JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak weekendowy XXXVIII

23 486  
12   21  
Niestety, to już prawdopodobnie ostatni wielopak weekendowy na JM. Z przyczyn technicznych nie jesteśmy w stanie dalej go kontynuować... A wszystko przez hakerów. Ale o tym na końcu... A narazie do dna!

Dziecko wychodzi ze szkoły.
Koło niego podjeżdża samochód w którym siedzi tylko jeden samotny facet. Krzyczy do dziecka:
- Wsiadasz?
- Nie!
- No chodź...mam cukierki....
- Nie!
- Hej, mam cukierki i czekoladę! Wsiadaj!
- Nie, nie wsiądę!
- Jeżeli wsiądziesz będę dla ciebie bardzo miły!
- Nie!
- Ok, jeżeli wsiądziesz dostaniesz bilet do kina...
- Nie!
- Do cholery! To czego w końcu chcesz!
- Tato, mówiłem ci setki razy żebyś po mnie do szkoły nie przyjeżdżał Ładą!

by Nathalie

* * * * *

Gdy wujek Joe przyjechał na weekend, mały Jimmy wpadł w zachwyt, że jego wielki bohater będzie dzielił z nim łóżko.
Zaraz po zgaszeniu światła Jimmy o czymś sobie przypomniał.
- Oj - wykrzyknął - O mało co zapomniałem!
Wyskoczył z łóżka i klęknął obok. Nie chcąc dawać złego przykładu, wujek Joe wylazł z łóżka i uklęknął po drugiej stronie.
- O rany - szepnął Jimmy z nabożnym lękiem - dostanie ci się, kiedy mama jutro się dowie. Nocnik jest z tej strony.

by Charakterek

* * * * *

Polska za parę lat, po kolejnych wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Ze sporego drzewa, trzęsącego się ponad miarę, dochodzą stłumione jęki. Naokoło zbiera się tłum gapiów. Nieszczęsny spadochroniarz, na granicy omdlenia, woła z bólem do najbliższego przechodnia:
- Pomocy, spadochron mi się nie otworzył!
- Co pan, głupi jakiś? Tu się nic w niedzielę nie otwiera.

by Quixote

* * * * *

Pacjent z wdzięcznością ściska rękę lekarza mówiąc:
- Skoro jesteśmy na tak przyjacielskiej stopie, to nie będę Cię obrażał propozycją zapłaty za leczenie... Wiedz jednak, że uwzględniłem Cię w moim testamencie...
- To miłe z Twojej strony - odpowiada lekarz - Mógłbyś pokazać mi na chwilę tą receptę, którą Ci przepisałem? Muszę tam dokonać drobnej zmiany...

by Roj

* * * * *

Pewien ksiądz poszedł jako kapelan więzienny porozmawiać z mordercą, który zabił ojca, matkę, a dziadka zarżnął. Psycholog poradził mu, żeby rozmawiał z więźniem jak z dzieckiem, bo wtedy będzie zrozumiany i nie urazi...
Kiedy ksiądz zobaczył mordercę, powiedział:
- Cio to, cio to, bęc mamusię, bęc tatusia, a dziadula dylu dylu?

by Katarzyna_1

* * * * *



Dwóch potencjalnych nabywców weszło na parking z używanymi samochodami i zaczęło się rozglądać. Sprzedawca zaczął zachwalać towar, gdy jeden z nich wyjął kartkę na której było napisane: "Przepraszamy jesteśmy głuchoniemi".
Tak więc sprzedawca wyjął notes i zaczął w nim wypisywać wszystkie zalety każdego samochodu, którym okazywali zainteresowanie. Ostatecznie zdecydowali się na małego zgrabnego Volkswagena. Pojechali nim na próbną przejażdżkę dookoła osiedla i wydawali się tak zadowoleni, że transakcja była prawie pewna. Lecz gdy wrócili na parking obaj wymownie potrząsali głową. Sprzedawca nagryzmolił w notesie:
"Co jest nie w porządku?"
Jeden z mężczyzn wyjął notes i napisał: "Nie ma radia"

by Charakterek

* * * * *

Pewna księżniczka angielska postanowiła poszukać sobie nowego męża. Ale bardzo bała się paparazzich i prasy brukowej więc postanowiła znaleźć młodego mężczyznę, który jeszcze nie miał stosunku z kobietą, tak żeby było pewne że prasa nie znajdzie żadnych kompromitujących zdjęć. Szukano najpierw w Anglii, potem w Europie, a wreszcie na całym świecie. W końcu przyszła wiadomość z Australii - znaleziono młodego Buszmena - był przystojny, męski, i przysiągł że nie miał stosunku z kobietą!

Księżniczka była oczarowana i postanowiła natychmiast wyjść za niego za mąż. Tak też się stało i wkrótce para młoda znalazła się w hotelu Waldorf, gdzie miała spędzić noc poślubną. Księżniczka omawiała jeszcze jakieś szczegóły z obsługą gdy w pokoju nowożeńców rozległ się straszliwy łomot - szuranie przesuwanych mebli i brzęk tłuczonego szkła.

Zaniepokojona księżniczka i pracownik hotelowy szybko pobiegli do pokoju a tam ich oczom przedstawił się niezwykły widok: buszman zwinął dywan i porozstawiał wszystkie meble wzdłuż ścian!
- Co robisz? krzyknęła przestraszona księżniczka
- Jeszcze nigdy nie spałem z kobietą... odpowiedział zasapany buszman, ale robię miejsce bo jeżeli to jest tak jak z kangurami...

by Nathalie

* * * * *

Pewien zaawansowany wiekiem pastor dał sobie wyrwać wszystkie oryginalne ząbki jakie mu pozostały i sprawił sobie sztuczną szczękę.
Pierwszej niedzieli po tym zdarzeniu jego kazanie trwało 10 minut.
Kolejnej niedzieli trwało 20 minut
A w trzecim tygodniu kazanie trwało 1 godzinę i 25 minut.
Zapytany o przyczynę takich zmian przez jednego z wiernych odparł:
- Pierwszej niedzieli miałem tak obolałe i opuchnięte dziąsła, że każde słowo sprawiało mi ból. Drugiej niedzieli moja nowa szczęka obcierała mi podniebienie i czułem dyskomfort, a trzeciej niedzieli przez przypadek wziąłem szczękę mojej żony i nie mogłem przestać mówić...

by Roj

* * * * *

Trzech facetów jechało do Berlina na spotkanie w interesach, ale samochód im się rozkraczył po drodze, a pomocy z nikąd. Ciemno się zaczynało robić, więc zatrzymali się na pobliskiej farmie. A że domek farmera był niewielki i dość zatłoczony, to jeden z facetów musiał spać w chlewiku ze świnkami, drugi w oborze razem z krowami, a trzeci szczęściarz z osiemnastoma uroczymi córkami farmera.
Rano spotykają się na sniadaniu, a farmer się pyta jak się spało... jak się czują itd.

pierwszy mówi: - jak świnia.

drugi mówi: - jak krowa.

a trzeci z wielkim uśmiechem na twarzy mówi, że jak piłeczka golfowa...

...która właśnie zliczyła 18 dołków.

by Hawkins

* * * * *

Marynarz krótko po ślubie został "zesłany" na jakąś bardzo odległą wyspę na Pacyfiku. Miał tam spędzić rok. Po kilku tygodniach tak się stęsknił za żoną, że napisał do niej list:
"Kochanie, nie zobaczymy się jeszcze bardzo długo. Tęsknię już za Tobą, a tu zupełnie nie ma co robić wieczorami. Mało tego - ciągle kręcą się wokół nas te śliczne tubylcze dziewczęta. Czy sądzisz, że gdybym miał jakieś hobby, to pokusa byłaby mniejsza?"
Żona przysłała mu harmonijkę ustną z wiadomością: "A może nauczysz się grać?"
Wreszcie rok minął i marynarz wrócił do żony.
- Kochanie! Nie mogłem się doczekać, kiedy znów wezmę cię w ramiona, zaniosę do łóżka i...
- Chwileczkę! - żona na to. - Najpierw zobaczymy, jak ci idzie gra na harmonijce.

by Qbek

* * * * *

Do kwiaciarni wchodzi mężczyzna:
- Chciałbym kupić kwiaty.
- Oczywiście proszę pana. Jakie konkretnie ma pan na myśli?
- Cóż, nie jestem pewny...
- Może mogę panu pomóc. Proszę powiedzieć co dokładnie pan zrobił...

by Pszemkowski

* * * * *

Mała dziewczynka siedzi na kolanach u dziadka, który czyta jej bajkę na dobranoc. Od czasu do czasu wnusia, zamiast patrzeć w książeczkę, przygląda się pomarszczonej twarzy dziadka. Głaszcze dziadka po policzku, potem głaszcze swoją buzię... i tak na zmianę kilka razy. Wreszcie odzywa się:
- Dziadku, czy ciebie zrobił Pan Bóg?
- Tak, kochanie. Pan Bóg mnie zrobił bardzo dawno temu.
- Aha. - I znowu pogłaskała po twarzy dziadka. I siebie.
- A mnie też zrobił Pan Bóg?
- Tak, - dziadek na to z uśmiechem. - Ciebie też. Ale ciebie Pan Bóg stworzył całkiem niedawno.
Na to dziecię znowu dotknęło twarzy dziadka i swojej własnej, po czym radośnie:
- Coraz lepiej mu idzie, dziadku, nie?

by Qbek

* * * * *

Pani pyta dzieci:
- Powiedzcie mi dzieci jakiś wyraz na "Ch"
Zgłasza się Jasiu:
- Ja, ja wiem!
Pani myśli: "Jasiu pewnie cos brzydkiego ma na myśli, nie mogę mu pozwolić powiedzieć. Spytam kogoś innego".
- Aniu, ty powiedz
- Chata - mówi Ania
- A teraz powiedzcie cos na "P"
- Ja, ja chce - krzyczy Jaś
Pani oczywiście boi się pozwolić mu powiedzieć.
- Tomek, powiedz ty.
- Piłka.
Pani wymienia kolejne litery aż dochodzi do litery "Y".
- A znacie wyraz na literę "Y"?
- Jaaa, ja znam! - krzyczy Jasiu
Pani sobie myśli, że nie ma żadnego wyrazu na "Y", wiec Jasiu nic sprośnego pewnie nie powie.
- No to powiedz Jasiu.
Jasiu wstaje i mówi:
- Jak facet posuwa kobietę od tyłu to robi tak: YYYY.... YYYY... YYYY

by Bobesh

* * * * *

Pewien faraon wezwał swojego pisarza i zaczął mu dyktować. Pisarz natychmiast przypadł do kamiennej tablicy z młotkiem i dłutem.
- Mam wielkie plany - rzekł wolno faraon - powołania wspaniałej armii...silnych...mężnych...i męskich... młodzieńców...
Pisarz odłożył dłuto i spojrzał na faraona.
- Proszę mi wybaczyć. Wasza Wysokość...
- O co chodzi ? - zniecierpliwił się faraon.
- Nie wiem, jak napisać "męski", Wasza Wysokość. Z jednym jądrem czy z dwoma?

by Robal

* * * * *

Idzie kaczuszka przez las i płacze. Spotyka misia..
M: dlaczego płaczesz kaczuszko?
K: bo nie wiem kim jestem.
M: masz płaskie stopy?
K: mam.
M: masz dziobek?
K: mam.
M: to ty kaczuszka jesteś.
Kaczuszka wesoła poszła dalej...
Parę chwil później idzie skunks i płacze - spotyka misia
M: dlaczego płaczesz skunksiku?
K: bo nie wiem kim jestem
M: jesteś trochę czarny, trochę biały?
K: jestem.
M: śmierdzisz?
K: śmierdzę.
M: to ty portoryk jesteś.

by Bobesh

* * * * *

Kumpel do kumpla w barze:
- Doprawdy tego nie rozumiem wystarczy jeden mały drink, tylko jeden malutki drink żebym się upił.
- Serio tylko jeden??
- Tak i to zwykle ósmy

by Charakterek

* * * * *

Numeracja Miseczek a wielkość:

A_grest
B_rzoskwinie
C_ytryna
D_uża Cytryna
E_xtra Duża Cytryna
F_uj...alem się wystraszył...

by Bobesh

* * * * *

Ojciec do nastoletniego syna:
- Co mieliście dzisiaj w szkole?
- No mieliśmy wykłady na temat seksu.
- Wykłady z seksu? Co wam powiedzieli?
- Cóż najpierw był ksiądz, który mówił nam, dlaczego nie powinniśmy tego robić. Potem lekarz mówił nam, jak nie powinniśmy tego robić. Na koniec dyrektor miał pogadankę na temat gdzie nie powinniśmy tego robić.

by Charakterek

* * * * *

Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo, nooo och*jeć można!
Patrzę przed siebie... O żesz k**wa mać! Patrzę na prawo... O ja cię p**rdole! Zocha zaczyna płakać...
Dres pyta:
- Zocha, co Ci się stało?
Ta odpowiada:
- O Boże!! .... jak tam musi być pięknie...

by Duchpop

* * * * *


A szmoncesy pewnie też już ostatnie...

Icek mówi do Abrama:
I: Ty wiesz? Mosze wyduchał żonę...
A: Co proszę?
I: Yyyyy! Przepraszam... Wyżonoł ducha...

by Siedla

* * * * *

Gdy wprowadzono stałą komunikację miedzy Tel-Avivem a Halfą, pewien urzędnik zaproponował, żeby stereotypowe teksty tabliczek z ostrzeżeniami i zakazami, które się zazwyczaj umieszcza w autobusach zastąpić tabliczkami mniej rygorystycznymi, za to bardziej wychowowawczymi.
I tak nad fotelem kierowcy zalecił umieszczenie tabliczki z napisem:

"To ty nie masz już z kim rozmawiać, tylko z szoferem?!"
A na listwach okien:
"Wyglądaj sobie, wyglądaj, ładnie będziesz wyglądał".

by Inga

* * * * *

Chasyd opowiada:
- Nasz rabbi to człowiek doprawdy święty! Krążyły wśród nas wieści, że ilekroć znajdzie się sam w komnacie, natychmiast popada w ekstazę. Chciałem się o tym przekonać na własne oczy, więc pewnej nocy wlazłem pod jego łóżko. To co widziałem, to cud najprawdziwszy! To nie może się wprost pomieścić w głowie! Kiedy rabbi przekroczył próg pokoju, twarz jego był jasna i przejrzysta. Na stole stała butelka i ta butelka była czerwona jak rubin. Po upływie kwadransa butelka była jasna i przejrzysta, zaś twarz naszego cadyka-czerwona jak rubin!

by Inga

* * * * *

Dzień piątkowy:
Wokół handlarki Gitli zebrało się sporo kupujących. Tuż przy balii kręci się jakiś Żyd w chałacie. Co chwila schyla się, ogląda ryby i pyta o cenę. Wreszcie spokojnie oddala się w kierunku rynku.
Gitla biegnie za nim, chwyta go za rękaw i woła:
- Ej, wy! Albo załóżcie dłuższy chałat, albo kradnijcie krótszą rybę.

by Inga


A teraz tłumaczymy co się stało. Otóż podczas ostatniego wielopaka redakcyjna skrzynka została zainfekowana wirusami typu Worm. No i od tamtej pory robaki na stałe zadomowiły się w wielopaku...

...podobają się? :P

--
Komiks publikujemy za zgodą autora czyli niezrównanego Ertriela, którego można najczęściej znaleźć na stronach ertclubu


Oglądany: 23486x | Komentarzy: 21 | Okejek: 12 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało