Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Polityka mniej nudna - 8 dziwnych kandydatów

111 201  
462   18  
Wybory prezydenckie już lada moment. Kandydaci nabierają coraz więcej odwagi i ostrzą sobie kły na prezydencki fotel. Patrząc na listę osób ubiegających się o to stanowisko, można mieć dziwne uczucie deja vu...

Jedyną wyjątkowo barwną postacią wydaje się być, od lat niestrudzony w bojach o tron, Janusz Korwin-Mikke. Zresztą, przypomniawszy sobie niektórych polityków startujących w wyborach to nawet i Kononowicz odziany w swój (nadgryziony przez ząb mola) turecki sweterek, wydaje się być całkiem normalnym kandydatem z całkiem normalnym planem ulepszenia kraju...

#1. Mohammad Shahabuddin


 
„Wszyscy politycy to kłamią!” - Fakt. Ale nie wszyscy są posądzani o osiem morderstw, dwadzieścia prób zabójstw oraz liczne porwania i wymuszenia. Łącznie, ten muzułmański polityk zasiadający przez 12 lat w indyjskim parlamencie, ma na koncie przeszło pięćdziesiąt takich właśnie występków. Za każdym razem udawało mu się uniknąć sprawiedliwości, dzięki wykorzystywaniu luk prawnych. Shahabuddin miał chrapkę na urząd prezydenta Indii. W 2004 roku kandydował wprost zza kratek. No, może niezupełnie – polityk „załatwił sobie” wizytę w szpitalu, gdzie miał do własnej dyspozycji całe piętro. Otoczony przez sztab ochroniarzy organizował tam m.in. spotkania z wyborcami. Porażka w walce o fotel wcale nie złamała jego chęci do kolejnego kandydowania. Na szczęście dla mieszkańców Indii, tuż przed wyborami w 2009 roku, polityk został skazany na dożywocie za porwanie z zamiarem morderstwa.



#2. Jonathon „Palownik” Sharkey

Satanista, wampir, zapaśnik i polityk w jednym. Sharkey jest założycielem Partii Wampirów, Pogan i Wiedźm. Członkowie tego ugrupowania politycznego deklarują się jako czarownice, demony i czarnoksiężnicy. Ogólnie rzecz ujmując - grupa indywidualistów przepełniona stężonym roztworem z najczystszego, skondensowanego zła.
Startując w amerykańskich wyborach prezydenckich w 2009 roku zapowiedział, że pierwszą rzeczą, którą uczyni po tym jak już stanie na czele USA, będzie publicznie nawleczenie George'a W. Busha na porządnie ociosany pal.

#3. Mitsuo Matayoshi a.k.a. Jezus Chrystus

A oto i pewien Japończyk, który w toku swych studiów przygotowujących do kapłańskiej posługi, stworzył własną, alternatywną wersję Chrześcijaństwa. Założył więc partię polityczną, na której czele stanął nie tylko jako lider, ale i jako sam Jezus Chrystus... Jego walka o władzę jak na razie nie przyniosła zadowalających rezultatów. Być może wyborców przeraża główny punkt programu jego partii, czyli Sąd Ostateczny i piekielne ognie, które bezlitośnie pochłoną wszelkie oznaki korupcji. Swoją drogą, jako syn Szefa, Mitsuo mógłby poprosić o kapkę boskiej interwencji podczas następnych wyborów.














#4. Lee Mercer Jr.

Podczas ostatnich wyborów, pewien kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych poruszył wyobraźnię wielu maniaków literatury Philipa K. Dicka. Oto bowiem niejaki Lee Mercer Jr., na swej pełnej karygodnych błędów ortograficznych stronie, deklarował, że prawie dwie dekady temu amerykańska organizacja wojskowa wszczepiła mu do głowy specjalny moduł. Za jego pomocą Lee Mercerowi wgrano najlepsze oprogramowanie, pozwalające mu być prezydentem idealnym. Sama jego prezydentura miałaby być częścią jakiegoś skomplikowanego projektu akademickiego, monitorowanego, dzięki wspomnianemu urządzeniu, przez amerykańską armię... Przy takiej szczerości kandydat ten przegrałby prawdopodobnie wybory mając za oponenta nawet i leciwą sokowirówkę...

#5. Yelena Berkova

Po wygooglaniu imienia i nazwiska tej pani natrafimy na potop stron z filmami przyrodniczymi ukazującymi seksualne rytuały zwierząt człekokształtnych. I nic w tym dziwnego – Yelena Berkova to specjalistka od filmów typu „plug in, plug out”, która zapragnęła startować w wyborach na stanowisko burmistrza rosyjskiego miasta Sochi z ramienia Partii Miłości.
Wierzę w moje siły – rzekła dziennikarzom – Poza tym wszystko już o mnie wiecie. Jestem bardzo otwarta, więc nie będzie żadnych niespodzianek.

Coś w tym jest.


#6. Henry Krajewski

Nazwisko tego pana, który kilkukrotnie podejmował walkę o amerykański stołek prezydencki, brzmi swojsko? Zanim zaczniecie pękać z dumy, to wiedzcie, że tenże hodowca świń, startujący do wyborów z ramienia Partii Biednych Ludzi, miał dziwny zwyczaj paradowania z prosiakiem na rękach.
Jego głównym hasłami były: ”Nie dla świńskich interesów w Waszyngtonie!” oraz: „Więcej przydziałów piwa dla biednych ludzi!”.
Pieniądze na kampanię prezydencką zebrał Krajewski sprzedając płyty ze skocznym, polkowym numerem pt. ”Hey, Krajewski!”

#7. Jonathan Maxwell

Leciwy Jonathan Maxwell startował w amerykańskich wyborach w 1948 roku jako przedstawiciel Amerykańskiej Partii Wegetarian.
Jako osoba, która przez większość życia nie konsumowała mięsa, Maxwell pragnął propagować dietę opartą na roślinach. Planował więc tworzenie ogrodowych miast oraz zlikwidowania rzeźni i hodowli zwierząt przeznaczonych na ubój. Podobnie jak nasz krajowy Krzysztof K., Maxwell planował zdelegalizować też tytoń i alkohol.
Niestety, brak amerykańskiej narodowości uniemożliwił sędziwemu politykowi kandydowanie w USA. Staruszek nie zraził się tym specjalnie i miast zająć się poszukiwaniem kwatery do wiecznego spoczynku, Maxwellowi zebrało się na amory. Poślubił więc o czterdzieści lat młodszą kobietę i, z braku lepszych perspektyw pracy, zatrudnił się jako akwizytor (i to jeden z najstarszych znanych historii – w momencie pełnienia obowiązków obnośnego sprzedawcy dziadunio miał przeszło dziewięćdziesiąt lat na karku).
Zdrowa dieta i młoda żona okazały się idealną receptą na długowieczność – Maxwell dożył 101 lat.

#8. Leszek Bubel

Pamięta ktoś go jeszcze? Leszek Bubel startował w wyborach prezydenckich RP w 1995 roku. Zyskał wówczas 0,04% procent poparcia. Na szczęście kompromitacja ta nie odebrała mu animuszu i dekadę później Bubel znów walczył o swoją wymarzoną posadę.

Tym razem dzięki poparciu tak szanowanych partii jak: Narodowy Front Walki Młodych, Polskie Stowarzyszenie Nie dla Unii Europejskiej czy Stowarzyszenie Przeciwko Antypolonizmowi, politykowi udało się zebrać 0,13% poparcia!


 
Na co dzień, uznawany za naczelnego polskiego antysemitę, Bubel zajmuje się działalnością wydawniczą (ma na koncie takie hity jak: ”Tylko Polska”, „Kwartalnik Narodowy” czy „Poznaj Żyda”).
Leszek Bubel nie ogranicza się do politykowania, działalności wydawniczej i pisania książek (jest autorem ok. pięćdziesięciu...). Wraz z kapelą Bubel Band nagrał cztery płyty (m.in. longplay ”Longinus Zerwimycka”), które dodawane są do czasopism wydawanych przez niejakiego Leszka Bubla...

Przez szacunek dla delikatnych, nieskażonych złym dźwiękiem (który ponoć boli całe życie) uszu Bojowników, nie podzielimy się z Wami próbką radosnej twórczości supergrupy Bubel Band. Tenże samogwałt laryngologiczny możecie sobie zafundować na własne życzenie z drobną pomocą YouTube'a.


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5 , 6, 7

Oglądany: 111201x | Komentarzy: 18 | Okejek: 462 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało