Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Teorie spiskowe, które zrujnują wasze wspomnienia z dzieciństwa

238 817  
617   63  
Lubimy teorie spiskowe i ludzi, którzy je tworzą. Pół biedy, gdy te niesamowite hipotezy dotyczą obecności kosmitów na Ziemi czy globalnego spisku Iluminatów. Gorzej, gdy bezpośrednio dotykają one rzeczy, które budowały nasze dzieciństwo i z którymi wiążą się miłe wspomnienia...

Flinstonowie jako postapokaliptyczna wizja świata

Oto kultowa kreskówka o życiu codziennym jaskiniowców, dzięki której dowiedzieliśmy się, że dinozaury i ludzie żyli w tym samym okresie, nasi przodkowie poruszali się za pomocą pojazdów napędzanych siłą ludzkich nóg, a za sprzęt gospodarstwa domowego służyły naszym prapradziadom zmutowane gady przystosowane do pracy w charakterze odkurzaczy, sokowirówek i koszy na śmieci. „Flintstonowie” powstali w latach 60., czyli w epoce tzw. „Zimnej wojny”. To czas wyścigu zbrojeń, rozwoju technologii atomowej... Cały świat bał się, że w końcu któreś mocarstwo ostatecznie zresetuje nam licznik za pomocą potężnego „bum!”. A wtedy musielibyśmy zaczynać wszystko od początku bazując na wiedzy, którą posiadaliśmy przed wojną atomową. I tak właśnie robią mieszkańcy Bedrock. Teoria mówi, że bajka ta wcale nie cofa nas do czasu epoki kamienia łupanego, tylko jest to wizja niedalekiej, postapokaliptycznej przyszłości. Wciąż nie wierzycie? A jak wytłumaczycie fakt, że jaskiniowcy żyjący kilkanaście tysięcy lat temu hucznie obchodzili wigilię Bożego Narodzenia?


Atomówki jako opowieść o dziewczynce z rozszczepieniem osobowości

Nie wiemy co brał autor tej teorii, ale bardzo chcielibyśmy dostać namiar na jego dilera. Transmitowana na kanale Cartoon Network bajka to opowieść o trzech, obdarzonych supermocami, dziewczynkach, narodzonych z połączenia laboratoryjnych chemikaliów i tony słodyczy. Jakiś domorosły psychiatra przyjrzawszy się temu serialowi doszedł do wniosku, że w rzeczywistości jest to historia jednej dziewczynki, która w wyniku uszkodzenia mózgu cierpi na rozszczepienie osobowości i wydaje jej się, że jest trzema osobami naraz (hmm... skądś to znamy?).

Ba, dalsza część teorii mówi, że dziecko to było w dzieciństwie gnębione przez swego starszego, sadystycznego brata, co w rezultacie objawia się silnymi halucynacjami, podczas których oprawca przybiera postać arcyzłego pawiana...



Simpsonowie przewidzieli atak terrorystyczny na WTC!

W jednym ze starszych odcinków serialu o żółtej, amerykańskiej rodzince, pojawia się takie oto czasopismo. Resztę dopowiedzieli sobie miłośnicy konspiracyjnych teorii, którzy dostrzegli w dwóch bliźniaczych budynkach WTC liczbę 11.

A dalej już poszło gładko - w sprawę na pewno wmieszani byli Iluminaci, Reptilianie i pragnące władzy nad światem wszystkożerne żydo-ośmiornice z Neptuna.


Ed, Edd i Eddy nie żyją!

Wiadomo - serial o przygodach trzech Eddów nie należał do najmądrzejszych i raczej trudno było doszukać się w nim drugiego dna. Znaczy się - trudne to było dla nas, wolnych od psychodelików małolatów. Tymczasem ktoś bardziej dociekliwy niż my stworzył niepokojącą teorię, która głosi, że wszyscy bohaterowie kreskówki nie żyją, a jej akcja ma miejsce w zaświatach. Dzieci zmarły w różnych epokach i trafiły do tego samego wymiaru.
Rolph - kopnął w kalendarz na początku XX wieku. Jest prostym farmerem i brzydzi się technologią.

Johnny - również zmarł w tamtym okresie. Nie miał przyjaciół. Pochowano go z kawałkiem deski.

Nazz - nieżywa hippiska z lat 70. Uprawiała wolną miłość i żarła tony kwasu.

Historia o zaświatach rozrosła się do całkiem sporych wymiarów. Niestety, zabawę internautów zepsuł scenarzysta kreskówki, który oficjalnie teorię obalił.


SpongeBob i jego kumple to wynik popromiennych mutacji

Bohaterowie animowanego serialu o przygodach morskich żyjątek zamieszkują atol Bikini. Kropka (wdech, wydech... lecimy!). Cofnijmy się o parę dekad wstecz i przypomnijmy sobie, co działo się w tamtych rejonach na przełomie lat 40. i 50. Przecież amerykańska armia testowała tam broń nuklearną. I to przynajmniej ze dwadzieścia razy! Zresztą, to dzięki jednej z takich eksplozji, która skaziła radioaktywnym pyłem grupę rybaków z pewnej japońskiej łajby, w głowie pewnego reżysera z Kraju Kwitnącej Wiśni powstał pomysł na nakręcenie filmu o zmutowanym, lateksowym jaszczurze niszczącym Tokio. Wróćmy jednak do SpongeBoba... Teoria mówi, że i bohaterowie tej serii to efekty popromiennych mutacji. Tym bardziej, że twórcą kreskówki jest były biolog morski, który z całą pewnością pół życia spędził na obserwacji zdeformowanych meduz i śmiesznie wypaczonych kałamarnic...


Pac Man to przydupas zbierający piłeczki po partyjce Ponga!

No, dobra - na coś takiego trudno by było wpaść nawet naszemu znajomemu grzybiarzowi. Pamiętacie coś takiego jak Pong? To jedna z najstarszych gier jakie kiedykolwiek powstały. Polegała ona na odbijaniu piłeczki pomiędzy dwoma graczami - taki tenis dla ubogich.


Teoria mówi, że Pong! był produkcją skierowana do arystokracji, natomiast powstały w podobnym okresie Pach Man to gra dla plebsu. Jej bohater to kloszard zbierający piłeczki, które wyleciały poza planszę Ponga! Jako że nikt z wyższej klasy nie tknie używanych piłeczek, biedny Pac Man sprzedaje je na czarnym rynku, aby zdobyć nieco kasy na crack.


Mario to kawał złego sukinsyna!

Włoski hydraulik po skonsumowaniu apetycznie wyglądającego muchomora wpadł w szał berserkera i zabija wszystko co się rusza. Głównym dowodem świadczącym o złych intencjach wąsatego kurdupla jest pacyfka jawiąca się na fladze, którą ten pokraczny brutal zrywa po przejściu kolejnych etapów.



Początkowo mieszkańcy tej kolorowej, spokojnej krainy cierpliwie nadstawiają drugi policzek. Jednak kiedy Mario nie przestaje prowadzić swej krwawej krucjaty, jej mieszkańcy postanawiają zrobić z agresorem porządek. Litują się też nad jego narzeczoną, dając jej oficjalny azyl w jednym z wielu rozmieszczonych w tym bajkowym świecie zamków.

Chojrak to zwykły pies

Na koniec przedstawiamy teorię dotyczącą, naszym zdaniem, najbardziej psychodelicznej bajki, jaką emitowano na Cartoon Network - "Chojrak - tchórzliwy pies". Ten serial budził grozę swoją depresyjną atmosferą i wrogimi postaciami wyciągniętymi wprost z halucynacji osoby, która mocno zatruła się zupą grzybową z niepewnego źródła. Teoria ta mówi, że w kreskówce mamy przedstawioną wizję świata widzianego oczami wrażliwego psa. Niepokojące istoty pojawiające się w domu Muriel i Eustachego to zwykli goście, którzy z punktu widzenia małego kundelka wyglądają i zachowują się dziwacznie. Dom, w którym mieszka czworonóg, wcale nie znajduje się pośrodku pustkowia. Chojrakowi tak się jedynie wydaje tylko dlatego, że jego opiekunowie są starszymi ludźmi, którzy nie mają siły wychodzić z nim na długie spacery.

Ciekawi jesteśmy czy wśród Was znajdzie się ktoś, kto ma swoje teorie dotyczące kreskówek z naszego podwórka? Czy „Bolek i Lolek” to nie nachalna, lewacka promocja homoseksualizmu, a „Zaczarowany Ołówek” to przypadkiem nie opowieść o cierpiącym na schizofrenię dziecku?


Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 238817x | Komentarzy: 63 | Okejek: 617 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało