Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Reduta Nortona

13 540  
3   6  
W związku z pogłoskami o zbliżającym się roku szkolnym krótka sciąga - poezja przygotowawcza, tak żeby wejść w nowy rok szkolny gładko, łatwo i przyjemnie. Prosto sprzed monitora do tablicy...


REDUTA NORTONA
teraz wersja pełna, bez kodów i w pełni funkcjonalna
Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało
Ztrace'owałem program; dwieście funkcji grzmiało.
Globalnych procedur ciągną się szeregi,
Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi;
I ujrzałem EXE'ka: - wczytał, stertą skinął
I jak ptak jedno skrzydło kodu swego zwinął;
Wylewa się spod skrzydła ściśniona tablica,
Wielką długą kolumną, jako dysku lica,
Nasypane iskrami sektorów.Jak tempy
Ku skasowaniu jej bieżą zastępy.

A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona,
Jak FAT leżący w dysku, reduta Nortona
Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują;
I nie tyle inku dysze jeta plują,
I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u,
Ile te moduły wytworzą fraktalów.
Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza
Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza;
Budzi się wirus, blok ostatni leci
I ogromna łysina bad-sectorów świeci.

Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje,
Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; -
Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija,
Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija.
Ostatniej nie widać, lecz słychać po dźwięku,
Po czytaniu się plików, kasowanych jęku:
Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci,
W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi.

Gdzież jest system, co na rzezie tłumy te wyprawia ?
Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia ?
Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy,
Król wielki, samowładnik dysku połowicy;
Przełączył CMOS-a - i tysiąc sektorów już leci;
Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci;
Odłączył - padają kości, tam w pamięci dziwy.
Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy,
Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy,
Gdy dysku twój kontroler pisze pełen dumy,
Commander się jeden twej władzy wypiera,
FAT formatuje i TRON ci odbiera,
TRON-a Ongrysów ściąga z twego dysku,
Boś go śmiał zdebuggować na tym swoim RISC-u !

BIOS dziwi się - drganie porusza napędy,
BIOS gniewa się - lecą drukarek głowic zęby;
Ale sypią się dane, którym ranna rosa
Wdarła się między bajty.Zginiem - rozweselim BIOSa.
Posłany DOS IBM-owski z siłami pół sieci,
Wierny, czynny, sprawny - ogień w rękach dzieci.

Ura ! ura ! patrz, blisko reduty już w nowy
Segment pamięci kładą swe tułowy;
Jeszcze toner przyczepiony do drukarki wałów,
Jeszcze zasilacz w środku jasny od przepałów,
Czerwieni się nad czernią, jak w środek lotniska
Płonący TOMCAT leci, - FISHBED go naciska, -
Zgasł; - z nim zgasła reduta.Czyż modułu ciało
Strącone z wektora kod swój skasowało ?
Czy WIZARD boot-sector już zerami zalał ?
Już segmenty modułów COMMAND.COM rozwalał.

Gdzież antywirus ? - Ach dziś pracował więcej
Niż na wszystkich przeglądach za tej władzy dziecięcej;
Zgadłem, dlaczego milczy bo nieraz widziałem
Lichy algorytm walczący z wirusów nawałem.
Gdy godzinę wołano dwa słowa: pisz, czytaj;
Gdy przerwania przejęte, MULTITASKING, myszka;
To skok bezpośredni, wre wirusia czynność;
Na koniec bez skoku pełnią swą powinność,
Na koniec randomowo, bez czucia napięcia,
Antywir jako młyn dysku, - czyta, grzmi, - kręci
Kod z dysku w segmenta, z segmentów na oko :
Aż program wśród szczepionek długo i szeroko
Szukał, nie znalazł - antywir zawisnął,
Nie znalazłszy szczepionki, w pamięci się ścisnął;
I uczuł, że nim kręci pętla nieskończona;
Opuścił ją, wyskoczył; - wnet ztrace'ują TRONA !
Wektorem szarpnęło, - w FAT wirusów kupa
Już lazła, jak TEQUILLA na świeżego boota.

Pociemniała pamięć - gdy zniszczyłem zator,
Zobaczyłem co robił NORTON INTEGRATOR.
On przez funkcyję wspartą na moim wektorze
Długo spoglądał na wirusów morze.
Na koniec rzekł: "Stracona". - Spośród portów jego
Spłynęło bajtów kilka, - rzekł do mnie - "Kolego,
Algorytm twój lepszy; patrzaj tam w sektorze,
Znasz Nortona, czy widzisz gdzie ?" - "Dyrektorze,
Czy go znam ? - Tam stał zawsze, ten moduł kierował.
Nie widzę - znajdę - dojrzę ! - w bad-blockach się schował.
Lecz wśród najgłębszych zapętleń kodu ileż razy
Widziałem LINKER jego tworzący rozkazy... -
Widzę go znowu - tam wirusów prasa.
Wywija, grozi wrogom ma w SETUP adresa,
Kasują go - zginął - o nie skoczył w dół - do drivera !"
"Dobrze - rzecze Dyrektor - nie odda im servera".

Tu blask, - dym, - chwila cicho, - huk jak stu kowalów.

W puch się rozpękł monitor od ciężkich fraktalów,
Głowice podskoczyły i jak wystrzelone
Pędziły śród ścieżek - Pliki wyczyszczone
Nie trafiły w FAT-u kopie. I dym wionął
Prosto ku nam; i w gęstej chmurze nas ochłonął.
I nie było nic widać nim kineskop zgasnął.

Na zawsze - już tylko odłamek w dysk trzasnął...
Spojrzałem na redutę; - plik, monitor blady,
Moduły, i naszych garstka, i wrogów gromady:
Wszystko jak TEMP znikło. - tylko szara bryła
SERVER zniszczony leży - rozjemcza mogiła.
Tam i ci co bronili, - i ci co się wdarli,
Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli.
I choćby BIOS wirusom kazał wstać, już dusza
Wirusia tam raz pierwszy BIOS-a nie posłusza.
Tam zagrzebane tylu set kody i imiona:

Źródła gdzie? - nie wiem; lecz wiem, gdzie źródło Nortona.
On będzie Patron dysków ! - bo dzieło zniszczenia
W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia;
DOS wyrzekł słowo stań się, DOS i zgiń wyrzecze.
Gdy przerwaniom adres funkcyj obsługi uciecze,
Kiedy dyski BIOS-ów ta duma szalona
Obleje, jak wirusy redutę Nortona -
Każąc plemię hardware'u GIFami zatrute,
DOS wysadzi te sieci jak on swą redutę.

Napisane przez Ongrysa
pisane o spadku napięcia nad brzegiem dysku w Warszawie - 1993-4-20 --- 1993-5-5;2:41pm

Dla spragnionych większej dawki archiwalnej poezji informatycznej polecam stronę wielkiego Ongrysa, bo jest co tam czytać: https://fulcrum.acn.waw.pl/ongrys

Oglądany: 13540x | Komentarzy: 6 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało