Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Zwyczaje bożonarodzeniowe, o których nie miałeś pojęcia

180 810  
231   44  
Mimo że pogoda za oknem wcale na to nie wskazuje - przyszła zima, a wraz z nią kolejne bezśnieżne święta Bożego Narodzenia. Aby tradycji stało się zadość na stołach zawita dwanaście dań, babcia odpali zagrane z przaśnym przytupem kolędy, dzielić się będziemy kawałkiem wypieczonej mąki, a dzieciaki cieszyć się będą z prezentów, przytaszczonych przez brodatego wapniaka. Tymczasem w innych miejscach na świecie...


Krampus - demoniczny specjalista od niegrzecznych dzieci

W Austrii święty Mikołaj ma swojego antagonistę. Krampus to wywodzący się z przedchrześcijańskiego germańskiego folkloru upiór. W odróżnieniu od zarośniętego dziadygi, demon ten specjalizuje się w obsłudze jedynie niegrzecznych dzieci. Bestia daje niereformowalnym gówniarzom kawałek węgla, a wyjątkowo uciążliwych upierdliwców wrzuca do worka i „bierze na spacer” (co dla szczyli musi być porównywalne z podróżą do ciemnego lasu w bagażniku mafijnego auta).


Caganer - bożonarodzeniowy obsraniec

Wierzcie lub nie, ale pochodząca z Katalonii figurka przedstawiająca bezwstydnie defekującego mężczyznę jest tematem archeologicznych badań - nie wiadomo bowiem skąd ta tradycyjna postać się wzięła i w ogóle co stolec ma wspólnego z Bożym Narodzeniem. Najstarsze ślady pojawiania się wśród świątecznych ornamentów tego wypróżniającego się prostaka pochodzą z końca XVII wieku. Istnieje wprawdzie wiele teorii, wliczając w to tę mówiącą o symbolicznym nawożeniu uprawnych ziem, jednak nam najbardziej przypadła ta sugerująca, że Caganer jest symbolem równości pomiędzy ludźmi wszystkich klas społecznych, wyznań i płci. Jak by nie patrzeć - każdy z nas sra tak samo.


Kubełek KFC to potrawa świąteczna

Podobnie jak nam od lat usiłuje się wkręcić, że Coca Cola to obok świętego Mikołaja, karpia i pasterkowej naj#bki jeden z najważniejszych wigilijnych elementów, tak samo firma KFC próbuje podpiąć się pod święta ze swoimi kurzymi produktami. W latach 70. szefostwo należącej do koncernu Mitsubishi sieci restauracji zauważyło, że obcokrajowcy szczególnie intensywnie posilają się u nich w czasie świąt. Powód - brak tradycyjnego bożonarodzeniowego, amerykańskiego jedzenia na japońskim rynku. Firma zaczęła więc promować swoje świąteczne zestawy i jak się okazało, osiągnęła spektakularny sukces (i to nie tylko dzięki anglojęzycznych przybyszom).


Estońska sauna

Jeśli jesteś mieszkańcem Estonii, to zgodnie z tradycją będziesz musiał obficie się pocić i oglądać członków swojej rodziny paradujących na waleta. To bardzo stary zwyczaj - całe familie odwiedzają sauny przed obrządkami wigilijnymi w lokalnych kościołach. Jeśli by przymknąć oko na wiszącą u kolan pomarszczoną mosznę seniora rodu, to ten rytuał ma sens - człowiek pozbywa się stresu i symbolicznie oczyszcza swoje ciało przed wejściem w nowy rok.


Grenlandzki przysmak

Karp ci nie smakuje? Że zbyt ościsty i smakujący niczym glony i muł zebrany z dna jeziora? Ciesz się, że nie jesteś obywatelem grenlandzkiej wsi, bo musiałbyś jeść potrawę zwaną kiviakiem. Ten przysmak to nic innego jak truchło pewnego arktycznego ptaszyska owinięte surową skórą zdartą z foki i zakopane na parę miesięcy w ziemi, aż do osiągnięcia idealnego stanu rozkładu...


Kot zjadający niegrzeczne bachory

A oto i kolejne monstrum stosujące kontrowersyjne środki wychowawcze w stosunku do rozwydrzonych dzieciaków. Islandzki kot o imieniu Yule dybie na te dzieciaki, które nie pracowały wystarczająco ciężko, aby zasłużyć sobie na nowe ubranie od rodziców... Tak więc wściekły kocur poluje tylko na maluchy, które łażą w starych ciuchach (z całą pewnością ta dziwna legenda jest bardzo na rękę właścicielom sklepów odzieżowych). Yule dopada swe małoletnie ofiary i pożera je w okamgnieniu.


Rzodkiew o fizjonomii dzieciątka Jezus

A teraz szybka wizyta w Meksyku. W mieście Oaxaca 23 grudnia to tradycyjne święto zwane „Noche de los rábanos”, podczas którego główny plac miasta wypełnia się artystami rzeźbiącymi w wielkich rzodkwiach. Oczywiście tematyka jest tu adekwatna do nadchodzących urodzin Zbawiciela - można więc podziwiać figury Nieskalanej pestycydami Rzodkiewkowej Dziewicy czy Archaniołów wywodzących się ze świętej rodziny kapustowatych.


Polska, zakrapiana procentem, pasterka

Pasterka to jedna z ważniejszych w naszym kraju tradycji bożonarodzeniowych. To msza odbywająca się w nocy z 24 na 25 grudnia. Nazwa „Pasterka” nawiązuje do biblijnych pasterzy, którzy odwiedzeni zostali przez anioła (lub też spożyli niebiańskie grzybki i taka im się projekcja wyświetliła). Skrzydlaty przybysz poinformował ich o narodzinach Zbawiciela, latających gwiazdach, gadających owcach oraz wyraźnie skonfundowanych trzech monarchach, wałęsających się po Betlejem.
Nasza tradycja jest znana na całym świecie, jednak rzadko kiedy wspomina się o tym, że nieodłącznym elementem nocnych uroczystości jest alkohol spożywany przez niejednego z wiernych tuż przed mszą (czyli tak mniej więcej - przed, w trakcie i pod koniec wigilijnej wieczerzy).


Niekiedy woń nie do końca przetrawionych procentów jest tak mocna, że księża obawiając się tragedii, do której może dojść w słabo wentylowanych kościołach, dyskretnie gaszą palące się tu i tam gromnice.

Wesołych świąt, nieroby!


Źródła:1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 180810x | Komentarzy: 44 | Okejek: 231 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało