JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Rzeczy, które zaskoczą przeciętnego turystę w Japonii

200 760  
842   66  
Japonia to nie tylko miejsce, w którym grasują cudaczne potwory, a animowane laski biegają z gołymi cyckami po ulicach. Japonia to również kraj, w którym stwierdzenie „szara codzienność" nabiera całkiem nowego kolorytu.


Puszki tłoczone braillem


Jednym z udogodnień dla osób niepełnosprawnych - niewidomych w tym przypadku - są w Japonii puszki, na których tłoczy się braille’em informację o tym, że w puszce znajduje się alkohol.

Whiskey


Prawdopodobnie jeden z ostatnich krajów, w których człowiek spodziewałby się whiskey. Jednak Japończycy produkują coraz więcej tego trunku, zdobywając uznanie w coraz szerszych kręgach, czego dowód stanowią nagrody przyznawane na całym świecie dla whiskey Suntory’s Hibiki.

Automaty


Zaskoczeniem w tym przypadku nie są same automaty, a powszechność ich występowania. Jest ich tak dużo, że stały się wręcz elementem japońskiego krajobrazu - od świątyń, przez lasy, po górę Fuji znaleźć można urządzenia wydające niemal wszystko. Zapomnieliście bielizny? Żaden problem - są automaty. Macie chęć na naleśnika? Wystarczy znaleźć odpowiednią maszynę. Co ciekawe wśród całej tej różnorodności trudno o automat ze zwykłymi batonikami.

Dispen Pak


Po co wozić ze sobą całą butelkę keczupu i słoik majonezu albo kupować cały dżem i tabliczkę czekolady, skoro są Dispen Paki? Te małe, podwójne opakowania zawierają różne zestawy dodatków, by w prosty i szybki sposób przygotować kanapkę (masło i dżem) lub doprawić danie (sosy).

Wehikuł kuriera


Ten dziwaczny pojazd nie świadczy o tym, że Evil Knievel powstał z grobu i szykuje się do kolejnego numeru. Widoczna na zdjęciu maszyna, wyglądająca jak sztandarowy przykład przerostu formy nad treścią, służy do przewożenia potraw, które mogłyby się wylać, gdyby wieziono je normalnym skuterem lub rowerem.

Hotele miłości


W Japonii można bez żadnych przeszkód (i wstydu) wynajmować pokoje na godziny. Liczba hoteli oferujących tego typu usługi liczona jest w tysiącach i ciągle rośnie. Oprócz miejsca do igraszek w hotelach znaleźć można cały inwentarz zabawek, telewizory 3D - a wszystko w bardzo przytulnej i nieraz luksusowej atmosferze.

Majonez


Z japońskim majonezem jest podobno jak z Murzynem - jeśli raz spróbujesz... Smakuje zupełnie inaczej niż Winiary czy Hellmann’s, a najbardziej znaną marką jest Kewpie.

Wszystko za 100 jenów


Czyli nasze „wszystko za 5 zł” z tą tylko różnicą, że zamiast nikomu niepotrzebnych pierdół, w sklepie „wszystko za 100 jenów” można dostać fajne i przydatne rzeczy: artykuły papiernicze, drobne AGD, sprzęt dla majsterkowicza, ubrania, a nawet wypieki. W cenie ok. 3 zł.

Samochody pożerane przez parkingi

Gdzie parkować, jeśli jeździ się po powierzchni, na której każdy walczy o swój „kawałek”? Ano w specjalnych „przechowalniach”, do których wjeżdża się na taśmociągu, obsługiwanych przez zatrudnioną do tego osobę.

Japońskie curry


Potrawa kojarzona głównie z Indiami posiada również swoją japońską wersję, która, podobnie jak majonez, jest zupełnie inna niż w wyobrażeniach człowieka Zachodu, ale tak się w Japonii rozprzestrzeniła, że można nazwać ją jednym z narodowych dań.

Różnorodność smaków Kit-Kata


Do wad polskiego rynku zalicza się z pewnością to, że znane marki nie wprowadzają na niego linii obecnych w innych krajach. Zapewne z bardzo pragmatycznych względów, lecz miło by było spróbować choćby kilku z ponad osiemdziesięciu (!) smaków Kit-Kata, które wprowadzano w Japonii. W stałej sprzedaży znajduje się tylko część z nich, ale mimo wszystko - kto nie połasiłby się na karmelowe macchiato McFlurry lub nie sprawdził jak smakuje grillowana kukurydza albo nie porwał się na camemberta w wersji Kit-Kat?

Wołowina


Pierwsze, co przychodzi na myśl, to „Kobe". Poniekąd słusznie, ale to niejedyna wołowina, która wprawi w zachwyt kubki smakowe, a portfel - w drżenie. Z doskonałej jakości i wyśmienitego smaku słyną również Fukutsuru, Mishima, Matsusaka, Omi czy Ishigaki.

Washlet, czyli tyłek w raju


Dążenie Japończyków do podnoszenia jakości życia nie ominęło toalety. Gdy człowiek skorzysta z podgrzewanej deski klozetowej, która dodatkowo obmyje i wysuszy co trzeba, a dodatkowo oczyści atmosferę, to nie ma ochoty wchodzić z powrotem do zwyczajnego kibla.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Oglądany: 200760x | Komentarzy: 66 | Okejek: 842 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało