JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Biblioteka na wesoło

48 908  
289   8  
Kliknij i zobacz więcej!Czy praca w bibliotece musi być nudna? Oj nie musi, gdy się ma do czynienia z takimi ludźmi wypożyczającymi książki.

Biblioteka, w której pracuję znajduje się w jednym budynku z domem kultury. Na parterze jest biblioteka dla dorosłych, na pierwszym piętrze dla dzieci, a wyżej sale domu kultury. I właśnie na pierwsze piętro trafiła pewna pani... (osobiście dialogu nie słyszałam)
P: Chciałabym zapisać dziecko na ferie.
B: Nasza biblioteka (i tu miało nastąpić opisanie programu ferii, zostało jednak bezlitośnie przerwane)
P: Biblioteka nie. Tu trzeba książki czytać!
I poszła.

* * * * *

Dzieciaki bywają rozbrajające. Podsłuchana rozmowa trzech chłopców w wieku ok. 7 lat:
Dzieciak 1: Jak się tu zapiszę to wypożyczę Wampirka!

Dzieciak 2: A ja Koszmarnego Karolka!
Dzieciak 3: A ja Krzyżaków!
Ciekawe czy za parę lat będzie marudził, że takie grube lektury musi czytać.

* * * * *

Wchodzi mama z synem do biblioteki (chłopak tak z 18 lat na oko).
Mama: Chodź się rozejrzymy.
Syn: Ale mamo, tu same książki są!

* * * * *

Przyszedł do nas pewien starszy pan. Dorwał w łapy książkę, spogląda na okładkę i podsuwa mi ją prawie pod nos.
S: Pani wie kto to jest?
J: Nie.
S: To Żyd jest!

* * * * *

Wiecie jak gimnazjalistki reagują na widok Robinsona Crusoe? Właśnie tak:
- O nie! Mam czytać 300 stron o facecie z brodą?!

* * * * *

Czytelniczka: Bo wy tu macie straszny bałagan! Tu jest D, tam jest D, a ja Dana Browna znaleźć nie mogę!

* * * * *

Czytelnik: Bo Japonia to powinna być pod J. Wszystko o Japonii powinno być pod J, a nie, że ja mam latać i szukać po działach.

* * * * *

Przychodzi gimnazjalista do biblioteki (koniec kwietnia 2010) i pyta:
G: Czy jest może książka o katastrofie samolotu w Smoleńsku?

* * * * *

Naszą bibliotekę odwiedził bezdomny w poszukiwaniu makulatury, muszę przyznać, że był wyjątkowo zdeterminowany w poszukiwaniach.
Bezdomny: Nie mają państwo makulatury, papierów zbędnych?
Kierowniczka: Przykro mi, nie mamy.
Bezdomny (oburza się i wskazuje na wózek z niedawno oddanymi książkami): Jak to! A to!?

Powyższe kwiatki podesłała nemedy - niezarejestrowana w naszym serwisie (jeszcze).

Pracujesz w jakimś urzędzie lub innej bibliotece? Masz podobne kwiatki? Opisz je klikając w ten link. W tytule napisz: Urzędowa paplanina.


Oglądany: 48908x | Komentarzy: 8 | Okejek: 289 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało