Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »

Kupujemy wypasionego BMW 335 E90

saabauto | Śr 30-11-2011 04:55 | 172045x | 877 | 37
Jak wiadomo większość Polaków zna się na wszystkim. A kupowanie samochodu, to pestka.

Wystarczy mieć kasę i już mamy najlepszy na świecie samochód, mający co prawda 10 lat, ale z przebiegiem 10 000 km, ogólnie funkiel nówka. A co jak mamy naprawdę dużo kasy? I chcemy wypasioną, sportową furę? To kupujemy BMW!


Tak więc wchodzisz na jeden z serwisów aukcyjnych i wyszukujesz wymarzone ogłoszenie:


Cena odpowiednia dla rocznika, patrzysz na zdjęcia zieleń, droga, ogólnie sielanka. Samochód wygląda wspaniale.








Już masz kupić to auto, ale jeszcze zamierzasz posortować oferty po cenie. Bo a nuż coś lepszego się trafi? Zatem sortujesz i:



Niespodzianka - dwa identyczne ogłoszenia, identyczne zdjęcie główne na miniaturce, tylko tytuł jakiś inny. Zaintrygowany klikasz w to drugie ogłoszenie.


No cóż innego - ta sama sielska atmosfera... Do czasu. Ogłoszenie mianowicie różni się kilkoma zdjęciami. Ostatnimi trzema dokładnie... Wyglądają one tak:




No i nadal kupisz ten prawie bezwypadkowy samochód?
Strona do druku Drukuj
Autor: Otomoto.pl
Opracowanie: Charakterek
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
 |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 172045x  |  Komentarzy: 37  |  Okejek: 877 osób
Zobacz też
37 komentarzy
Najlepszy komentarz
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pcx10 - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Czemu w Polsce nie ma prawa do egzekwowania poczynań takich kretynów? Czemu samochód po wypadku nie został natychmiast wyrejestrowany i zezłomowany?
Jakim cudem w dobie komputerów nie istnieje centralna, ogólnodostępna baza pojazdów gdzie zawarte byłyby 3 podstawowe wiadomości (przebieg, /bez/wypadkowość i liczba właścicieli) przecież i tak to jest wklepywane do komputera!

Poświadczenie nieprawdy w ogłoszeniu powinno być karane i to z całą surowością. Osobiście ujeb**ł bym delikwentowi rękę, ale mogę się zgodzić w zastępstwie na odszkodowanie 2-3 krotnej wartości transakcji, o ile z tej przyczyny nic się nikomu nie stanie.

Niestety, ktoś kto się nie zna na autach może się wpakować na minę w ten sposób. Poruszanie się takim pojazdem jest skrajnie niebezpieczne bo zostały naruszone punkty konstrukcyjne, bo nie dość, że nie ochroni przy następnym zderzeniu, to może jeszcze zaszkodzić.
Wszystkie komentarze
adam1984
adam1984 - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
porsche nie twierdze ze wyznacznikiem bezwypadkowosci jest grubosc lakieru, twierdze ze przykład tej konkretnej bmw jest totalnie z dupy, gdyz poniewaz bo - nawet jesli jest ona po dzwonie, to gosc ktory chcial sprzedawcy popsuć krew, bardzo malo przedstawil dowodow że zdjęcia z wypadku przedstawiają konkretnie to auto.

Ja osobiście jestem zwolennikiem przedstawiania mocnych dowodów na taki przkręt, jak już ktoś chce wstawić taki wywód - i jest w necie mnóstwo dobrze opisanych przekrętów sprzedawców aut, ale ten do nich nie należy.

A co do kupna auta to uważam ze jest 10001 bardziej istotnych tematów do sprawdzenia niż latanie z miernikiem jak idiota dookola auta.

Pozdr.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Bladedancer - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@skyrunner - to odłóż kasę na zmiany pompy paliwa wysokiego ciśnienia. Sam myślałem o 335 ale jak poczytałem jakie są z tym silnikiem i układem paliwowym problemy zdecydowałem się na 330.
charakterek
Charakterek - RedakTTorro   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@ porshe słusznie prawisz. Ale niewiele osób o tym wie, ze wystarczy pójść z dokumentami do ASO danego producenta i tam po VIN prześwietlą jego historię. Po 2000 roku w Niemczech był obowiązek rejestrowania wszystkiego. Ja na przykład byłem w szoku kupując żonie autko. Meganka nabyta za 1500 euro. Czyli autko stosunkowo niedrogie. Właścicielowi zginęła książka serwisowa - przepraszał, ale nalegał, byśmy pojechali do ASO Renault w Magdeburgu, bo tam kupowaliśmy Megę. W ASO pokazali wszystkie naprawy, nawet mięli dokumentację foto przytartego błotnika, który był lakierniczo naprawiany w roku 2008. Na prośbę Niemca dali nam wydruki wszystkich napraw i przeglądów (więc książka serwisowa stała się zbędna), potwierdzili pieczątką i autko kupiliśmy. Czyli da się jak widać. I jeszcze zapytali, gdzie autko będzie serwisowane i dali znać do mnie do wsi, że takie auto będzie tam się pojawiać. U mnie już zaprosili nas na akcję serwisową czegośtam wykonaną na koszt producenta. Czyli, że można jak widać. Dzięki temu żona stała się posiadaczką zadbanej Megane ze znaną historią i mającą nalatane co prawda ponad 200 000 km, ale za to każdy kilometr tej historii jest udokumentowany w ASO. I tyle.
porshe
porshe - Konsultant Krajowy   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@adam1984 - fajnie gadasz, ale skoro jesteś moim imiennikiem, to będę bardzo miły.

Idź sobie do salonu czy innego komisu i sprawdzaj czujnikiem lakieru. Mówisz, że tak jak maszyna, to nikt nie pomaluje i każdy czujnik wykryje? Otóż - powinieneś się nieco doedukować. Jeżdżąc w poszukiwaniu sensownej milusiej 911 też się bawiłem w czujnik lakieru. W 90% przypadków odczyty z niego były 'akceptowalne' - różniły się o 20, góra 30, więc teoretycznie jak z fabryki. Na szczęście firma Porsche nie wali swoich klientów na każdym kroku, każdy samochód ma prowadzoną centralną rejestrację (od 1995 roku) w ichniejszej siedzibie głównej, gdzie zakupiony pojazd jest od razu rejestrowany. W tejże historii jest również odpowiednia adnotacja o przegląch (w których autoryzowanych serwisach, ile zapłacono, za co etc) i o przebiegu. Jeśli auto wyprodukowane po 2000 roku nie ma założonej lub aktualnej historii - automatycznie uznawane jest za 'wypadkowe'. Wystarczy do nich zadzwonić, podać nr VIN i się dowiedzieć, o takiej konieczności (przeglądów w autoryzowanych serwisach jest zarówno w książce gwarancyjnej jak również przekazywany ustnie podczas sprzedaży). Nie uwierzysz, ale na wszystkie 'igły' na naszym rynku, absolutnie nie bite zaledwie dwa samochody na trzydzieści-pare sztuk miały taką historię prowadzoną. Wniosek - były bite, choć żaden mechanik nie potrafił jednoznacznie określić, czy były czy nie były, znajdowali jedynie drobne usterki (pęknięcie jakiegoś małego plastiku etc - głównie eksploatacyjne).

Miernik lakieru jest dobry do pewnego pułapu cenowego, potem się zwyczajnie 'nie sprawdza'. Sam mam samochód, który wg ciebie nigdy nie był 'trzaśnięty' bo miernik wykaże identyczną powłokę lakierniczą na każdym elemencie i ta powłoka będzie się mieściła w granicach 'producenckich' - osiaga się ten efekt na różne sposoby (ostatnio bardzo modne jest właśnie darcie do gołej blachy i malowanie lakierowanie) a następnie systematyczne polerowanie lakieru odpowiednim typem pasty, aby uzyskać pożadany efekt. Daje to rezultaty, bo ludzie dalej się na to nabierają licząc, że techniki nie oszukasz. Dziwi mnie natomiast fakt, że pracując w warsztacie nie wiesz, że najlepszym źródłem danych o pojeździe jest sam producent.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
skyrunner - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
tak się składa, że chcę sobie właśnie sprawić 335i e92 tylko w wersji coupe. w 2010 wypuścili wersję z nowym silnikiem N55, który ma jeszcze mniejszą turbo dziurę i spalanie. Przy 306 KM spalanie jest rewelacyjne. niestety największym problemem bmw są jego nabywcy, zwłaszcza tych min. 8-letnich egzemplarzy. oczywiście kupno jakiegokolwiek samochodu to jedno wielkie pole minowe, a w Polsce to szczególnie. każdego sprzedawce trzeba traktować jako potencjalnego złodzieja czy oszusta. dlatego swoją furę kupię (i sprawdzę) w niemczech - po nowym roku helmuty jeszcze obniżą ceny bo wchodzi nowy model.
symbiod
symbiod - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
to nie bmw... to jakiś koreańczyk ;p

ostatnie prawdziwe bmw serii 3, to było e46, serii 5 to e39 a serii 7 to e38 ;p
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ban47 - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
hahahaha FAIL
adam1984
adam1984 - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Z resztą nie kwestionuję ze fachowiec potrafi dobrze i udanie "wyrzeźbić" igłę z gówna, natomiast akurat powyższy przypadek bmki jest mało poparty twardymi dowodami, bo oskarżyć i oczernić przez net każdy potrafi. Pozdro
adam1984
adam1984 - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@zlypiesodi
Jasne ze by się opłacało, ale prawda jest taka że jaki by lakiernik nie był zajebisty to nigdy nie pomaluje jak fabryka

A co do powodzenia, to dziękuje :) tak się sklada ze pracuje na codzien w serwisie i dlatego też takie mam podejście :)

pozdrawiam
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
zlypiesodi - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@adam1984
No nie mów, że nie opylało by sie zedrzeć do gołej blachy jakbyś miał w perspektywie zysk rzędu 20-30 tys. Po drugie miernik mierzy warstwę lakieru czyli jeśli jest jedna warstwa to da się go oszukać i koniec znam lakierników, którzy biorą 600 zł za element ale masz pomalowane jak fabryka. Zresztą z Twoim podejściem powodzenia w kupowaniu drogich aut. Swoją drogą kto za takie pieniądze kupuje używkę?
charakterek
Charakterek - RedakTTorro   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@ texas chodzi ci o plastikową nakładkę na próg, którą ktoś pewnie podniósł z ulicy i tam położył? Ona pewnie jest tam, gdzie jej miejsce - na progu...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Kurtz - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Kiedy mały Roman Kostrzewski reklamuje auto to wiedz że coś się dzieje...
texas
texas - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Cos mi sie wydaje ze fotografia prawego boku auta (patrzac od tyłu na przód) ukazywała by tą poprzeczkę pod autem. Tylne lampy też inne są...
cici_
cici_ - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
hihacz - masz malucha wyprodukowanego w 2001 roku? Musi być warty majątek... bo maluchy klepano do 2000 roku :D
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
hi_patryk - bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
A kupię, co mi tam.
hihacz
hihacz - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Wciąż wygląda lepiej niż mój 10 letni maluch.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Tafariel - bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
No nikt chyba nie uwierzy w to że np takie 10 letnie auto w swojej karierze nie miało żadnego wypadku :) Tak jak to napisał @loonasek , jeśli auto prawidłowo naprawione to można bezpiecznie nim śmigać :)
loonasek
loonasek - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Auto fajne, silniczek też zajebisty. Jeśli komuś bardzo zależy to bierze takie autko i jedzie do diagnosty, który ogląda i stwierdza czy taki pojazd nadaje się do jazdy czy nie, czy w ogóle jest bezpieczny.
Jeździłem Yarisem, który był bity. Diagnosta popatrzył pomierzył, nie zagraża bezpieczeństwu, jest bezpieczne. I nie boję się takim czymś jeździć.
Nie rozumiem dlaczego w Polsce zawsze 'wypadek' znaczy, że auto ma być od razu skasowane. Nie, nie popieram robienia 'niebitej nówki' z totalnie rozbitego szrotu. Ale auta lekko klepnięte, gdzie konstrukcja nie jest naruszona są jak najbardziej w porządku, moim zdaniem.
Znajomy blacharz rzeźbił półtora roku xarę picasso, w której po dzwonie nawet słupki się pourywały. Zrobił ją idealnie, poszła od ręki. Za takie coś powinno się ludzi wieszać, a nie za to, że ktoś dostał lekkiego strzała (nie mówie o tym bmw akurat).
yattaman
yattaman - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Widziałem na żywo ten wypadek na ul. Modlińskiej w Warszawie.
Ścięta latarnia i przelot przez 2 swoje i 3 przeciwległe pasy zakończony na ekranie akustycznym.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mac433 - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
I jak zwykle wystarczył jeden głupi artykuł, a znalazło się paru ekspertów w tej dziedzinie. Proponuję artykuł o finansach/gospodarce UE - znajdzie się następne stadko ukrytych ekspertów, bo przecież u nas tylko tacy. Pojedziecie do Brukseli i zlikwidujecie kryzys, skoro znacie się na wszystkim i na niczym małe "macierewiczki".
sylwek007
Sylwek007 - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Dobre te naleśniki były ( z twarogiem
charakterek
Charakterek - RedakTTorro   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
@ sebbie2e widziałeś może BMW 1 Coupe, które ma czworo drzwi? Ja nie... Jak pisali poniżej - auto po dzwonie, z wsadzonymi blachami poliftowymi, czyli zrobili lifting 2 lata wcześniej, niż to zrobiło BMW...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
sebbie2e - bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Auto na dachu wyglada bardziej jak BMW1 coupe
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kaczart - bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
żeby było śmieszniej to części (w tym ćwiartka i dach) którymi został naprawiony pewnie pochodzą z kradzionego auta

miernikiem grubości lakieru nie znajdziemy grama szpachli na takim pojeździe, trzeba wiedzieć gdzie szukać spawów
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kinollos - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Na pierwszym ogłoszeniu jest podane, że to BMW jest z 2007 ale jest PO LIFCIE. Co to oznacza? Że ktoś wymienił dobre ale stare części na poliftingowe? Dobre sobie ; ) Lifting był w 2009 i żaden starszy model nie ma prawa mieć nowych lamp. Ktoś miał dzwon i wymienił wszystko na nowsze. Ogólnie to BMW nie było w tragicznym stanie po wypadku, jak to czasem bywa z bezwypadkami po przejściach ; )
qdlaty90
qdlaty90 - bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
To "bezwypadkowy" to chyba tam ludzie z przyzwyczajenia piszą.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
maciej551 - bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
to nie to samo auto bo ma inne felgi :D
adam1984
adam1984 - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Pozatym teoria o zakupie częsci w kolorze czy zdrapania do gołej blachy jest mocno naciągana,
po 1sze kto troche się w to bawi zdaje sobie sprawę że nawet jak znajdzie blachy w kolorze to odcień będzie się różnił i nawet ze zdjęć było by to widać,
po 2gie nawet jakby zdarl do gołej blachy i polakierowal, to i tak nigdy nie bedzie to mialo takiej grubości i rownosci jak lakier fabryczny pryskany przez pana robota :) także miernik to wykryje.
adam1984
adam1984 - Bojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
hmmm no wszystko fajnie, ale jakies dowody procz tego ze oba auta są DOSYC podobne do siebie, mają ten sam kolor , a rożnią se lampami rejestracjami i felgami .... ?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pcx10 - Superbojownik   |  2 lata i 10 miesięcy temu  |  
Czemu w Polsce nie ma prawa do egzekwowania poczynań takich kretynów? Czemu samochód po wypadku nie został natychmiast wyrejestrowany i zezłomowany?
Jakim cudem w dobie komputerów nie istnieje centralna, ogólnodostępna baza pojazdów gdzie zawarte byłyby 3 podstawowe wiadomości (przebieg, /bez/wypadkowość i liczba właścicieli) przecież i tak to jest wklepywane do komputera!

Poświadczenie nieprawdy w ogłoszeniu powinno być karane i to z całą surowością. Osobiście ujeb**ł bym delikwentowi rękę, ale mogę się zgodzić w zastępstwie na odszkodowanie 2-3 krotnej wartości transakcji, o ile z tej przyczyny nic się nikomu nie stanie.

Niestety, ktoś kto się nie zna na autach może się wpakować na minę w ten sposób. Poruszanie się takim pojazdem jest skrajnie niebezpieczne bo zostały naruszone punkty konstrukcyjne, bo nie dość, że nie ochroni przy następnym zderzeniu, to może jeszcze zaszkodzić.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało