JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Motywacja dla zaawansowanych - 10 przykładów uporu bez granic

214 246  
434   40  
Upór to dobra rzecz - pozwala przezwyciężać wyjątkowo perfidną siłę znaną jako lenistwo. Czasem jednak nadmierny upór przeradza się w obsesję, a tej niektórzy podporządkowują całe życie. Dziesiątce poniżej można zarzucić wiele, ale na pewno nie brak motywacji w dążeniu do postawionego sobie celu.

#1. 30 lat w dżungli


Przez trzydzieści lat żył samotnie, towarzyszyły mu jedynie zwierzęta. Jadev Payang, znany jako Molai, postanowił, że odda zwierzętom to, co zabrali im ludzie. Sadził drzewa i inne rośliny, dbał o wszystkie gatunki. Przenosił nawet mrówki z miejsca na miejsce, by w ten sposób przyczynić się do odbudowy naturalnego ekosystemu. Wszystko to przy wymownej ignorancji ze strony indyjskich władz. Co skłoniło młodego Hindusa do buntu przeciw cywilizacji? Widok, który zobaczył w 1979 roku - zwierzęta masowo wymierające na brzegach Brahmaputry, wyrzucone tam podczas powodzi.

#2. 50 lat wyłamywania palców


Kiedy był małym dzieckiem, usłyszał od ciotki, że "wyłamywanie stawów w palcach" prowadzi do artretyzmu. A figa, pomyślał, po czym zajął się tym, co dzieci lubią najbardziej - udowadnianiem, że dorosły nie miał racji. Donald Unger, obecnie doktor, tak bardzo zaangażował się w swój eksperyment, że wyłamał sobie stawy 36,5 tysiąca razy! Dwa razy dziennie przez 50 lat. I artretyzmu, droga ciociu, nie dostał. Otrzymał za to Ig Nobla - nagrodę dla najbardziej pomylonych naukowców. Chyba słusznie.

#3. 33 lata zbierania kamyczków


Trudno powiedzieć, czy wywrócenie się to dla listonosza większa ujma na honorze niż dla jakiegokolwiek innego człowieka. Dość powiedzieć, że listonosz Ferdinand Cheval tak bardzo przejął się wywiniętym orłem, że od czasu pierwszego potknięcia się zbierał kamienie leżące na jego drodze. W skromne 33 lata noszenia listów w tę i kamieni z powrotem uzbierał się mały pałac. Dosłownie!

Pan Cheval zbudował sobie "Zamek Idealny", w którym chciał zostać pochowany, ale ponieważ nie pozwalało na to XIX-wieczne francuskie prawo, listonosz zmajstrował sobie też mauzoleum. Najlepsze, że pałac można dzisiaj zwiedzać - w Hauterives w południowo-wschodniej Francji.

#4. 49 lat zwijania papierków po gumie


Nudzi Ci się w pracy? Zwijaj papierki po gumie do żucia w jeden wielki łańcuch. Kiedy już zdołasz zbudować ciąg z 1.871.538 papierków, będziesz miał szansę powalczyć o rekord świata - tyle wynosi osiągnięcie Gary'ego Duschla odnotowane oficjalnie w marcu 2014 roku.

Pan Duschl zaczął zwijanie papierków w 1965 roku i... wciąż mu się nie znudziło. Jego łańcuch liczy obecnie niemal 24 kilometry. I może spokojnie być określany mianem najbardziej bezsensownej rzeczy na świecie. Niemniej jednak gdyby ktoś chciał pójść w jego ślady, Amerykanin zamieścił na YT video z instruktażem jak poprawnie łączyć papierki.

#5. 26 lat wyciągania brudu z pępka


Lepiej nie czytać przy jedzeniu. W 1984 roku Graham Barker z Australii, co poniekąd wyjaśniałoby całą sytuację, nudził się tak bardzo, że aż postanowił wyczyścić sobie pępek. Znalezione w środku substancje tak bardzo go zaintrygowały, że postanowił zacząć je kolekcjonować. 26 lat i 22 gramy później produkty swego wydobycia oddał do muzeum.

Austriacki chemik o podobnych zainteresowaniach, Georg Steinhauser, postanowił zbadać, co też produkuje jego pępek i doszedł do odkrywczego wniosku, że to nie tylko włókna z ubrań, ale też martwy naskórek, tłuszcz, pot i kurz. Czego się nie robi dla nauki!

#6. 40 lat zdawania na prawo jazdy


Ponoć w niektórych polskich ośrodkach ruchu drogowego 13. podejście do egzaminu jest gratis - ot, ulga dla weteranów. W praktyce jednak mało kto gotów jest tak uparcie próbować. Zwykle kilka pierwszych porażek uzmysławia kandydatowi, że jednak nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy. Powiedzcie to tej babci...

Cha Sa-soon podchodziła do egzaminu teoretycznego aż 950 razy! Czterdzieści lat wkuwania teorii opłaciło się, bo egzamin praktyczny zdała już za piątym podejściem. Za swój upór dostała w prezencie nawet Hyundaia (tak - widzimy, że na zdjęciu jest KIA Soul).

#7. 365 dni nauki tańca


Można, a nawet trzeba podziwiać za upór taneczną parę, która na treningi poświęciła dokładnie rok. Dzień w dzień od 8 rano do 11 wieczorem para Mai Li i Zhai Xiaowei trenowała, by wystąpić (z sukcesem) w telewizyjnym show. Co w tym dziwnego? Nic ponad to, że Mai Li straciła w wypadku prawą rękę, natomiast Zhai Xiaowei stracił lewą nogę.

#8. 49 lat nauki


Straciła wzrok i słuch, kiedy miała zaledwie 18 miesięcy. Lekarze nie potrafili ani zdiagnozować choroby, ani pomóc Hellen Keller, której życie nagle zmieniło się w piekło. Jednak rodzice Angielki nie spoczęli, dopóki nie znaleźli pomocy. Pomoc - w osobie Anne Sullivan, absolwentki specjalnej szkoły kształcącej opiekunów dla niewidomych i niesłyszących - była na tyle zdeterminowana, że poświęciła 49 lat życia na to, by przywrócić Hellen Keller światu.

Pierwsze efekty nadeszły... już po 25 latach, a Hellen nie tylko nauczyła się porozumiewać z innymi, ale też ukończyła z wyróżnieniem szkołę i napisała - z pomocą swojej nauczycielki i jej późniejszego męża - autobiografię pod wiele mówiącym tytułem "The story of my life".

#9. 4 lata noszenia gorsetu


Mówi się, że gorset to jedna z najgorszych rzeczy, jakie spotkały kobiety. Uciskający, duszący i deformujący ciało - gorset był bardzo specyficznym elementem garderoby, który już dawno stracił większość swej popularności. Są jednak i kobiety, które za gorsetami tęsknią - tak jak Sara Chrisman, zafascynowana epoką wiktoriańską.

Sara postanowiła przez 4 lata dosłownie nie wychodzić z gorsetów - w jednym nawet spała. Przez ten czas jej talia zmalała o 25 centymetrów, a sama Chrisman - wbrew obawom życzliwych - czuje się wyśmienicie. Do tego stopnia, że postanowiła napisać książkę "Wiktoriańskie sekrety: czego gorset nauczył mnie o przeszłości, teraźniejszości i mnie samej".

#10. 3 lata poza prawem


No dobra, 3 lata łamania prawa to żaden rekord. Chyba że jest się kotem cierpiącym na kleptomanię. Oto Dusty, kot i złodziej w jednej czworonożnej postaci. Jego hobby: wałęsanie się po sąsiednich podwórkach i znoszenie niepilnowanych rzeczy.

W ciągu trzech lat swej przestępczej działalności Dusty przywlókł do domu ponad 600 różnych przedmiotów, wpędzając swoich właścicieli w nie lada zakłopotanie. Mimo wysiłków, wciąż nie udało im się jeszcze zwrócić wszystkich fantów prawowitym posiadaczom.

Oglądany: 214246x | Komentarzy: 40 | Okejek: 434 osób
Zobacz też

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało