JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak profesjonalnie wkurzyć dziennikarzy największych polskich gazet i agencji?

409 264  
1847   67  
W każdym z nas siedzi troll, który tylko czeka na możliwość zrobienia komuś złośliwego żartu. Grunt to umiejętnie (i z klasą) wykorzystać tego małego diabełka. Oto dobry przykład - ofiarami pewnych pomysłowych dowcipnisiów padli dziennikarze, którzy dostali cynk o przyjeździe do Wrocławia pewnego znanego celebryty...


Na pomysł wrobienia dziennikarzy wpadł pewien serwis, który oferuje wcielenie się w rolę gwiazdy i sprawdzenie na własnej skórze, jak smakuje sława. Organizatorzy wysłali do wrocławskich redakcji maila z informacją, że do miasta przyjeżdża z prywatną wizytą znany amerykański aktor. Choć informacja ta była ściemą grubymi nićmi szytą, na prowokację nabrało się kilkunastu żądnych sensacji dziennikarzy – m.in. z "Gazety Wyborczej", Polskiej Agencji Prasowej i „Faktu”.


Pod wrocławski Rynek podjechała elegancka limuzyna konwojowana przez ochronę. Wysiadł z niej podstawiony „celebryta” – wrocławski kaskader Leszek Sztokała, znany niegdyś z występów w zespole Kilersi.
Kilkunastu dziennikarzy nabrało się we Wrocławiu na tę „podstawioną” gwiazdę. Przez pół godziny fotografowali nieznaną nikomu osobę i byli przekonani, że wytropili znanego aktora z Hollywood!



„Gwiazdora” witały tłumy podstawionych fanów – krzyczeli z zachwytu, błagali o autografy i wspólne zdjęcia. Choć nikt nie potrafił wymienić imienia swojego idola, media przez ponad pół godziny nie odstępowały „celebryty” na krok i pstrykały mu setki zdjęć.




Randka ze znaną modelką (w rolę wcieliła się Patrycja Czarnecka, kierująca agencją
hostess i modelek N9) tylko dolała oliwy do ognia. Dziennikarze piszczeli z radości i stawali na głowach, aby wykonać jak najwięcej efektownych zdjęć dokumentujących to niespotykane wydarzenie...




W końcu musiał przyjść ten moment, kiedy wszystkie nieświadomie biorące udział w tym wkręcie osoby poinformowane zostały o żarcie. Najmniej do śmiechu było dziennikarzom, którzy dowiedziawszy się o prowokacji, wściekli się i złorzecząc rozeszli się do swoich redakcji...
Po kilku dniach milczenia „Gazeta Wyborcza” odważyła się napisać o wydarzeniu w
złośliwym artykule pt. „Jak zostać gwiazdą? 10 tys. za żenujący spektakl w Rynku”. Po co tak się spinać, panowie? Przecież to tylko niewinny żarcik.;)

Zdjęcia udostępnione dzięki ekipie z Celebryta24

Oglądany: 409264x | Komentarzy: 67 | Okejek: 1847 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało