JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kobieta w "mocnym kinie": 8 stereotypowych zachowań

207 758  
1013   43  
Obowiązkowym elementem porządnego kina akcji jest... akcja, której rezultatem jest najczęściej stado dymiących zwłok, hektolitry krwawej posoki i kwadratowa szczęka głównego bohatera (ta ostatnia jest z reguły tak zaje*iscie kwadratowa, że bijąca z niej charyzma skutecznie przysłania niedostatki w sztuce aktorskiej jej posiadacza).
Wisienką na torcie jest powabna, pełna- niekoniecznie naturalnego - wdzięku przedstawicielka płci pięknej. Postać ta wprowadza do takiego kina kilka niezwykle irytujących schematów i wątpliwości...

#1. Która by chciała zaliczyć Seagala ?


Powiedzmy sobie prawdę – żaden z elity napakowanych sterydami, starzejących się już weteranów kina akcji nigdy nie należał do przystojniaków. Dodatkowo ich gra aktorska woła najczęściej o pomstę do nieba. Wyobrażacie sobie romantyczną randkę Stevena Seagala? Wiele dowodów wskazuje, że ten facet został w młodości ukąszony w policzek podczas popołudniowej medytacji w swoim dojo. Od tego czasu jego oblicze pozostaje beznamiętnie nieruchome. Tymczasem drewno bijące z postaci Seagala okazuje się mieć magnetyczne właściwości przyciągania „najbardziej gorących towarów”.

#2. Wszystkie kobiety są łatwe

Dzięki temu, że przeciętny amerykański film trwa dwie godziny, czas podrywu i zaciągnięcia upolowanej zwierzyny do łoża zajmuje bohaterowi dosłownie kilka minut. No, chyba że jest się Jamesem Bondem, wtedy czas wspomnianego podrywu liczy się poprzez zastosowanie pierwiastka trzeciego stopnia. Filmowe piękności oddają się chętnie, nawet kiedy amantem jest Stallone, którego bełkotliwe komplementy wymagają szczególnej uwagi wytrawnego logopedy.

 

#3. Jakiej sceny seksu oczekujesz w topornym filmie akcji?

Przez większość filmu widzisz napompowanego faceta, który brutalnie wyrzyna w pień „tych złych”. Czasem urwie komuś nogę, innym razem powiesi jakiegoś nieszczęśnika na wyprutym wcześniej jelicie. Wszystko to w takt wybuchów, karabinowych serii i wrzasków dogorywających ofiar. Ażeby męczarnie oprychów nie gorszyły co bardziej wrażliwych widzów, heros w przerwie pomiędzy rozbijaniem czerepów a łamaniem kończyn, pozwoli sobie rzucić jakimś topornym dowcipem (Yippee-ki-yay, Motherfucker!) . Nadchodzi jednak chwila, kiedy trzeba zaserwować widzowi mały wyciąg z cycków. Jakiego seksu oczekujesz po filmie, w którym z pełnymi detalami poznać możesz anatomię człowieka? Nie owijając w bawełnę – ostrego rżnięcia. Co otrzymujesz? Pseudoartystyczne bara-bara z pseudoartystycznym światłem rzucanym przez tandetne świece. Jeśli w tym natchnionym obrazie dane ci będzie zobaczyć skrawek biustu, możesz uważać ten film za „hardkorowy”.
To jak powinny wyglądać sceny miłości w takich produkcjach pokazali (w wyciętych scenach) twórcy filmu „Team America”.
http://www.youtube.com/watch?v=LvdlvNdVI-I

#4. Każda scena łóżkowa powinna mieć soundtrack

Ażeby kiczu i romantycznego nadęcia było jeszcze więcej, do każdej sceny łóżkowej dodawany jest stosowny soundtrack. Tak więc podczas gdy para oddaje się delikatnym i zmysłowym uciechom cielesnym, ze stojącej obok szafy dobiega skowyt w stylu: „I wanna know what love is...I know you can show me...”


 

#5. Ten nieszczęsny makijaż

Kobieta, która dzięki skomplikowanej fabule trafiła w sam środek batalii pomiędzy gromadą człekokształtnych talibów a człekokształtnym przedstawicielem kraju hamburgerożerców, zawsze będzie wyglądać ślicznie, a jej makijaż ani przez chwilę nie ulegnie w walce o to co dobre i prawe. Nawet wtedy, gdy nad polem bitwy rozpęta się burza piaskowa przerywana rzęsistym gradobiciem.

 

#6. Pisk najlepszą reakcją na zagrożenie

Kiedy cień niebezpieczeństwa osnuje najbliższe terytorium przebywania przedstawicielki płci pięknej, ta zacznie wydawać z siebie jednostajny pisk, przypominający dźwięk, jaki wydaje z siebie pękaty czajnik, kiedy gotująca się w nim woda nadaje się do zalania porannej kawy... lub też charakterystyczny odgłos towarzyszący wczytywaniu się kasetowych gier na Atari. Nie wiadomo dokładnie, co chce kobieta przekazać przez ten irytujący alarm, ale z reguły wysokość tonów wydobywających się z samiczego gardła zdecydowanie nie pomaga głównemu bohaterowi w wykombinowaniu jakiejkolwiek formy ratunku z zaistniałej opresji.

6a - Kiedy baba przestanie już piszczeć to najprawdopodobniej rozpocznie swoją mantrę złożoną z w kółko powtarzanego zdania "Oh, my God...,Oh my God..." - dzięki za sugestię Surgeon









#7. Uciekając przed kroczącym z wolna wrogiem

Pisk to nie koniec atrakcji serwowanych nam przez nadmuchane silikonem, hollywoodzkie piękności. Zbój, dybiący na życie filmowej samicy, podążać będzie za nią wolnym, emeryckim krokiem, dzierżąc w swych łapach nóż, maczetę, topór lub też inny rodzaj narzędzia służącego do robienia kuku. Kroczyć sobie tak będzie spokojnie, podczas gdy jego niedoszła (jeszcze) ofiara, machając kończynami niczym holenderski wiatrak, bić będzie rekordy w długodystansowym biegu połączonym ze skokami przez płotki. I po co ten wysiłek, głupa babo? Jason i tak cię dopadnie, albowiem jego chód szybszy jest niż twoje żałosne przebieranie nóżkami.
Warto też dodać, że podczas swej dramatycznej ucieczki nieszczęsna niewiasta prawdopodobnie zaliczy kilka gleb lub nadzieje się gałką oczną na jakąś gałąź - przez to dystans pomiędzy oprawcą a ofiarą zdecydowanie się zmniejszy -thx Matiszko23

#8. Wejdź tam, gdzie czai się niebezpieczeństwo

http://joemonster.org/images/vad/img_14197/a04bb65f288ac6fe84270d7bab59cae7.jpg

Standard – z jakiegoś powodu filmowe samice mają dziwną cechę włażenia do najbardziej ciemnych i strasznych miejsc.

Tak więc kiedy pod pozorem poszukiwania swojego przyjaciela, który poszedł wziąć prysznic do łazienki obok, kobieta zapędzi się na nawiedzony strych i zadając idiotyczne pytania w stylu „Jesteś tam, Dżordż?” zacznie przechadzać się pomiędzy zarośniętymi kurzem rupieciami, możesz być absolutnie pewien, że za chwilę pojawi się jakiś, nie do końca umarły, trup.

Kreatura ta zapewne wyjątkowo ceni sobie młode i jędrne ciałka kobiet, które z jakiegoś powodu poszukują na strychu swoich chłopaków biorących prysznic trzy piętra niżej.

Plan kolejnych minut akcji jest następujący: #6, #7 i zgon (całość podpięta pod zasadę  #5).












Oglądany: 207758x | Komentarzy: 43 | Okejek: 1013 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało