JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
   
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykuł nowszy artykuł »

Historia rodziny Lykovów, która przez 40 lat samotnie żyła w syberyjskiej tajdze

Reszka | Wt 05-02-2013 05:00 | 114 925x | 1231 | 41
W 1978 roku w syberyjskiej głuszy radzieccy geolodzy odkryli sześcioosobową rodzinę. Rodzina Lykov od ponad 40 lat żyła z dala od innych ludzi, w całkowitej izolacji, a do najbliższego miasta miała ponad 250 kilometrów.

Syberyjski las zajmuje około 13 milionów kilometrów kwadratowych. W 1978 roku helikopter z załogą geologów na pokładzie szukał dogodnego miejsca do lądowania. W pobliżu granicy z Mongolią, niedaleko bezimiennego dopływu rzeki Abakan naukowcy spostrzegli prostokątną polanę.

Kliknij i zobacz więcej!

Zaskoczeni geolodzy kilkakrotnie przelecieli ponad polaną i dostrzegli stojącą w pobliżu budowlę przypominającą ludzkie domostwo.

Kliknij i zobacz więcej!
Karp Lykow i jego córka Agafia w ubraniach od radzieckich geologów.
 
Geolodzy wylądowali 15 kilometrów od polany. Ekipa geologów pod dowództwem Galiny Pismenskoy, uzbrojona w pistolety, zaczęła zbliżać się do polany. Zbliżając się do domu zauważyli ludzkie ślady, szopkę z zapasem ziemniaków, mostek nad potokiem - wyraźne ślady ludzkiej działalności. Rodzina Lykovów mieszkała w takim oto domku, w którym było tylko jedno okno wielkości dłoni:

Kliknij i zobacz więcej!
 
Geolodzy dotarli do chaty i zapukali do drzwi. Otworzył im starszy człowiek.
Jeden z geologów odezwał się: "Witaj, dziadku! Przyszliśmy w odwiedziny!".
Staruszek nie odpowiedział od razu. Po chwili odezwał się do przybyłych: "No cóż, skoro przybyliście z tak daleka, to wejdźcie".

Kliknij i zobacz więcej!
Agafia Lykova (z lewej) z siostrą Natalią
 
Wewnątrz była tylko jedna izba - było ciasno, brudno, czuć było zapach stęchlizny - aż trudno uwierzyć, że mieszkała tu tak liczna rodzina. Gdy geolodzy weszli do środka, zauważyli dwie kobiety. Jedna z nich zaczęła histerycznie krzyczeć i modlić się, druga siedziała cicho ze strachem w oczach. Naukowcy szybko wyszli z chaty, oddalili się na odległość kilku metrów i zaczęli posilać się na polanie. Pół godziny później skrzypnęły drzwi i starzec wraz z dwiema córkami pojawił się obok geologów. Galina Pismenskaya zapytała, czy kiedykolwiek jedli chleb. Staruszek odrzekł: "Ja tak, ale one go nigdy nie widziały". Najlepszy kontakt werbalny nawiązano ze starszym człowiekiem, język córek, zniekształcony przez życie w izolacji, był dla geologów trudny do zrozumienia.

Kliknij i zobacz więcej!
Dmitry (z lewej) i Savin
 
Stopniowo geolodzy poznawali historię rodziny Lykov.

Staruszek nazywał się Karp Lykov i był staroobrzędowcem, członkiem fundamentalistycznej prawosławnej sekty. Staroobrzędowców prześladowano od czasów Piotra Wielkiego. Prześladowania nasiliły się, gdy do władzy doszli komuniści. Staroobrzędowcy w obawie o swoje życie uciekali na Syberię. W 1936 roku komunistyczny patrol zastrzelił brata Lykova na skraju ich rodzinnej wsi. Karp z żoną Akuliną, 9-letnim synem Savinem oraz 2-letnią córką Natalią zbiegli do tajgi. W 1940 roku urodził się syn Dmitry oraz w 1943 roku córka Agafia. Oni nigdy nie widzieli innych ludzi. Wszystko, co wiedzą o zewnętrznym świecie, znają z opowiadań rodziców. Wiedzą, że są skupiska ludzi zwane miastami, że istnieją inne państwa prócz Rosji. Matka umiała czytać, więc nauczyła czytać dzieci z Biblii i modlitewników, które zabrała ze sobą. Gdy Agafii pokazano ilustracje konia, ta rozpoznała, co to za zwierzę.

Kliknij i zobacz więcej!
Rodzina wraz z geologiem
 
Geolodzy podziwiali zaradność rodziny - buty robili z kory brzozowej, ubrania zaś z konopi, które uprawiali. Mieli nawet własnej roboty maszynę do przędzy. Ich dieta składała się głównie z ziemniaków i ziaren konopi. Mięso było rzadkością, a generalnie rodzina żyła na granicy głodu.
W 1961 roku w czerwcu spadł śnieg, a mróz zniszczył plony w ogródku. Akulina umarła z głodu.
Pozostali członkowie rodziny przeżyli.

Rodzina Lykovów chętnie spędzała czas z geologami. Dziwili się, gdy słyszeli opowieści o ludziach lądujących na Księżycu. Gdy jeden z geologów zgniótł celofan, Karp myślał, że gniecie on szklankę. Geolodzy pokazali dzieciom Karpa kalendarz i zegar.
 
Kliknij i zobacz więcej!

Najsmutniejszym elementem w całej tej historii jest fakt, że po zetknięciu z cywilizacją reprezentowaną przez naukowców, członkowie rodziny zaczęli chorować i umierać. Jesienią 1981 roku troje z czwórki dzieci, w odstępie zaledwie kilku dni,  zmarło w wyniku chorób, na które nie byli odporni. Savin i Natalia zmarli na niewydolność nerek, Dmitry na zapalenie płuc, w wyniku wirusa, którego nabył od któregoś z geologów. Zszokowani naukowcy oferowali przewiezienie Dmitra do szpitala, ale ten nie zgodził się. Gdy pogrzebano całą trójkę, geolodzy próbowali przekonać Karpa i Agafię do porzucenia tajgi, ale ci odmówili.

Karp Lykov zmarł we śnie, 16 lutego 1988 roku, 27 lat po śmierci swej żony, Akuliny. Agafia z pomocą geologów pogrzebała go na górskim stoku, a następnie wróciła do swego domu. Nawet po śmierci ojca nie zgodziła się na wyjazd stamtąd.

Obecnie, ćwierć wieku później, Agafia nadal samotnie żyje w tajdze.
Strona do druku Drukuj
Tłumaczenie: Reszka/ Joe Monster.org
Tagi: agafia karp lykow geolog
« starszy artykuł nowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
| Strona do druku Drukuj
Oglądany: 114925x | Komentarzy: 41 | Okejek: 1231 osób
Zobacz też

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
28.05
· "Mad Max" - odkurzamy kultowe dzieło sprzed 36 lat! (25)
· Faktopedia, czyli taka fajniejsza Wikipedia - CCXXXVIII (47)
· Historyczne fakty, o których nie opowiada się w szkołach (31)
· Facet postanowił pić 10 puszek coca-coli dziennie. Efekt zadziwi niejednego! (68)
· Garść ciekawostek o Peterze Dinklage'u (22)
· 14 starych zdjęć, które udowadniają, że dzieci zawsze były niewinne (25)
· Płetwonurkowie z Kambodży nurkują w kompletnych ciemnościach likwidując pozostałości po wojnach (10)
· Najdziwniejsze teleturnieje mogą pochodzić tylko z Japonii (32)
· Piloci, którzy nie bali się latać blisko ziemi (18)
· Koszulki, które z humorem podkreślają uroki macierzyństwa (28)
· Pub, w którym poczujesz się niczym na pokładzie "Nautilusa" Kapitana Nemo (8)
· Precyzyjny taniec ogromnych wycieczkowców na rzece Mersey (19)
27.05
· Na ulicach Lizbony grasuje gang, któremu daleko do stereotypowych grafficiarzy (30)
· Tak wyglądali pierwsi pacjenci, którzy przeszli operację na otwartym mózgu (30)
· Od pierwszego oszustwa fotograficznego po wersje 3D: historia fotografii w pigułce (49)
· Skiosku - czyli weseli i niezwykli klienci jednego z polskich kiosków II (43)
· Uważasz, że nie ma już nic za darmo? Błąd! Mamy dowody! (27)
· Najdziwniejsze zdarzenia, które miały miejsce w Walmarcie (29)
· Parkowanie - robisz to źle! (16)
· 19 przykładów rozstań, które skończyły się nie tylko bólem serca (69)

Starsze historie

:: Jak to drzewiej bywało