o Tron”

Magiczne intro, którego melodia wpada ucho prawie tak samo jak to z czołówki do „Złotopolskich”. Muzyka, którą coverował już niemal cały świat (aż dziwne, Pitbull nie pokusił się o remix). Niepowtarzalna, zjawiskowa, wspaniała… W nieskończoność można było by wychwalać ten cudny twór ludzkiej wyobraźni. Czołówka „Gry o Tron” jest idealna dla wszystkich, poczynając od zegarmistrzów, dla których obraz mechanicznego Westeros jest jak dobry pornos. Nawet nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz, po obejrzeniu intra z serialu, zmieniłby początek swej inwokacji na: „Westeros, Ojczyzno moja”.



Oglądany: 117151x | Komentarzy: 116 | Okejek: 195 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało